Sport.pl

Znamy powód śmierci Skolimowskiej

Przyczyną śmierci Kamili Skolimowskiej był zator tętnicy płucnej wynika z przeprowadzonej w piątek sekcji zwłok. Mistrzyni olimpijska z Sydney zmarła w środę, podczas zgrupowania reprezentacji w Portugalii. Trumna z ciałem przetransportowana będzie do Warszawy w poniedziałek.
Robert Skolimowski: Spóźniliśmy się o jeden obóz  »

Wyniki sekcji zwłok najpierw trafiły do ambasady polskiej w Lizbonie, od razu przekazano je rodzinie, a ta postanowiła jak najszybciej je upublicznić.

- Po konsultacji z lekarzami specjalistami twierdzę, że do zgonu Kamili mogły się przyczynić uwarunkowania genetyczne, które spowodowały śmierć brata żony (była dyskobolką) - Edwarda Wenty. Zmarł niemalże w taki sam sposób jak Kamila, we wrześniu 2008 roku. Te uwarunkowania przeszły na jego syna, Sebastiana, strongmana, wicemistrza świata, który w porę podjął stosowne leczenie. Do zgonu Kamili mogła się również przyczynić kwestia odwodnienia, zagęszczenia krwi, przyjmowania środków antykoncepcyjnych, a także wysiłek, który towarzyszył jej na treningach - powiedział ojciec zmarłej olimpijki Robert Skolimowski w rozmowie z PAP.

- Mówię o tym ku przestrodze innych sportowców. Żałuję, że akurat na przykładzie Kamili. Niewiedza może doprowadzić do tragedii. We wtorek córce spuchła nagle noga. Poszła na masaż, no i to rozmasowanie być może sprawiło, że zakrzep poszedł do góry. Uważam, że w dzisiejszym sporcie przeprowadzanie rutynowych, obowiązkowych badań zawodników to zbyt mało. Przydałaby się także większa edukacja - dodał

Przed przeprowadzeniem sekcji zwłok brane były pod uwagę różne hipotezy m.in. astma, wada genetyczna. Jednak lekarze, którzy byli najbliżej kadry od razu podejrzewali zator tętnicy płucnej. - Według mnie przyczyną zgonu Kamili było zatrzymanie krążenia, czego przyczyną był zator tętnicy płucnej - powiedział główny lekarz kadry lekkoatletycznej Marek Prorok.
Nie doping, ale geny winne śmierci Kamili


Podobnego zdania był prof. Artur Mamcarz z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, współautor "Kardiologii sportowej". - Po pierwsze, Kamila leciała do Portugalii samolotem. A długie unieruchomienie sprzyja powstawaniu zakrzepów. Po drugie, jej kolega Szymon Ziółkowski wspominał, że poprzedniego dnia bolała ją łydka. A taki ból mógł być oznaką zakrzepu. Po trzecie, Kamila zasłabła, było jej duszno. Potem jakoby o własnych siłach doszła do karetki i dopiero tam zaczęła umierać. I znów - zasłabnięcie wskazuje raczej na zator niż zawał. Dla zawału bardziej charakterystyczne jest nie zasłabnięcie, lecz ból - tłumaczył w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" i Sport.pl.

Na czym polega zator tętnicy płucnej? - W naczyniach krwionośnych - np. w łydkach, na terenie ud, a także w obrębie tzw. miednicy małej - mogą się tworzyć skrzepy. Jeśli taki skrzep nagle się oderwie i popłynie z krwią, może dotrzeć do jakiegoś ważnego dla życia naczynia i je zatkać - wyjaśnia Mamcarz.

Okoliczności śmierci zawodniczki będą szczegółowo badane przez warszawską prokuraturę okręgową. - Prokuratura robi to zawsze w przypadku śmierci obywatela polskiego w miejscu publicznym, osoby młodej - powiedział w piątek rzecznik prokuratury Mateusz Martyniuk.

Skolimowska została pośmiertnie odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Prezydent Lech Kaczyński odznaczył ją za wybitne osiągnięcia sportowe, za zasługi dla rozwoju i upowszechniania sportu - podała w piątek w komunikacie prezydencka kancelaria.

Mistrzyni olimpijska spocznie na Cmentarzu Powązkowskim. Pogrzeb odbędzie się najprawdopodobniej w czwartek (26 lutego).

Blogerzy Sport.pl: "Najpierw Agata, teraz Kamila" - czytaj tutaj »


Więcej o:
Komentarze (1)
Znamy powód śmierci Skolimowskiej
Zaloguj się
  • jan.ma

    0

    Male ale wazne sprostowanie. Zator/zatory tetnicy/tetnic plucnych w zdecydowanej wiekszosci przypadkow powodowany jest przez zakrzepice zyl glebokich (i tylko glebokich) konczyn dolnych, a nie naczyn krwionosnych w ogole. Zakrzep wystepujacy tylko w zylach glebokich lydki niesie b.male ryzyko wystapienia zatoru plucnego, ale moze rozprzestrzeniac sie wgore do zyly podkolanowej i zyly udowej rownoczesnie dajac b.czesto objaw bolu i spuchniecia lydki. Pomijajac dalsze szczegoly w Polsce ciagle choroba ta jest niedocenia lub wrecz lekcewazona przez lekarzy, a do tego system jej rozpoznania jest obarczony biurokracja narzucona przez NFZ. Nie wiemy nawet ilu ludzi umiera za zatorowsc plucna bez jej rozpoznania.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX