Sport.pl

Lekkoatletyczne MŚ: IAAF wstawiło się za Jamajczykami

kris, PAP
12.08.2009 , aktualizacja: 12.08.2009 20:05
A A A Drukuj
Z lewej Usain Bolt Fot. Collin Reid AP Z lewej Usain Bolt
Jamajski Związek Lekkiej Atletyki wycofał po interwencji IAAF swoją prośbę o wykluczenie z rozpoczynających się w sobotę 12. mistrzostw świata w Berlinie pięcioro czołowych zawodników tego kraju, w tym mistrzyni olimpijskiej w biegu na 400 m przez płotki Melaine Walker i byłego rekordzisty świata na 100 m Asafy Powella.
Sekretarz generalny IAAF Pierre Weiss przyznał, że władze IAAF zaapelowały do jamajskiej federacji, by ta zmieniła zdanie. Wycofanie z list startowych jednych z najlepszych zawodników na świecie rzuciłoby zły obraz na całą imprezę.

- Poprosiliśmy Jamajkę, by jeszcze raz rozważyła swoją decyzję i działała w interesie całego sportu - powiedział Weiss.

Wykluczenie dotyczyło oprócz Walker i Powella, mistrzyni olimpijskej na 100 m Shelly-Ann Fraser, wicemistrzyni na 400 m Shericki Williams oraz mistrzyni ateńskich igrzysk na 100 m ppł Brigitte Foster-Hylton.

Do konfliktu doszło, gdy wspomniani zawodnicy nie stawili się na obligatoryjne zgrupowanie reprezentacji w Norymbergii. Do takich sytuacji dochodziło również wcześniej i jamajski związek chciał postawić temu ostateczny kres. Jeden jego z przedstawicieli ostrzegł jednak lekkoatletów, że konsekwencje w stosunku do nich zostaną wyciągnięte tuż po mistrzostwach.

- Ulżyło nam, gdy usłyszeliśmy jaka jest ostateczna decyzja. To wszystko było od samego początku niepotrzebne i doprowadziło do stresujących sytuacji - skomentował menedżer jamajskich sportowców Paul Doyle.

Rację przyznaje mu Weiss. - To było naszym zadaniem, by stanąć w obronie zawodników. Każdy kraj powinien wystawiać swoje najsilniejsze reprezentacje, bo tylko wtedy rywalizacja ma jakiś sens. Mistrzostwa świata są naszym dzieckiem, a my dbamy o dzieci - powiedział.

Jak zapewnił Doyle "żaden z lekkoatletów nie dostał oficjalnego pisma, w którym by zaznaczono, że obóz w Norymbergii jest obowiązkowy. Każdy z nich był na zgrupowaniu we Włoszech i nie miało sensu tego przerywać by przenosić się do Niemiec. Takie podejście do sprawy przez związek było nie fair".

Podziel się