Lekkoatletyka. Merlene Ottey: Sprintem przez 30 lat

Merlene Ottey będzie mieć dobrze ponad 50 lat, kiedy wystartuje w sobotę w sztafecie 4x100 m na mistrzostwach Europy w Barcelonie
Słowa te pisze 46-letni dziennikarz po sobotnim starcie w biegu Powstania Warszawskiego na 10 km. Metę minąłem na 753. miejscu, czyli za setkami młodych ludzi, dla których podbieg ulicą Sanguszki był bułką z masłem.

Kiedy Ottey biegła w olimpijskim finale po raz pierwszy? Było to w lekkoatletycznym paleolicie.

Miesiąc po jej moskiewskim starcie Lech Wałęsa przeskoczył przez mur Stoczni Gdańskiej. Barack Obama dopiero rok później wygłosił pierwszą mowę publiczną (do kolegów w kalifornijskim college'u). Mistrzem Wimbledonu był wtedy Björn Borg i biegała jeszcze 34-letnia Irena Szewińska, narażając się na krytykę, że nie daje miejsca młodszym.

Szczupła, długonoga, pechowa

W późnych latach 70. na Jamajce bieganie na stadionie stawało się coraz popularniejsze, więc Marlene prędzej czy później i tak trafiłaby do lekkoatletyki. Mama Joan tylko ten wybór przyspieszyła, wręczając któregoś dnia wysokiej, długonogiej, szczupłej i energetycznej córce podręcznik do biegów.

W szkole biegała na boso - ale inspiracja pierwszym złotym medalem olimpijskim dla karaibskiej wyspy, jaki w 1976 roku zdobył w Montrealu Don Quarrie, była oczywista. Merlene słuchała radiowych relacji z kanadyjskich igrzysk. Prawdziwy skok w umiejętnościach i wynikach nastąpił w 1979 roku, gdy Ottey zaczęła studiować w USA i biegać na nowoczesnych obiektach pod okiem świetnych trenerów.

Zdobywając brąz na 200 m w Moskwie, stała się bohaterem narodowym, laureatem wielu nagród i szacownych tytułów - witana była na wyspie z takimi honorami, jakich cztery lata wcześniej doznał Quarrie.

W tamtym czasie wygrywać było trudniej niż dziś, bowiem najszybszymi na świecie sprinterkami były kobiety z NRD. Młoda Ottey została na Łużnikach pokonana przez Barbel Vockel (wcześniej znaną jako Eckert), zdobywczynię dwóch złotych medali w Montrealu. Ale był to czas największych sukcesów Marlies Göhr, Marity Koch, kobiet, które do sportowego sukcesu zostały zaprogramowane przez machinę państwową i były wspomagane wszelkimi dostępnymi środkami farmakologicznymi. Nie śpiewały sopranem.

Dopóki Ottey czuła, że może swoimi naturalnymi talentami dorównać najszybszym enerdówkom, od dopingu trzymała się z daleka. W końcu chyba pękła i kto wie, czy impulsem nie był nadzwyczajny pech. Przez dziesiątki lat kariery na najwyższym światowym poziomie Ottey ani razu nie zdobyła olimpijskiego złota. Mimo startu w siedmiu igrzyskach, co jest rekordem wśród lekkoatletów. Najbliżej było na igrzyskach w 1996 roku w Atlancie, kiedy 36-letnia Ottey przegrała w finale setki z Gail Devers o 0,002 s!

Sztafeta nie odzywa się do Ottey

W 1999 roku badanie antydopingowe wykazało obecność w organizmie sterydu anabolicznego nandrolonu. Tak jak wszyscy przyłapani również 39-letnia Ottey twierdziła, że wpadka jest "straszną pomyłką". Mimo to Międzynarodowa Federacja Lekkoatletyczna zdyskwalifikowała ją na rok, co oznaczało, że sprinterka nie wystartuje w igrzyskach olimpijskich. Jednak Jamajka walczyła z determinacją o powrót do sportu. W 2000 roku jej rodzima federacja uchyliła dyskwalifikację, zaraz potem ułaskawiła ją IAAF, zaś szwajcarskie laboratorium antydopingowe zostało totalnie skrytykowane za błędy proceduralne.

Jednak atmosfera wokół 40-letniej Ottey w ojczyźnie gęstniała. Nie tylko z powodu dopingu. Była uważana w jamajskiej kadrze za starzejącą się mistrzynię, wymuszającą drogę do reprezentacji historycznymi dokonaniami. Napór młodych dziewczyn był ogromny. Podczas eliminacji olimpijskich przed igrzyskami w Sydney Ottey była tylko czwarta. Ale federacja jeszcze raz poszła jej na rękę (głównie ze względu na argumenty sprinterki, że walka z niesłusznie zasądzoną dyskwalifikacją wpłynęła na jej przygotowania) - nie tylko mogła wystartować w sztafecie, ale nawet w indywidualnym biegu.

Niestety, oznaczało to, że z udziału w igrzyskach wykluczona została Peta Gaye-Dowdie. Sprawa przybrała wymiar histerii na Jamajce - wówczas urosłej do pozycji globalnego lekkoatletycznego mocarstwa, gdzie sprinterzy mieli już status gwiazd najwyższej jasności. W dzienniku "Jamaica Gleaner" ukazał się list dnia, w którym ojciec Pety oskarżał federację o nepotyzm, hipokryzję i wszelkie grzechy. Na terenie wioski olimpijskiej pojawiły się przed apartamentami Jamajczyków plakaty: "Merlene out, Peta in. Żadnych sztafet". - W ogóle nie wystąpię w sztafecie, jeśli nie dacie mi startu indywidualnego - groziła Ottey. Interweniował Międzynarodowy Komitet Olimpijski, który zagroził, że jeśli Jamajczycy się nie uspokoją, działacze MKOl wykluczą całą karaibską lekkoatletyczną reprezentacje ze startów.

Merlene wystartowała, w finale przebiegła metę czwarta. Wyprzedziła ją koleżanka z reprezentacji Tayna Lawrence, ale też dwie zawodniczki, które nigdy nie powinny były startować - notoryczne dopingowiczki Marion Jones i Ekaterina Thanou. Medal Jones został odebrany, bo po latach przyznała, że przed igrzyskami i w czasie ich trwania w Sydney przyjmowała doping. Dziewięć lat po finale przesunęło to Lawrence i Ottey wyżej - na srebrny i brązowy medal. Jednak Greczynka złota nie dostała - miała swoje wielkie kłopoty z dopingiem. Sztafeta, w której koleżanki nie zamieniały słowa z Merlene, wywalczyła srebro.

- Już nigdy nie wystartuję nawet w jednym biegu dla Jamajki - powiedziała po upokarzających wydarzeniach w Australii Ottey.

A właściwie dlaczego miałaby przestać

Już dwa lata wcześniej przeniosła się do Lublany w Słowenii, aby trenować z Srdjanem Djordjeviciem. W 2002 roku otrzymała nowe obywatelstwo. - W Słowenii zakochałam się od pierwszego spojrzenia w 1998 roku. Więc kiedy wypełniłam i podpisałam dokumenty, zbiegłam na dół biura i odebrałam nowy paszport, razem z trenerem wznieśliśmy toast. To była długa i ciężka walka, ale w końcu się udało - powiedziała Słowenka. I dodała gorzko: - Powinnam to zrobić 10 lat temu.

W 2004 roku 44-letnia Ottey wystartowała w swoich ostatnich igrzyskach olimpijskich. Odpadła w Atenach w półfinale, dzieląc los 38-letniej Gail Devers, ale też Żanny Block, Christine Arron.

Kilka dni temu - po wywalczeniu srebrnego medalu w mistrzostwach Słowenii na 100 m - została zakwalifikowana do sztafety na mistrzostwa Europy w Barcelonie. Wystartuje w sobotę na stadionie Montjuic, na którym 18 lat temu zdobyła brązowy medal olimpijski. Można powiedzieć, że Ottey jest w zdecydowanie lepszym stanie, niż jeszcze niedawno był Montjuic, stadion rozsypujący się, z którego uciekli piłkarze Espanyolu.

Słowenia będzie rywalizować m.in. z polską sztafetą. Nie występuje w niej ani jedna zawodniczka, która nie tylko widziałaby start Ottey w Moskwie, ale nawet która urodziłaby się w okolicach igrzysk w ZSRR.

- Ludzie zawsze mówią, że w pewnym wieku nie można robić pewnych rzeczy. Więc wyznaczyłam sobie cele. Najważniejsze, że wciąż mogę biegać i wciąż szybko - powiedziała Ottey, która w zawodach ligi lekkoatletycznej Słowenii w Nowym Meste osiągnęła czas lepszy od połowy polskich reprezentantek szykowanych do sztafety (11,67 s - rekord świata dla kategorii ponad 50 lat.

Ottey przetrwała dominację NRD, błysk i zniknięcie Florence Griffith Joyner, wzrost i upadek Marion Jones. - Też miałem trudne chwile, ale zawsze znajdowałam w sobie siłę, aby biegać - powiedziała ostatnio.

Kiedy powie stop?

Pytali ją o to dziennikarze, który do dziś zdążyli już odejść na emeryturę. - Myślałam o skończeniu ze sportem po igrzyskach w 1984 roku, czyli 26 lat temu (śmiech). Potem w 1988 roku. A właściwie dlaczego miałabym przestać? - mówiła ostatnio.

Medale

Igrzyska olimpijskie - 3 srebrne, 6 brązowych

Mistrzostwa świata - 3 złote, 4 srebrne, 7 brązowych

Halowe MŚ - 3 złote, 2 srebrne, 1 brązowy

Osiągnięcia

pierwsza kobieta, która pokonała 200 m poniżej 22 s

trzecia najszybsza kobieta na 200 m

czwarta najszybsza kobieta na 100 m

najszybsza kobieta na 200 m w hali (21,87 s)

rekordzistka świata na 100 i 200 m wśród 35-, 40- i 45-latków

wystąpiła na siedmiu igrzyskach olimpijskich

najstarsza medalistka igrzysk - srebro i brąz w Sydney, miała wtedy 40 lat

wygrała 57 biegów z rzędu na 100 m i 34 na 200 m



GALERIA: Merlene Ottey. Biegiem przez życie »
kliknij w miniaturkę, żeby przejść do galerii


Zobacz także
  • Medalistki skoku o tyczce Lekkoatletyka. Polacy mogą podbijać Europę
  • Lekkoatletyczne ME. Od lewej: Tia Hellebaut, Maria Vasco, Adam Kszczot, Chema Martinez i maskotka mistrzostw Lekkoatletyczne ME. Kszczot wśród gwiazd w Barcelonie
  • Anna Rogowska Lekkoatletyka. Przed mistrzostwami Europy. Polskie tyczki w Barcelonie się nie odbiją
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje