Sport.pl

Kenijczyk Biwot najlepszy w XXII Energa Maratonie Solidarności [ZDJĘCIA]

689 zawodniczek i zawodników z 32 państw wystartowało w XXII Energa Maratonie Solidarności. Najszybciej trasę z Gdyni, przez Sopot, pokonali reprezentanci Kenii - wśród mężczyzn triumfował Kipkorir Wyckiffe Biwot, a w rywalizacji pań najlepsza okazała się Chemisto Ruth Matebo. Oboje zarobili po 5 tysięcy złotych. 
Co prawda chęć uczestnictwo w biegu zgłosiło 918 osób, ale jak to często w tego typu imprezach bywa, nie wszyscy zgłoszeni zdecydowali się na start. Ostatecznie na trasę 42 km i 195 m ruszyło 689 zawodniczek i zawodników z 32 państw. W tym roku aura była łaskawa dla startujących. Nie było upału jak w latach ubiegłych, a bieg odbywał się przy temperaturze około 20 stopni Celsjusza. Tylko czasami przeszkadzał wiatr. Cały czas świeciło też słońce, ale maratończycy tam, gdzie trasa prowadziła dwoma pasami jezdni wielokrotnie przeskakiwali z pasa na pas, aby biec po tym najbardziej w danej chwili zacienionym. 

Początkowo tempo dyktowała siódemka zawodników. Było w niej po trzech reprezentantów Kenii i Ukrainy oraz Polak mieszkający w Kentucky w USA - Christopher Zablocki.

- Moi dziadkowie są z Polski. Ja zatrzymałem się u kolegi w Lublinie - wyjaśniał 28-latek, który właśnie Lublin podał jako miejsce zamieszkania. 

Od piątego kilometra ta czołówka była stopniowo uszczuplana. Pożegnali się z nią najpierw biegacze zza wschodniej granicy: Siergij Ukrainec, Artem Piddubnyj i Paweł Stiepanienko. Potem niespodziewanie oddstał jeden z Kenijczyków - Wambur Wilson Kamau. Stosunkowo niedaleko tych biegaczy znajdował się Mateusz Sala, który trasę przemierzał pchając przed sobą wózek z dzieckiem. 

W pewnym momencie wydawało się, że samotnie bieg poprowadzą zawodnicy z Afryki, którzy mieli już na koncie triumfy w Maratonie Solidarności. Kipkorir Wycliffe Biwot na trójmiejskiej trasie był najlepszy w 2013 roku, a Joel Maina Mwangi zwyciężał w dwóch ostatnich biegach. Kenijczycy kilkakrotnie zbierali się do ataku, odskakiwali, ale aż do połowy dystansu zawsze doganiał ich Zablocki. Co więcej 28-latek nie ograniczał się jedynie do oglądania pleców rywali, ale jak już do czołówki dochodził, to też chętnie prowadził. 

Zdezorientowani Kenijczycy nie kryli zdumienia. Na bieżąco komentowali to co robi Chris. Z ich strony najczęściej tempo dyktował wyższy z nich - Biwot. Gdy Zablocki tracił kilkanaście metrów do prowadzących, podjeżdżał do niego Kazimierz Zimny, dyrektor Maratonu Solidarności, brązowy medalista olimpijski z Rzymu 1960 w biegu na 5 km.  - Dodawałem mu otuchy, doradzałem jak przetrwać kryzys, gdyż miał chwilę zwątpienia, a potem złapała go kolka - mówił Zimny. 

Jednak Biwot jeszcze bardziej podkręcił tempo. Tak szybko w Maratonie Solidarności nie biegano od 2006 roku. Ostatnim, któremu udało się tutaj barierę 2 godzin 20 minut był wówczas uznany polski maratończyk Grzegorz Gajdus. Miało to miejsce na innej trasie niż ta obecna.

Po około 80 minutach biegu Kenijczycy zgubili Zablockiego, a od 30 kilometra Biwot zaczął powiększać przewagę także nad Mwangi, który tym samym stracił nadzieje na trzecie zwycięstwo z rzędu. 

Na mecie usytułowanej na ul. Długiej, nieopodal Fontanny Neptuna, wśród szpalerów widzów, uczestników Jarmarku Dominikańskiego Biwot finiszował samotnie w czasie 2.18,49. Zablocki osiągnął metę trzeci z czasem blisko o 3 minuty słabszym.  Wśród pań najlepsza okazała się Chemisto Ruth Matebo, która trasę pokonała w 2.54,34. Tylko 16 panów było od niej szybszych. Najlepsza Polka - Małgorzata Mikołajek z Wrocławia straciła do Kenijki ponad 18 minut.  Zarówno triumfator w kategorii mężczyzn jak i najlepsza kobieta zarobili po 5 tysięcy złotych. 

W biegu wzięła też udział Anna Rogowska. Mistrzyni świata z 2009 roku i brązowa medalista olimpijska z 2004 roku w skoku o tyczce, pokonała dystans 30 kilometrów. To jej najdłuższa trasa w karierze biegaczki. Maraton zaczęła od 12. kilometra. 

- Wcześniej najdłuższy mój bieg wynosił 24 kilometry. Teraz było więcej, gdyż jest o etap przygotowań do pokonania pełnego maratonu. Chciałabym tego dokonać za 6 tygodni w Berlinie - powiedziała na mecie Rogowska, która po zakończeniu wyczynowego uprawiania sportu jest ambasadorką programu Energa Athletic Cup, skierowanego do młodych lekkoatletów. 

Czołówka XXII Energa Maratonu SolidarnościMęczyźni 1. Kipkorir Wycliffe Biwot (Kenia) 2.18:49, 2. Joel Maina Mwangi (Kenia) 2.20:52, 3. Christopher Zablocki (Polska) 2.21:38, 4. Sergij Ukrainec (Ukraina) 2.29:42, 5. Wambur Wilson Kamau (Kenia) 2.31:29, 6. Artem Piddubnyj (Ukraina) 2.34:08

Kobiety 1. Chemisto Ruth Matebo (Kenia) 2.54:34, 2. Helen Csonge (Węgry) 3.09:10, 3. Małgorzata Mikołajek (Wrocław) 3.12:50, 4. Monika Brzozowska (Krzepice) 3.13:44, 5. Małgorzata Tuwalska (Gdańsk) 3.14:02, 6. Elżbieta Tuwalska (Gdańsk) 3.20:01

Więcej o: