Mistrzowie pożegnali Kamilę Skolimowską
02.05.2009
, aktualizacja: 02.05.2009 22:18
Około tysiąca osób przyszło w sobotę na boczny stadion warszawskiej Skry, by uczcić pamięć zmarłej nagle w lutym mistrzyni olimpijskiej z Sydney w rzucie młotem Kamili Skolimowskiej. Na trybunach oprócz kibiców zasiadło wielu byłych i obecnych lekkoatletów.
ZOBACZ TAKŻE
- Szymon Ziółkowski: Teraz trenuję znacznie lżej niż z Zajcewem (05-05-09, 16:37)
- Piotr Małachowski zaczął sezon (04-05-09, 08:57)
- Usain Bolt po wypadku musi zrezygnować ze startu (30-04-09, 20:30)
- Wypadek samochodowy Usaina Bolta (30-04-09, 08:28)
- WADA: To nie koniec walki z dopingiem na igrzyskach w Pekinie (29-04-09, 21:55)
- Telefony z ministerstwa sportu do PZLA w sprawie dopingu w Pekinie (29-04-09, 13:47)
SERWISY
- Przyszedłem pożegnać Kamilę. Zasłużyła na to - powiedział piąty zawodnik pekińskich igrzysk w biegu na 110 m ppł Artur Noga.
Nie tylko on pojawił się na Wawelskiej. Oprócz startujących zawodników można było spotkać m.in. brązową medalistkę mistrzostw świata z Osaki Annę Jesień, olimpijki - dyskobolkę Wiolettę Potępę, czy oszczepniczkę Barbarę Madejczyk.
Impreza rozpoczęła się minutą ciszy i 10-minutowym filmem o Kamili.
W konkursach rzutu młotem wystąpili zawodnicy światowej czołówki. Rywalizację pań wygrała ósma w Pekinie Słowaczka Martina Hrasnova - 72,10.
Z powodu kontuzji tylko jeden rzut oddała szósta zawodniczka pekińskich igrzysk Anita Włodarczyk. - W kwietniu przesunął mi się dysk w kręgosłupie i nie chciałam ryzykować. Nie wyobrażałam sobie jednak, żeby nie przyjechać do Warszawy i nie podejść do przynajmniej jednej próby. To było dla Kamili - powiedziała zawodniczka AZS AWF Poznań.
W przeddzień zawodów urazu nabawiła się brązowa medalistka mistrzostw świata z Paryża Francuzka Manuela Montebrun. - Szkoda, że nie mogłam wystartować, ale to nie ma większego znaczenia. Najważniejsze, że tu jestem i mogę uczestniczyć w tym mityngu. Kamila była wspaniałą, ciepłą osobą i każdy, kto ją znał, powinien był przyjechać w sobotę do Warszawy - oceniła.
Na wysokim poziomie stał konkurs mężczyzn. Zwyciężył wicemistrz olimpijski Węgier Krisztian Pars - 80,52. Najlepszy z Polaków Szymon Ziółkowski zajął wynikiem 73,49 siódme miejsce.
- Mamy dopiero początek maja, więc rezultatem raczej bym się jeszcze nie przejmował. Najważniejsze było tu uczczenie pamięci Kamili i nie można pozwolić, by to umknęło. Była idea, był pomysł i była możliwość, by coś takiego zorganizować to trzeba było to zrobić. Nasza konkurencja i tak jest traktowana jako ta najgorsza, więc jeśli jest szansa, by pokazać tych najlepszych młociarzy na świecie, to trzeba to robić - podkreślił mistrz olimpijski z Sydney.
W przerwie obu konkursów odbył się pokaz sportów szkockich (Highlands Games), w których wystąpili kuzyni Kamili - strongmani Sebastian i Łukasz Wenta, mistrz olimpijski z Pekinu w pchnięciu kulą Tomasz Majewski i wicemistrz w rzucie dyskiem Piotr Małachowski.
- Po raz pierwszy uczestniczyłem w takich zawodach i to naprawdę fajna zabawa. Nie była to typowa rywalizacja strongmanów, tylko konkurencje zostały dobrane tak, by trzeba było wykazać się siłą, techniką i szybkością. Coś dla prawdziwych facetów - powiedział Małachowski.
Na zakończenie każdy z uczestników dostał od rodziców Kamili statuetkę przypominającą dłonie z młotem w ręku. - Dziękujemy wszystkim za przybycie i mamy nadzieję, że nie po raz ostatni spotykamy się w takim gronie - pożegnał uczestników mityngu ojciec lekkoatletki Robert Skolimowski.
Nie tylko on pojawił się na Wawelskiej. Oprócz startujących zawodników można było spotkać m.in. brązową medalistkę mistrzostw świata z Osaki Annę Jesień, olimpijki - dyskobolkę Wiolettę Potępę, czy oszczepniczkę Barbarę Madejczyk.
Impreza rozpoczęła się minutą ciszy i 10-minutowym filmem o Kamili.
W konkursach rzutu młotem wystąpili zawodnicy światowej czołówki. Rywalizację pań wygrała ósma w Pekinie Słowaczka Martina Hrasnova - 72,10.
Z powodu kontuzji tylko jeden rzut oddała szósta zawodniczka pekińskich igrzysk Anita Włodarczyk. - W kwietniu przesunął mi się dysk w kręgosłupie i nie chciałam ryzykować. Nie wyobrażałam sobie jednak, żeby nie przyjechać do Warszawy i nie podejść do przynajmniej jednej próby. To było dla Kamili - powiedziała zawodniczka AZS AWF Poznań.
W przeddzień zawodów urazu nabawiła się brązowa medalistka mistrzostw świata z Paryża Francuzka Manuela Montebrun. - Szkoda, że nie mogłam wystartować, ale to nie ma większego znaczenia. Najważniejsze, że tu jestem i mogę uczestniczyć w tym mityngu. Kamila była wspaniałą, ciepłą osobą i każdy, kto ją znał, powinien był przyjechać w sobotę do Warszawy - oceniła.
Na wysokim poziomie stał konkurs mężczyzn. Zwyciężył wicemistrz olimpijski Węgier Krisztian Pars - 80,52. Najlepszy z Polaków Szymon Ziółkowski zajął wynikiem 73,49 siódme miejsce.
- Mamy dopiero początek maja, więc rezultatem raczej bym się jeszcze nie przejmował. Najważniejsze było tu uczczenie pamięci Kamili i nie można pozwolić, by to umknęło. Była idea, był pomysł i była możliwość, by coś takiego zorganizować to trzeba było to zrobić. Nasza konkurencja i tak jest traktowana jako ta najgorsza, więc jeśli jest szansa, by pokazać tych najlepszych młociarzy na świecie, to trzeba to robić - podkreślił mistrz olimpijski z Sydney.
W przerwie obu konkursów odbył się pokaz sportów szkockich (Highlands Games), w których wystąpili kuzyni Kamili - strongmani Sebastian i Łukasz Wenta, mistrz olimpijski z Pekinu w pchnięciu kulą Tomasz Majewski i wicemistrz w rzucie dyskiem Piotr Małachowski.
- Po raz pierwszy uczestniczyłem w takich zawodach i to naprawdę fajna zabawa. Nie była to typowa rywalizacja strongmanów, tylko konkurencje zostały dobrane tak, by trzeba było wykazać się siłą, techniką i szybkością. Coś dla prawdziwych facetów - powiedział Małachowski.
Na zakończenie każdy z uczestników dostał od rodziców Kamili statuetkę przypominającą dłonie z młotem w ręku. - Dziękujemy wszystkim za przybycie i mamy nadzieję, że nie po raz ostatni spotykamy się w takim gronie - pożegnał uczestników mityngu ojciec lekkoatletki Robert Skolimowski.
"W polskiej lekkoatletyce trzeba zmienić wszystko" - czytaj tutaj »
-
08-02-2012 19:29
Pedro's Cup. Michalski pokonał gwiazdy
-
08-02-2012 15:32
Pedros Cup. Wojciechowski chory, ale wystartuje
-
08-02-2012 14:07
Pedros Cup. Spięta caryca w Bydgoszczy, Rogowska tryska humorem
-
08-02-2012 09:01
Anna Rogowska rozpoczyna operację Londyn 2012. Już na początek starcie z Jeleną...
-
07-02-2012 17:18
Mistrz świata woli Bydgoszcz zamiast podróży do RPA
-
06-02-2012 22:52
Isinbajewa jest w Bydgoszczy. Schowała się w hotelu
-
05-02-2012 09:01
Lekkoatletyka. Kirani James z najlepszym w tym roku czasem
-
Re: Mistrzowie pożegnali Kamilę Skolimowską
herrrkagan
02.05.09, 23:26
Gratulacje, choc to byla smutna okazja...»
Najczęściej czytane
- 1.Pedro's Cup. Michalski pokonał gwiazdy
- 2.Pedros Cup. Spięta caryca w Bydgoszczy, Rogowska tryska humorem
- 3.Caryca tyczki w Bydgoszczy. Isinbajewa w Pedro's Cup
- 4.Lekkoatletyka. 16 rekordów Polski z (długą) brodą. Kto je pobije?
- 5.Lekkoatletyka. Bekele i Dibaba oraz 33 etiopskich lekkoatletów zostało zawieszonych
- 6.Lekkoatletyka. Kirani James z najlepszym w tym roku czasem




