Sport.pl

Jacek Wszoła ostro broni lekkoatletyki przed piłką nożną

rozmawiał Radosław Leniarski
27.12.2009 , aktualizacja: 28.12.2009 10:53
A A A Drukuj
Marcin Lewandowski podczas MŚ w Berlinie Fot. Malgorzata Kujawka / Agencja Gazeta Marcin Lewandowski podczas MŚ w Berlinie
Jacek Wszoła, polski mistrz olimpijski w skoku wzwyż w wywiadzie dla "Gazety Sport.pl" mówi z żalem o tym, jak polski sport jest zdominowany przez piłkę nożną - i to zupełnie niezasłużenie. Na dodatek, mimo sukcesów medalowych, polska lekkoatletyka, zdaniem Wszoły, wciąż kuleje.
Anna Rogowska na MŚ w Berlinie
Fot. Malgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Anna Rogowska na MŚ w Berlinie
Anita Włodarczyk
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Anita Włodarczyk
SERWISY
Wszołę wyraźnie poirytowało pytanie, że może czas lekkoatletyki we współczesnym świecie minął, że to piłkarska Liga Mistrzów przykuwa uwagę sportowego świata.

- Czy starożytni Grecy grali w piłkę nożną? Czym się szczycimy w tym sporcie? Że zorganizujemy imprezę? Poziom umiejętności piłkarzy jest żenujący. Lekkoatletyka istnieje tysiące lat stadion na mistrzostwach w Berlinie był pełen. Ludzie chcą oglądać lekkoatletykę. Chodzą na żużel, bo tam się stale coś dzieje, przychodzą na siatkówkę, bo to piękne widowisko i jesteśmy w nim głównymi aktorami, z głębią, bo przecież ostatnie mistrzostwo Europy siatkarze zdobyli bez gwiazd. Przychodziliby też na lekkoatletykę, tylko nie mają jej w Polsce - mówi Wszoła.

Wszoła ma też pretensje o to, że lekkoatletyka w Polsce cofa się, zamiast rozwijać: - Ile stadionów do lekkoatletyki straciliśmy lub ilu nie stworzyliśmy? Warszawa będzie miała trzy stadiony, wszystkie bez bieżni. W Stuttgarcie też zlikwidowano bieżnię na stadionie, ale Niemcy mają trzy stadiony olimpijskie i na każdym można rozgrywać wielkie zawody lekkoatletyczne. Gdzie są sekcje sportowe? Gdzie są szanse moich wnuków, które - gdy się urodzą - musiałyby jeździć na drugi koniec dwumilionowego miasta, aby zacząć uprawiać lekkoatletykę.

Zapytany o pracę u podstaw, o budowę setek boisk "orlików", Wszoła mówi: - Niestety, doświadczenie mnie uczy, że wokół orlika powstanie zaraz jakaś grupa, która nie pozwoli, aby jakieś "gnojstwo" niszczyło sztuczną trawę. Wie pan, "wysiłkiem społecznym wybudowaliśmy boisko, i wara od niego". Jestem pesymistą...

Cały wywiad z Jackiem Wszołą w poniedziałkowej Gazecie Sport.pl

W poniedziałkowej Gazecie Sport.pl także: 20 stron podsumowań "Rok 2009 w sporcie"

Rafał Stec o europejskiej i polskiej piłce nożnej. Wybiera piłkarzy, drużynę i cytaty roku.

Lekarz polskiej kadry olimpijskiej mówi o fenomenie Justyny Kowalczyk.

Co najciekawszego wydarzyło się w siatkówce, lekkoatletyce, koszykówce, tenisie, kolarstwie...

Kto i dlaczego zdobył tytuł "Upadek roku 2009"

To wszystko w poniedziałek w Gazecie Sport.pl, cotygodniowym dodatku do "Gazety Wyborczej".

Podziel się

  • Jacek Wszoła ostro broni lekkoatletyki przed pi... emcza 27.12.09, 20:03

    p. Jacek Wszoła ma rację. pominął jednak bardzo ważną myśl. bez lekkiejatletyki nie dorobimy się nigdy dobrych piłkarzy, ponieważ piłka nożna toprzedewszystkim wybieganie zawodników i »

  • 100% racji radon13 27.12.09, 22:24

    Prócz tego lekkoatletyka nie ściąga bandytów na stadiony. Futboll czyli piłkakopana ma glupie reguły , które na dodatek nie są przestrzegane, głównie zpowodu głupoty FIFA i korupcji. »

  • Jacek Wszoła: 100% racji! konrad.ludwik02 28.12.09, 09:59

    Jacek Wszoła: 100% racji! Noga w wydaniu polskim: żałosne widowisko, no i ci koszmarni pseudokibice.LA - samo piękno, kwintesencja sportu, bezdyskusyjne zwycięstwa: o milimetr, ułamek »