Sport.pl

NBA. Golden State Warriors w końcu się przełamali! LA Lakers wciąż na szczycie

Po siedmiu kolejnych porażkach w końcu przełamali się koszykarze Golden State Warriors. Drużyna Steve'a Kerra pokonała we wtorek Memphis Grizzlies 114:95. Tego samego dnia swój mecz rozegrał lider konferencji zachodniej - Los Angeles Lakers.

Po raz ostatni koszykarze Golden State Warriors mogli cieszyć się ze zwycięstwa 4 listopada - wówczas pokonali Portland Trail Blazzers 127:118. Po siedmiu kolejnych porażkach podopieczni Steve'a Kerra przełamali się w miniony wtorek. Mistrzowie NBA z sezonu 17/18 wygrali na wyjeździe z Memphis Grizzlies 114:95, notując dopiero 3 wygraną w obecnych rozgrywkach. Najwięcej punktów dla zespołu z San Francisco zdobyli: Austin Burks (29) i Glenn Robinson III (20). 

Cezary Trybański w "Wilkowicz Sam na Sam": Agent spytał, czy chcę grać w NBA. W Polsce mówili mi, że się nie nadaję, stwierdziłem więc, że nie mam nic do stracenia.

Po 15 rozegranych spotkaniach Golden State Warriors plasują się na ostatnim miejscu w tabeli konferencji zachodniej (3-12). Memphis Grizzlies znajdziemy na 10. pozycji (5-9).

Również we wtorek swój mecz rozegrał aktualny lider konferencji zachodniej - Los Angeles Lakers. "Jeziorowcy" pokonali we własnej hali Oklahomę City Thunder 112:107. Dla ekipy Franka Vogela było to 5 zwycięstwo z rzędu i 12 w całym sezonie. W meczu zespołem z Oklahomy najlepiej punktowali: Anthony Davis (34) i LeBron James (25 punktów i 11 zbiórek i 10 asyst - 86. triple-double w karierze). 

W meczu New Orleans Pelicans - Portland Trail Blazers w zespole gości zadebiutował Carmelo Anthony, dla którego będzie to już 17. sezon na parkietach NBA. Pierwszy mecz nie był jednak dla 35-latka zbyt udany, bowiem drużyna ze stanu Oregon musiała ostatecznie uznać wyższość rywala (104-115). Anthony zapisał na swoim koncie 10 punktów i 4 zbiórki.

NBA. Wyniki meczów rozegranych we wtorek 19 listopada

Memphis Grizzlies - Golden State Warriors 95:114 (Morant 20, Brooks 18, Clarke 17 - Burks 29, Robinson 20, Paschall 17, Chriss 17)

New Orleans Pelicans - Portland Trail Blazers 115:104 (Holiday 22, Ingram 21, Redick 18 - McCollum 22, Whiteside 14, Simons 13)

Sacramento Kings - Phoenix Suns 120:116 (Bogdanovic 31, Holmes 20, Bjelica 17 - Booker 30, Bridges 20, Oubre Jr. 20, Johnson 18)

Los Angeles Lakers - Oklahoma City Thunder 112:107 (Davis 35, James 25, Caldwell-Pope 13 - Schroder 31, Gallinari 25, Gilgeous-Alexander 16)

Więcej o:
Komentarze (2)
NBA. Golden State Warriors w końcu się przełamali! LA Lakers wciąż na szczycie
Zaloguj się
  • lassaros

    Oceniono 1 raz 1

    Wyniki Warriors nie mogą dziwić. Kontuzja Klaya Thomspona obciążyła mocno pozycje 1 i 2 w ofensywie, a jednocześnie osłabiła obronę. Thompson jest bardzo ruchliwy, dużo wybiega po zasłonach i ściąga na siebie uwagę wielu obrońców (np. przy switchach). Jego nieobecność sprawiła, że każda defensywa była lepiej przygotowana na GSW.
    Uraz Curry'ego musiał całkowicie dobić i tak już marne nastroje. Sam Steph twierdzi, że wróci jeszcze w tym sezonie, ale osobiście nie widzę sensu takiego ruchu ze strony Warriors. W tej sytuacji, gdy o PO mogą praktycznie pomarzyć, lepiej będzie dać zawodnikom dojść do pełnej sprawności, a być może wyciągnąć kogoś ciekawego z draftu.
    Dodajmy do tego kontuzje Looneya, Russela, Cauley-Steina i mamy prawdziwy szpital.
    Myślę jednak, że w przyszłym sezonie Warriors znów będą groźną ekipą. Pytanie, czy Myers zdecyduje się na zmiany w zespole, czy raczej oprze na tych fundamentach, którymi dysponuje.

  • jakubjag

    0

    Moglibyście jeszcze dodać jako ciekawostkę informację, iż LeBron James został pierwszym koszykarzem, który zdobył triple-double w spotkaniach z każdą ekipą w NBA z którą rywalizował.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX