Sport.pl

Anna Rogowska rozpoczyna walkę o minimum na HMŚ w Sopocie. Sztokholm, Gandawa, Donieck

Powracająca do startów po niedawnej kontuzji Anna Rogowska rozpoczyna walkę o udział w Halowych Mistrzostwach Świata w Sopocie (7-9 marca w Ergo Arenie). Najlepsza polska tyczkarka weźmie udział w trzech mityngach, podczas których będzie starała się wypełnić minimum Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, które wynosi 4,71 metra.
HMŚ 2014. Cały świat patrzy na Sopot

To będą pracowite dni dla Rogowskiej. W środę tyczkarka leci do Sztokholmu, gdzie w czwartek po raz pierwszy w tym sezonie stanie przed szansą wywalczenia minimum uprawniającego do startu w HMŚ. Oprócz udziału w mityngu XL Galen Rogowska ma w planach jeszcze trzy starty.

- Bezpośrednio ze Sztokholmu lecimy do Gandawy [Gent - przyp. red.], gdzie 9 lutego czeka mnie rywalizacja w zawodach Flanders Indoor. Z Belgii wracamy na dwa dni do Spały, a następnie udajemy się do Doniecka. Na Ukrainie skakać będziemy 15 lutego, a dzień później meldujemy się w Sopocie i do mistrzostw Polski, które odbędą się 22 i 23 lutego, trenować będziemy w Ergo Arenie na nowej bieżni. Po krajowym championacie nie mamy już w planie żadnych startów. Chcemy w spokoju, przy pełnej koncentracji, przygotowywać się do mistrzostw świata - mówi tyczkarka, dla której udział w mistrzostwach w Sopocie to wielkie wydarzenie. Zawodniczka urodzona w Gdyni na co dzień trenuje w Sopockim Klubie Lekkoatletycznym. W Ergo Arenie oklaskiwać ją będą nie tylko polscy kibice, ale także rodzina i znajomi. Nic dziwnego, że ze startem na 15. HMŚ Rogowska wiąże duże nadzieje.

- Mam już w dorobku srebrny i brązowy medal halowych mistrzostw świata. Do kompletu brakuje mi zatem złotego krążka. Wierzę, że uda mi się go wywalczyć właśnie w Ergo Arenie. Fantastycznie byłoby stanąć na najwyższym stopniu podium i usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego przed polską publicznością, w dodatku w Sopocie. Ćwiczę już na sto procent i jestem przekonana, że do mistrzostw świata będę w optymalnej dyspozycji - podkreśla mistrzyni świata z Berlina z 2009 na otwartym stadionie.

W kolekcji Rogowskiej są także medale halowych mistrzostw Europy i świata, a ponadto brązowy medal wywalczony na Igrzyskach Olimpijskich Ateny 2004.

Sopot czeka na gwiazdy Halowych Mistrzostw Świata

Przygotowania do HMŚ zakłócił wypadek, który sopocka tyczkarka odniosła ósmego grudnia podczas zgrupowania w Spale. W trakcie ćwiczeń na drążku niespełna 32-letnia zawodniczka upadła na głowę i z tego powodu miała prawie miesięczną przerwę w treningach.

- Co prawda w grudniu przeprowadziłam kilka delikatnych rozruchów, niemniej właściwe przygotowania wznowiłam w Spale 3 stycznia. Dzień wcześniej przeszłam badanie tomografem komputerowym, po którym lekarze wydali zgodę na rozpoczęcie normalnych treningów. Na początku ćwiczyłam dwa razy dziennie, ale później ograniczyliśmy się do jednych zajęć. Intensywnie pracujemy nad szybkością, skocznością, siłą i techniką, bo te elementy trzeba umiejętnie połączyć - przyznała.

Rogowska uważa, że minimum PZLA wynoszące 4,71 metra jest niezwykle wygórowane. Lekkoatletka zdaje sobie sprawę, że przekroczenie tyczki zawieszonej na tej wysokości już w pierwszym starcie po kontuzji niekoniecznie musi się udać.

- W kilku konkurencjach, zwłaszcza w skoku wzwyż, działacze IAAF nie byli już tak wymagający. W Sztokholmie nie wyznaczyliśmy sobie jednak zadania osiągnięcia konkretnego wyniku. Mam jeszcze pewne zaległości, bo w ciągu jednego miesiąca nie jestem w stanie zrealizować planu treningowego, który przewidziany był na dwa razy dłuższy okres. Dlatego też do swoich inauguracyjnych zawodów w Szwecji podchodzę spokojnie. Chcemy stopniowo, krok po kroku, czynić postępy i z zawodów na zawody skakać coraz wyżej. Poza tym prawdziwa rywalizacja jeszcze się nie zaczęła. Wszystkie zawodniczki są na początku sezonu i na razie trudno powiedzieć, w jakiej znajdują się formie - zaznacza halowa mistrzyni Europy z 2011 roku w Paryżu.

Dodajmy, że Rogowska jest ambasadorem Halowych Mistrzostw Świata w Sopocie.

Informacje o HMŚ na bieżąco na naszym FB - https://www.facebook.com/TrojmiastoSport?ref=hl. Obserwuj nas także na twitterze - @3miasto_sportpl i @PiWisniewski.

Czy Rogowska powalczy o medal na HMŚ w Sopocie? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Najczęściej czytane