Sport.pl

Lekkoatletyka. Robert Urbanek wygrał Diamentową Ligę w Rzymie

Robert Urbanek wygrał konkurs rzutu dyskiem podczas mityngu Diamentowej Ligi w Rzymie. - Muszę pracować nad techniką - mówił Polak, który rzucił 65 metrów i pokonał wracającego po kontuzji Roberta Hartinga i Piotra Małachowskiego.
To niespodzianka, bo faworytem konkursu był Małachowski, który wygrał oba tegoroczne konkursy Diamentowej Ligi w Dusze i Rabacie i prowadził na listach światowych z wynikiem 68,15. W czwartek nawet się do niego nie zbliżył. Z wynikiem 63,23 zajął szóste miejsce.

- To były dla mnie nieudane zawody. Walczyłem z techniką, trudno powiedzieć, co się stało. Może miałem do tej pory za dużo startów i zaczynam czuć się zmęczony - analizował Małachowski. - Czekają mnie jeszcze jedne zawody i wracam do pracy, do ciężkiego treningu. W tym roku nie skupiam się na wygranej klasyfikacji generalnej Diamentowej Ligi, celem są igrzyska olimpijskie - zapowiedział.

Urbanek wygrał dzięki drugiej próbie, w której zmierzono mu równe 65 metrów. To minimalnie mniej niż uzyskiwał w Dausze (65,13) i Rabacie (65,04), ale wystarczyło do wygranej. - Chciałem rzucić dalej, więc nie mogę powiedzieć, że to był dobry wysęp. Mam za sobą udany tydzień treningów z bardzo dalekimi rzutami. Nie wiem, czemu dziś ich nie powtórzyłem - mówił po konkursie.

To trzeci mityng Diamentowej Ligi wygrany przez Urbanka. Poprzednio triumfował w Oslo i Zurychu w 2015 roku. Pola to aktualny brązowy medalista mistrzostw Europy (2014) i mistrzostw świata (2015).

- Byłem spięty i zdenerwowany przed zawodami. Z powodu nowych zasad zmobilizowałem się by dobrze rzucić w pierwszych próbach. Wciąż muszę pracować nad techniką, oddawać płynniejsze i luźniejsze rzuty. Cieszę się ze zwycięstwa, ale stać mnie na więcej - mówił Urbanek.

Nowe zasady, o których mówił Polak weszły przed tym sezonem. Po trzech kolejkach w konkursie zostaje tylko czterech zawodników, którzy oddają po trzy kolejne próby. Małachowski do wąskiego finału się nie zakwalifikował. Był w nim za o Robert Harting. Niemiec to mistrz świata z 2009, 2011 i 2013 roku, który w czwartek startował po raz pierwszy od września 2014 roku. Wrócił po kontuzji i operacji zajmując trzecie miejsce z wynikiem 63,96.

- Jak podsumuję mój powrót? W tej chwili jestem zły z powodu ostatniej próby. Zrobiłem wszystko dobrze, ale dysk poleciał pod złym kątem - mówił Harting. - Rzym to trudny teren dla nas, wszyscy byli dziś jakby śnięci. Rzucałem technicznie, ale fizycznie nie mam jeszcze świeżości. Z mięśniami klatki piersiowej nie mam już problemów, ale wciąż czuję kolano - dodał mistrz olimpijski z Londynu, który w Rio będzie bronił tytułu.

Wyniki:

1. Robert Urbanek (Polska)65,00
2. Victor Hogan (RPA)64,03
3. Robert Harting (Nemcy)63,96
4. Fedrick Dacres (Jamajka)63,50
5. Daniel Stahl (Szwecja)63,25
6. Piotr Małachowski (Polska)63,23
7. Benn Harradine (Australia)61,64
8. Martin Kupper (Estonia)61,10
9. Zoltan Kovago (Węgry)60,51
10. Philip Milanov (Belgia)60,13
11. Federico Apolloni (Włochy)57,51
Swoboda to wcale nie największy talent w polskiej lekkiej atletyce? [SPRAWDŹ]


Więcej o: