Sport.pl

Lekkoatletyczne ME w Zurychu: Renata Pliś i Krystian Zalewski już w finałach

Świetny występ Polaków w eliminacjach na 3000 m z przeszkodami daje nadzieję na medal w tej konkurencji.
W pierwszym biegu eliminacyjnym wystartował Krystian Zalewski z Barnima Goleniów, który ma jeden z lepszych czasów tego sezonu w Europie (8:16,20). Bieg rozgrywany był w spokojnym tempie i Zalewski wygrał go z czasem 8:35,44. Kolejni zawodnicy wbiegali na metę tuż za nim. Goleniowianin ze spokojem mógł czekać na drugi bieg z udziałem m.in. Mateusza Demczyszaka (Śląsk Wrocław). I siłą rzeczy - tu specjaliści narzucili lepsze tempo, a Polak wygrał z czasem 8:31,62. Aż 7 zawodników z tej rywalizacji miało lepszy czas od Zalewskiego, ale takie porównanie nie ma większego znaczenia przed finałem, który zaplanowano na czwartek o godz. 20.45.

Z drugim czasem do finału biegu na 1500 m zakwalifikowała się Renata Pliś (Maraton Świnoujście). Na metę wpadła niespełna sekundę za Sifaną Hassan z Holandii. Czas Pliś - 4:10,33. Finał w piątek o 19.25. Dzień później - w sobotę o godz. 17.40 - Pliś wystartuje w finale biegu na 5000 m.

We wtorkowe popołudnie zaprezentowała się też Małgorzata Hołub (Bałtyk Koszalin) w eliminacjach na 400 m. Koszalinianka wywalczyła awans do środowego półfinału (od 18.40). W swoim biegu eliminacyjnym zajęła 2. miejsce. Ewentualny awans do finału (piątek, godz. 19.10) byłby dużą niespodzianką. Hołub większe szanse na duży sukces ma w sztafecie 4 x 400 m. W sobotę eliminacyjny bieg od 16.20, a finał w niedzielę o 15.22. Polki upatrywane są w gronie potencjalnych medalistek.

Do Zurychu pojechała piątka sportowców z klubów Pomorza Zachodniego. Oprócz Pliś, Hołub i Zalewskiego - są to Piotr Lisek w skoku o tyczce (OSOT Szczecin) i Marcin Chabowski w maratonie (Pomerania Szczecinek).

Lisek swoje eliminacje rozpocznie w czwartek od godz. 10.15, a finał w sobotę o 15.03. Szczecinianin może powalczyć o medal. W tym roku skakał już 5,82, co było jego rekordem życiowym. W ostatnich tygodniach tak wysokiej formy nie prezentował, ale jej szczyt miał przypaść właśnie w Zurychu.

Czwarty czas w Europie w maratonie ma Marcin Chabowski, ale w ME nie upatruje się w nim kandydata do medalu. Finał w niedzielę od godz. 9.

Najczęściej czytane