Sport.pl

Jerzy Sudoł: Zapaliłem papierosa i straciłem przytomność

kris, kd, PAP
25.08.2008 , aktualizacja: 25.08.2008 16:49
A A A Drukuj
Wioska olimpijska Wioska olimpijska
Jerzy Sudoł, trener i działacz PZLA, zrezygnował z pełnienia funkcji wiceprezesa związku i zadeklarował, że zwróci koszty pobytu w Pekinie. Wyraził ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji i przeprosił całe środowisko sportowe.
Prezes PKOl.: Wstyd mi za działaczy »

Wiceprezes PZLA ds. szkolenia decyzją kierownictwa polskiej reprezentacji musiał opuścić wioskę olimpijską i wcześniej niż planowano wrócić do kraju. Powodem - jak poinformował Polski Komitet Olimpijski - było "naruszenie regulaminu ekipy olimpijskiej".

W swoim oświadczeniu Sudoł tłumaczy podłoże incydentu, który spowodował wykluczenie go z ekipy.

- Igrzyska Olimpijskie to wielki stres zarówno dla uczestników, jak i osób odpowiedzialnych za całokształt przygotowań do tej imprezy - napisał Jerzy Sudoł. - Jako wiceprezes PZLA ds. szkoleniowych poświęciłem ostatnie cztery lata swej pracy na rzecz stworzenia polskim lekkoatletom optymalnych warunków treningowych, będąc sam jednocześnie trenerem jednej z zawodniczek uczestniczącej w Igrzyskach.

- Narastająca presja sukcesów i trudne warunki klimatyczne coraz bardziej odbijały się negatywnie na moim zdrowiu już wcześniej, a po nieudanym starcie mojej zawodniczki zacząłem zażywać leki uspokajające - wyjaśnił. - W feralnym dla mnie dniu wypiłem trzy lampki wina, po których poczułem się bardzo słabo i dlatego wyszedłem na zewnątrz budynku. Tam usiadłem na trawie, zapaliłem papierosa i dalej straciłem świadomość. Po chwili straż wioski wezwała szefa polskiej misji olimpijskiej.

W dalszej części oświadczenia działacz poinformował, że zrezygnował z funkcji wiceprezesa związku, przeprosił całe środowisko sportowe za zaistniały incydent i zadeklarował zwrot kosztów jego pobytu w Pekinie.

Jerzy Sudoł dla Sport.pl:

Dzisiaj Jerzy Sudoł zrezygnował z pełnienia wszelkich funkcji w Polskim Związku Lekkiej Atletyki. W oświadczeniu przesłanym PAP wyjaśnił podłoże całego zajścia. Później, w krótkiej rozmowie telefonicznej z Gazetą Wyborczą i Sport.pl powiedział, że całe zajście bardzo się na nim odbiło.

- Zawiodłem całe środowisko i nie ma już dla mnie miejsca w Polskim Związku Lekkiej Atletyki - powiedział. - Cały czas pozostanę trenerem. W Pekinie miałem zawodnika i tu cały czas mam zawodników - odpowiedział zapytany o to co będzie robić teraz. - Ta cała nagonka na mnie sprawiła, że boję się wychodzić z domu. Jestem teraz wrakiem człowieka - zakończył.

Działacz PZLA znaleziony na trawniku. Szewińska: Będą konsekwencje »

Podziel się

  • Jerzy Sudoł: Zapaliłem papierosa ... tewie60 25.08.08, 16:59

    Czy to był rzeczywiście papieros, czy może blant, którym uraczyli go miejscowi ? A winko było nasze jabłkowe, francuskie gronowe, czy może zbożowe 95% C2H5OH ? Wreszcie, czy trawa na której »

  • 3 lampki wina!!! ha ha ha ale ściemniacz!!!! goska.gurtowska 25.08.08, 17:41

    walił gołdę aż mu się film urwał.bramki strzelone na wyjeździe liczą się podwójnie więc "rispekt".»

  • OK OK !! juz wystarczy!!! 1sz-truten 26.08.08, 05:28

    zawalil ryja i sie przyznalco prawda troszke sklamalale i tak wyszedl z twarza z tego upadkuwiec zamykamy to ujadanie i przenosimy sie do innego watku ok?»