Mistrzostwa Europy w lekkoatletyce. Jak Włosi pokłócili się o czarnoskórą dyskobolkę Daisy Osakue. I o to, co było pierwsze: jajko czy rasizm?

ALESSANDRO DI MARCO/AP

Zanim Daisy Osakue, córka nigeryjskich imigrantów z Turynu, rzuciła dyskiem do sobotniego finału, przez 10 dni to w nią rzucali: najpierw jajkiem, potem oskarżeniami, że skalała dobre imię Włoch krzycząc o rasizmie i antyimigranckich nastrojach

Daisy Osakue ma 22 lata, rodziców z Nigerii, uczelnię w Teksasie, rodzinny dom niedaleko Turynu i ogromny talent do rzucania dyskiem. Jeszcze żadna Włoszka w jej wieku nie rzucała tak daleko jak Osakue (rekord życiowy 59,72, czwarty wynik w historii włoskiej LA). I o nikim innym z włoskiej reprezentacji na mistrzostwa Europy w Berlinie nie było ostatnio tak głośno jak o czarnoskórej dyskobolce z Piemontu.  Głośniej niż o brązowym medaliście na 10 000 m Yemaneberhanie Crippie, etiopskiej sierocie wojennej, adoptowanej przez włoskie małżeństwo. Mimo, że Osakue szans na medal w Berlinie nie ma, wyłączając cuda. Dla niej sukcesem był już czwartkowy awans do finału (będzie rozgrywany w sobotę wieczorem). Dziesięć dni po tym, jak trafiła do szpitala ze zranionym okiem, i świeżo po wielkiej politycznej burzy, w której się znalazła tuż po wyjściu ze szpitala. Po groźbach, wyzwiskach, oskarżeniach, również życzeniach śmierci. Ale zacząć trzeba od jajka.

„Mówią ludziom: mamy u siebie potwora. Więc go potem atakują. Mimo że to wcale nie jest potwór”.

Jajko, które trafiło Daisy Osakue w lewe oko, raniąc delikatnie rogówkę i zostawiając wielką opuchliznę, poleciało z okna przejeżdżającego ulicą fiata doblo. Był późny wieczór 29 lipca, Osakue niedługo wcześniej przyleciała do Włoch z Teksasu, gdzie studiuje kryminalistykę i trenuje w sekcji lekkoatletycznej. Chciała spędzić w rodzinnych stronach ostatnie dni przed mistrzostwami w Berlinie. Tego wieczoru wracała ze spaceru po Moncalieri, miasteczku niedaleko Turynu, do domu rodziców.  Nie jest to najlepsza okolica, po zmroku tą ulicą spaceruje wiele czarnoskórych prostytutek i jak mówiła w pierwszych wywiadach Daisy, napastnicy musieli ją wziąć za jedną z nich. – Nie wiedzieli, że jestem sportsmenką, nie wiedzieli, że kibicuję Juventusowi, Więc musiało chodzić o kolor skóry. Zobaczyli czarną dziewczynę i to było powodem. Myśleli, że trafili na kolejną, która się nie poskarży. A ja mam głos, będę mówić. I moje pytanie brzmi: kiedy zaczniemy reagować na to co się dzieje? – opowiadała, pokazując do kamer wielki opatrunek na oku. Została trafiona z metra, wcześniej uciekła z przejścia dla pieszych na widok przyspieszającego samochodu. Mówiła, że to według niej przypadek rasizmu, i że wracając w rodzinne strony z USA czuje od pewnego czasu, jak atmosfera wokół imigrantów i osób obcego pochodzenia robi się coraz gęstsza. – Mówią ludziom: mamy u siebie potwora. Potwór jest tutaj, potwór, potwór! I niektórzy w chwili gniewu atakują tego potwora. Choć to wcale nie jest potwór – mówiła Osakue. W rozmowie telefonicznej z premierem Giuseppe Conte powiedziała, że Włochy nie są rasistowskim krajem. Ale że napastnicy działali z pobudek, które można nazwać rasistowskimi.

- Jej słowa są naszymi słowami – mówili politycy lewicy. – To nie nastroje antyimigranckie są problemem, tylko imigrancka przestępczość – odpowiadali politycy prawicy.

Premier dzwonił, bo atak jajkiem i deklaracje Osakue rozpętały polityczną burzę. Z frontem nadciągającym najpierw z lewicy, która ogłosiła, głosem byłego premiera Matteo Renziego: oto efekty podsycania niechęci do obcych przez populistyczną koalicję rządzącą Ruchu Pięciu Gwiazdek i antyimigranckiej Ligi. – Jej słowa są naszymi słowami – mówił Maurizio Martina, lider lewicowej Partii Demokratycznej. Potem był kontratak z prawicy, gdy po ujęciu sprawców ataku okazało się, że chodziło raczej o debilne żarty niż rasizm, a jeden z napastników to syn lokalnego polityka lewicy. Grupa nastolatków od kilkunastu dni atakowała w ten sposób przechodniów w Moncalieri, bez względu na kolor skóry. Dla prawicy taki obrót spraw był dowodem, że lewica się skompromitowała, wpadając w antyrządową histerię i wydając osąd przed poznaniem faktów. Lewica odpowiadała, że może w tym przypadku było inaczej, ale wzrost nastrojów antyimigranckich jest faktem, ataki o rasistowskim podłożu są faktem i głosu czarnoskórej dziewczyny nie wolno lekceważyć, nawet jeśli poniosły ją w tamtej chwili emocje i błędnie założyła, że atak na nią też był rasistowski. Prawica na to, głosem ministra spraw wewnętrznych i lidera Ligi Matteo Salviniego, że to nie wzrost nastrojów antyimigranckich jest problemem. Bo nastroje biorą się z wzrostu imigranckiej przestępczości. I tak dalej, według dobrze znanego wzoru.

Mówi, że choć obywatelstwo Włoch ma dopiero od czterech lat – urodziła się we Włoszech, ale ponieważ obydwoje rodzice byli obcokrajowcami, Osakue mogła dostać obywatelstwo dopiero razem z wejściem w pełnoletniość – to nigdy nie miała wątpliwości, że chce reprezentować ten kraj.
Pod wideo znajduje się dalsza część tekstu

STUDIO SPORT.PL. Mistrzostwa Europy w lekkoatletyce Berlin 2018. Mateusz Borkowski: Jestem gotowy na wejście do finału

Rodzina Osakue z nieciekawą przeszłością

Burza trwała, a młoda dyskobolka stała w środku. I z ofiary ataku jajkiem stała się dla wielu winną ataku: ataku na dobre imię Włoch. Słyszy teraz zarzuty, że obnosiła się ze swoją krzywdą, wydała łatwy wyrok, szuka rozgłosu. Dostaje też wiele dowodów sympatii i poparcia. Ale i czyta listy o tym, że jest „mistrzynią - mistrzynią fałszerstwa”. A jej rodzina, jak się okazało, jest dość łatwym celem. Gdy o Daisy stało się głośno, dziennikarze szybko odkryli przeszłość jej rodziców w kartotekach policji z okolic Turynu. Ojciec Daisy był wielokrotnie aresztowany za handel narkotykami i stręczycielstwo, dostał wyrok pięciu lat więzienia za te zarzuty i za przewodzenie lokalnemu gangowi Nigeryjczyków. Matka Daisy była zatrzymana pod zarzutem prostytucji.- Bez komentarza – odpowiedział ojciec Daisy na pytania “New York Timesa” o sprawy z przeszłości.  

Daisy mówi, że w dzieciństwie była wielokrotnie wyzywana od prostytutek i małp. Obywatelstwo włoskie dostała dopiero po wejściu w pełnoletność, bo takie są włoskie przepisy: jeśli obydwoje rodzice nie byli Włochami, to ich dziecko, mimo że urodziło się we Włoszech, może zostać obywatelem dopiero po ukończeniu 18 lat. Tak samo było np. z Mario Balotellim, urodzonym na Sycylii dzieckiem imigrantów z Ghany. Pojawiały się w ostatnich latach projekty zmian w prawie, które miałyby ułatwić takim dzieciom wcześniejsze nabywanie obywatelstwa. Ale do zmian nie doszło, a propozycje gorąco zwalczał Matteo Salvinii jego Liga.

Daisy łatwo nie odpuszcza

Balottelli niedawno wezwał do zmiany w takich przypadkach prawa krwi na prawo ziemi, przypomniał o swoich doświadczeniach z rasizmem we Włoszech, wzywał swój kraj do lepszej integracji, robił aluzje do Salviniego, „Drogi Mario, prawo ziemi nie jest moim priorytetem, ani priorytetem Włochów. Miłej pracy i baw się dobrze biegając za piłką – odpisał mu na Twitterze Salvini, który mówi, że jest dumny ze wszystkich prawdziwych Włochów, niezależnie od koloru skóry. A problem ma tylko z tymi „setkami tysięcy nielegalnych imigrantów”.

Do tej pory twarz takim potyczkom z politykami niechętnymi obcym dawał właśnie Balotelli, teraz pojawiła się też Osakue, która łatwo nie odpuszcza. Wikłała się w ostatnich dniach w dyskusje z obrażającymi ją w Internecie, również z życzącymi jej śmierci. Dopiero po przyjeździe do Berlina nabrała trochę dystansu. A po zaskakująco udanych kwalifikacjach – jej rekord życiowy, świetny w jej kategorii wiekowej, na liście światowej sezonu 2018 jest w drugiej setce wyników, więc już sam awans do finału był dużym wyzwaniem – mówiła, że teraz o wszystkim zapomina i cieszy się chwilą. Pytanie tylko, czy ta chwila będzie długo trwać.

Czy rozpoznasz, jakie tablice rejestracyjne są przypisane do danego miasta?
1/20Do miasta dopasuj tablice rejestracyjne. Na początek: Lublin
Zobacz także
Komentarze (198)
Jak Włosi pokłócili się o czarnoskórą dyskobolkę Daisy Osakue. I o to, co było pierwsze: jajko czy rasizm?
Zaloguj się
  • kobieta z miasta

    Oceniono 37 razy 25

    Jezdziłam do Włoch co roku, już 4 lata temu ludzie strasznie narzekali.Ze imigrant ma wikt, opierunek, opiekę medyczną i jeszcze dostaje ponad 1000 euro miesięcznie. Facet, który miał niedużą restauracę niedaleko morza mówił, że musi po łokcie się narobić, zeby zarobić 1300 euro. Wieczorem ludzie bali się wychodzić, niektórych miejsc za dnia lepiej nie odiwedzać, bo są gangi afrykańczyków. Na plaży nei można było spokojnie się położyć, bo taki chciał ci parasolkę sprzedać, latarkę, wiatraczek, korale, klapki, kocyk, długopis, pasek zegarek, okulary......Także przestaliśmy jeżdzić.

  • bratjolki

    Oceniono 34 razy 22

    Patrząc na całość to..... Włochy NIC by nie straciły bez tej .... dyskobolki, jej taty bandyty i matki kur3vki. Oraz setek tysięcy im podobnych.
    Prawda jest taka ze w środowiskach multietnicznych poczucie niesprawiedliwości czy nierówności na tle rasy i koloru NIGDY nie wygaśnie i ZAWSZE będzie ludzi dzieliło. Nie ma ani jednego przykładu na świecie gdzie tarcia między rasami znikły bez względu na to jak bardzo całujemy sobie dupki, sypiemy zapomogi i zadośćuczynienia. Oferujemy punkty, ulgi, preferencje i siłową integracje,

  • lew1313

    Oceniono 25 razy 17

    Napiszę krótko, ja po około 45 latach pracy będę miał dużo niższą emeryturę w Polsce od socjalu jakiegokolwiek imigranta we Włoszech czy w Niemczech. Zaznaczam, że nie jestem rasistą, ale szczerze sie pytam: dlaczego oni w ogóle jeszcze podskakują i pozwalają sobie gryźć rękę swoim chlebodawcom..?

  • copamundial8

    Oceniono 25 razy 17

    Byłem w maju w Neapolu, mieliśmy rano pociąg więc postanowiliśmy się przejść w nocy dużą grupą nad morze. Syf straszny, okolica nie najlepsza, jacyś pojedynczy ludzie na ulicach i nagle grupa dzieciaków na skuterach rzuca w nas jajkami... Udało się uniknąć obrażeń, ale chwilę później widzieliśmy jak oberwała jedna Azjatka. Może pomylono nas z imigrantami, a może rzucali w kogo się dało, nie wiem. Co do przestępczości imigrantów to jednemu z nas rano czarnoskóry mężczyzna w sportowych butach ukradł plecak.

  • sorrry

    Oceniono 30 razy 16

    Każdy, kto wpuści czarnych do swojego kraju natychmiast zaczyna mieć do czynienia z czarnym rasizmem i dyskryminacją białych.

  • true_lysander

    Oceniono 19 razy 15

    Czarnoskórych imigrantów gwałcicieli z RImini... pamiętamy.

  • kaktus-2

    Oceniono 21 razy 15

    "Zanim Daisy Osakue, córka nigeryjskich imigrantów z Turynu"
    Dlaczego jej rodzice wyemigrowali z Turynu???

  • 66kropek

    Oceniono 14 razy 14

    No niestety to jest żywy dowód na to, że kulturowo innym można przyznać obywatelstwo gdzieś tak w trzecim pokoleniu, W przeciwnym wypadku oplują kraj który uratował im tyłki przy pierwszej okazji.

  • qawsedrftg

    Oceniono 28 razy 14

    Nawet w sporcie widać, jak koszmarny chaos w społeczeństwie wprowadza multi-kulti. W Niemczech konflikt w sprawie Oezila i Gundogana zapewne się przyczynił do beznadziejnego występu. Reprezentacja Szwajcarii została wciągnięta w konflikt albańsko-serbski. Owszem, we Francji tym razem akurat wypaliło, ale ogólnie to naprawdę nie warto. Sport to jedna z niewielu dziedzin gdzie przybysze mogą się wykazać.

    Najgorszym problemem jest to, że oni zwiększają swoją liczebność w tempie wykładniczym. Zasilani socjalem. Austria: 1971: 10 tysięcy muzułmanów, teraz ponad milion. STO RAZY! Francja - jeszcze lepiej. Czy wy tego nie widzicie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje