Sport.pl

Podpisał kontrakt, by... zakończyć karierę. Specjalne pożegnanie legendy Chicago Bulls

Luol Deng podpisał jednodniowy kontrakt z Chicago Bulls. 34-letni Brytyjczyk ogłosił w ten sposób zakończenie swojej zawodniczej kariery w klubie, z którym święcił swoje największe sukcesy.

Chicago Bulls ogłosiło w czwartek wieczorem podpisanie kontraktu z Luolem Dengiem. 34-letni Brytyjczyk nie zamierza jednak występować długo w zespole, z którym święcił swoje największe sukcesy. Nowa umowa to forma specjalnego pożegnania zawodnika, który właśnie w Bulls występował przez 10 sezonów.

Jak wiele polska kadra straciła na nieobecności Macieja Lampego podczas mistrzostw świata? Zobacz w poniższym wideo

Deng trafił do Bulls w 2004 roku w ramach wymiany w noc Draftu. W trakcie swojej kariery dwukrotnie był wybierany do Meczu Gwiazd. Rozegrał łącznie 902 spotkania, w których notował średnio 14,8 punktów oraz 6,1 zbiórki. Zdobył dla drużyny z Chicago aż 10286 punktów, co jest czwartym wynikiem w historii klubu. Powrócił do Chicago, by zakończyć trwającą 15 lat karierę. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że Luol Deng zdecydował się zakończyć swoją karierę właśnie u nas - powiedział Michael Reinsdorf, właściciel zespołu.

Jak podkreślił portal szostygracz.pl, Brytyjczyk w 2014 roku trafił do Cleveland Cavaliers, potem do Miami Heat, Los Angeles, aż ostatecznie znalazł się w Minnesota Timberwolves. W ciągu trzech ostatnich sezonów NBA rozegrał zaledwie 79 spotkań, głównie z powodu konfliktu z Los Angeles Lakers, którzy odsuwali go od gry, choć zawodnik był w pełni gotowy do wybiegnięcia na parkiet.

Więcej o:
Komentarze (9)
Podpisał kontrakt, by... zakończyć karierę. Specjalne pożegnanie legendy Chicago Bulls
Zaloguj się
  • timbwolf3

    Oceniono 11 razy 11

    Legenda Bulls to MJ, potem moze Pippen; Deng jest taka legenda jak Longley albo Wennington

  • marian-pazdzioch-syn-jozefa

    Oceniono 4 razy 4

    Legendą Bulls to jest Jordan i Pippen a nie jakiś tam Deng.

  • lassaros

    Oceniono 2 razy 2

    Deng swoje w Bulls pograł i co istotne, nigdzie nie grał już tak dobrze jak właśnie w Chicago. Legendą nie jest, to nadużycie, ale z pewnością zostanie tam zapamiętany, podobnie jak Derrick Rose, Jimmy Butler czy Joakim Noah.

  • roar

    Oceniono 1 raz 1

    LOL, pierwszą myśl po przeczytaniu nagłówka też miałem postaci "Michael Jordan wraca do NBA?"

    Ale drugą było jednak "Luol Deng? Sprawdzę czy Luol Deng." A NBA interesuję się ostatnio od święta, nawet nie wiedziałem, że i czy gdzieś jeszcze ostatnio grał. Więc wszystkim, którzy "pierwszy raz usłyszeli" polecam jednak próbę autorefleksji, czy aby Michael Jordan nie jest po prostu jedynym graczem Bulls, jakiego znacie.

  • frodozbagien

    Oceniono 3 razy 1

    Pierwszy raz usłyszałem o Dengu; w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia Jordana kojarzyły osoby (dziewczyny!), które nawet nie wiedziały co to dwutakt!

  • zdebilamekejb

    0

    Majkel, Skoti, Denis przecież grau świr, John Paxon, Bill Cartwright to są legendy Chicago. Bitch pliz....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX