Zobacz triumf Rogowskiej na zczuba.tv » Rogowska przegrała z Rosjanką ponad 40 razy. Po sensacyjnym zwycięstwie nad Tamizą w mityngu Super Grand Prix IAAF (24 lipca), urodzona w Gdyni (21 maja 1981) zawodniczka Sopockiego Klubu Lekkiej Atletyki, mówiła dziennikarzom: "Gdybym wygrała z Jeleną w mistrzostwach świata, to skakałabym z radości".
No i w poniedziałkowy wieczór skakała z radości, ale w rozmowach z mediami podkreślała wielkość rywalki. - Jelena to najlepsza zawodniczka na świecie. Jedyna
kobieta, która pokonała 5 metrów i za to należy jej się szacunek. Jej porażka jest dla mnie wielkim zaskoczeniem. Liczę na to, że teraz już nie tylko ja będę z nią wygrywała. To dobre dla tej konkurencji którą uprawiamy - powiedziała mistrzyni świata.
Rogowska tytuł mistrzyni świata zdobyła skokiem na wysokość 4,75, a mistrzyni Polski (1 sierpnia w
Bydgoszczy) wynikiem 4,80. Osiągnęła dwa cele z trzech, które wraz z trenerem i mężem Jackiem Torlińskim zaplanowali na ten sezon, przy czym o złocie w Berlinie nie myśleli, jedynie o medalu.
Pozostał zatem jeszcze jeden cel - poprawić rekord kraju, który wynosi 4,83 i od 26 sierpnia 2005 roku (
Bruksela) należy do zawodniczki SKLA
Sopot. Rogowska byłaby przeszczęśliwa - jak przyznała - gdyby udało się jej pokonać 4,90 i w ten sposób "wejść do historycznej trójki", za Isinbajewą (5,05) i Amerykankę Jennifer Stuczynski (4,92).