Sport.pl

Lekkoatletyczne MŚ. We wtorek kolejne złoto dla Polski?

borzech
12.08.2013 , aktualizacja: 12.08.2013 22:51
A A A Drukuj
Piotr Małachowski

Piotr Małachowski (Fot. Matt Dunham AP)

Czwarty dzień na lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Moskwie może przynieść nam drugie złoto po sensacyjnym tytule dla Pawła Fajdka w rzucie młotem. Tym razem będziemy ściskać kciuki za Piotra Małachowskiego, który będzie walczył w konkursie rzutu dyskiem. Oprócz niego o medal powalczy także Marcin Lewandowski w finale biegu na 800 metrów.
Jako pierwsza do rywalizacji stanie Karolina Tymińska, która już o 7.30 będzie walczyć w siedmioboju - skoku w dal. O 9.10 rzucać będzie oszczepem, a o 18.10 pobiegnie na 800 metrów i będzie to ostatnia dyscyplina. Polka zajmuje 12. miejsce po czterech konkurencjach (100 m ppł, skoku wzwyż, pchnięciu kulą i 200 m). Prowadzi Ukrainka Żanna Mielniczenko - 3912 pkt.

Od 7.35 trzy polskie zawodniczki ruszą na 20-kilometrową trasę w chodzie. Medal pozostaje jednak w sferze marzeń, a jeśli nawet Paulina Buziak, Agnieszka Dygacz lub Katarzyna Kwoka zbliżą się do podium, to będzie to można uznać za sporą sensację.

W eliminacjach powalczą z kolei nasi skoczkowie - Szymon Kiecana w skoku wzwyż, a Anna Jagaciak w trójskoku. Większe szanse na awans do finału ma nasza piękna lekkoatletka i już to osiągnięcie będzie dla niej sporym sukcesem.

Wieczorna sesja sypnie medalami?

Już o 17 do rywalizacji przystąpi nasza wielka medalowa nadzieja - Piotr Małachowski. Nasz srebrny medalista olimpijski z Pekinu jest jednym z faworytów konkursu, a jego głównym rywalem będzie oczywiście Niemiec Robert Harting. Do konkursu awansował także inny Polak Robert Urbanek.

O 18.40 w półfinale biegu na 1500 metrów kobiet pobiegnie Renata Pliś, której szanse na awans należy ocenić jako umiarkowane. Faworytką finału na trzy kilometry z przeszkodami nie będzie także Katarzyna Kowalska, która wystartuje o 19.25.

W międzyczasie emocjonować będziemy się finałem na 800 metrów mężczyzn. O godzinie 19.10 wystartuje Marcin Lewandowski. Pod nieobecność mistrza olimpijskiego Davida Rudishy faworytów jest dwóch - Amerykanin Duane Solomon i Etiopczyk Mohammed Aman. Nasz mistrz Europy z Barcelony zapowiada jednak walkę o medal i miejmy nadzieję, że uda mu się zrealizować ten cel.

O 17.35 rozpocznie się z kolei ostatni konkurs w karierze carycy tyczki Rosjanki Jeleny Isinbajewej. Organizatorzy liczą na to, że w końcu trybuny na Łużnikach się zapełnią.



  • 4
  • 4

Komentarze (16)

  • treborcziwelaf

    Oceniono 51 razy 51

    "Do konkursu z piątym czasem awansował także inny Polak Robert Urbanek." ... czyli, że co, teraz te dyski to miotają na czas?0 Czy może znówu ćpacie tam?

  • godzillaolololo

    Oceniono 15 razy 15

    "Do konkursu z piątym czasem awansował także inny Polak Robert Urbanek." - miejmy nadzieję, że jutro będzie piękna walka z Robertem Małachowskim, pewnie potrzebny będzie fotofinisz

  • Oceniono 15 razy 11

    Już o 17 do rywalizacji przystąpi nasza wielka medalowa nadzieja - Piotr Małachowski. Nasz srebrny medalista olimpijski z Pekinu jest jednym z faworytów konkursu, a jego głównym rywalem będzie oczywiście Niemiec Robert Harting. Do konkursu z piątym czasem awansował także inny Polak Robert Urbanek.
    Nowość na MŚ liczą czas dysku w powietrzu. Chłoptasia borzecha wysłali do ruskich, napił się samogonu i brednie pisze.

  • Oceniono 10 razy 10

    Dno dno dno. Czy ktoś to czyta? Robert Malachowski? Urbanek z piątym czasem? Interpunkcja? Grrrrr!!!!

  • Oceniono 11 razy 7

    Nie cierpię takich tytułów, pomijam ten rzut na czas, zalecam pokorę, bo ja jeszcze dobrze pamiętam czarny wtorek w Daegu - miał być grad medali, a co było wszyscy sympatycy LA pamiętają.

  • barrakuda78

    Oceniono 6 razy 6

    Nie będę specjalnie oryginalna, bo już kilku interlokutorów zwróciło na to uwagę, ale dyskobol Małachowski jeszcze parę minut temu miał Piotr na imię...

  • enrico.palazzo

    Oceniono 6 razy 6

    Litości, jaki Robert. On się Piotr nazywa.
    (dla tych, którzy przeczytają artykuł już po wprowadzeniu poprawki - o 21.50 dziennikarze portalu uważają, ze Piotr Małachowski ma na imię Robert.

  • spectator_zm

    Oceniono 5 razy 5

    Wszystko ładnie, wszystko pięknie, tylko może redaktorzy sport.pl ustaliliby, czy będzie w TVP specjalna transmisja z konkursu rzutu dyskiem, czy tylko przekaz światowy i pojedyncze rzuty z odtworzenia jako przerywniki z konkurencji biegowych?
    Dzisiejszy znakomity występ Pawła Fajdka i jego złoty medal potraktowany był przez TVP jak piąte koło u wozu. Nie widzieliśmy w ogóle przebiegu rywalizacji, jedynie rzuty z odtworzenia. TVP zwaliła winę na realizatora transmisji ani razu nie zająkując się o tym, że nie wykupiła dodatkowej transmisji tylko z tego konkursu. Czyżby tak zbiednieli? A przecież wpływy z abonamentu rosną.
    Kibicom, którzy mają taką możliwość, radzę na wszelki wypadek przełączyć na niemiecką telewizję ARD, lub ZDF, bo tam z pewnością taka specjalna transmisja będzie. Mają przecież swojego asa Roberta Hartinga i nie wyobrażam sobie, by nie pokazywali "live" przebiegu jego rywalizacji z Piotrem Małachowskim...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX