Sport.pl

Sensacyjny mistrz NBA! Toronto Raptors zrobili to pierwszy raz w historii

Toronto Raptors mistrzami NBA! Zespół z Kanady wygrał na wyjeździe z obrońcami tytułu - Golden State Warriors - 114:110 i pierwszy raz w historii sięgnął po tytuł najlepszej drużyny w najsilniejszej lidze koszykarskiej na świecie.

Kiedy w nocy z poniedziałku na wtorek Golden State Warrios wyszarpali wyjazdowe zwycięstwo 106:105 i w serii do czterech zwycięstw zmniejszyli straty do 2:3 wydawało się, że w niedzielę zobaczymy siódmy, decydujący mecz serii. W nocy z czwartku na piątek polskiego czasu obrońcy tytułu grali przed własną publicznością i można było spodziewać się, że doprowadzą do remisu w walce o kolejne mistrzostwo.

Tak się jednak nie stało. Chociaż przed ostatnią kwartą zespół Steve'a Kerra prowadził dwoma punktami, to w ostatniej części meczu więcej zimnej krwi i skuteczności zaprezentowali gracze Toronto Raptors. Kanadyjczycy wygrali ostatnią kwartę 28:22 i w całym meczu zwyciężyli 114:110. Zespół Nicka Nurse'a triumfował w finałowej serii 4:2 co oznacza, że pierwszy raz w historii sięgnął po mistrzostwo NBA!

Uwagę zwraca równa liczba punktów zdobytych przez liderów drużyny z Toronto. Kyle Lowry zdobył 26 punktów, miał 10 asyst i siedem zbiórek. Tyle samo "oczek" i asyst dołożył Pascal Siakam. Po 22 punkty rzucili Fred VanVleet oraz Kawhi Leonard, a 15 dołożył Serge Ibaka. W zespole gospodarzy najskuteczniejszy był Klay Thompson, który rzucił 30 punktów.

Amerykanin grał znakomicie, był liderem Golden State Warriors, jednak nie dotrwał do końca meczu. Pod koniec trzeciej kwarty Thompson doznał kontuzji po starciu z Dannym Greenem i nie mógł kontynuować gry. Dla obrońców tytułu był to kolejny, bolesny cios. Kolejny, bo w ostatnim meczu w Toronto kontuzji nabawił się Kevin Durant, który w szóstym meczu w Oakland nie zagrał wcale.

Po meczu agent Thompsona - Greg Lawrence - poinformował, że zawodnik zerwał więzadła w lewym kolanie. Rehabilitacja i powrót do zdrowia zajmie zawodnikowi co najmniej kilka miesięcy. Urazy gwiazd, liderów Golden State Warriors na pewno miały spory wpływ na finałową rywalizację.

Toronto Raptors przerwali serię dwóch mistrzowskich tytułów Golden State Warriors z rzędu. Drużyna Kerra triumfowała w lidze też w 2015 roku co oznaczało, że miała szansę na zdobycie czterech mistrzostw w pięć lat.

MVP finałów został Leonard. Zawodnik Toronto Raptors został dopiero trzecim w historii NBA zawodnikiem, który został wybrany najbardziej wartościowym graczem finałów w więcej niż jednym zespole. Wcześniej dokonali tego Kareem Abdul-Jabar z Milwaukee Bucks (1971) i Los Angeles Lakers (1985) oraz LeBron James z Miami Heat (2012, 2013) i Cleveland Cavaliers (2016).

 
Więcej o:
Komentarze (48)
Sensacyjny mistrz NBA! Toronto Raptors zrobili to pierwszy raz w historii
Zaloguj się
  • timbwolf3

    Oceniono 29 razy 23

    GSW we wszystkich wygranych playoffs grali z osłabionymi przeciwnikami- 2 razy kontuzjowany był Leonard ( w tym raz po celowym zagraniu Pachuli), Kevin Love i w tamtym roku Chris Paul. Transfer Duranta powinien być zablokowany gdyż wypaczył on sens rywalizacji, mając pierwszą piątkę All star (np Curry, Thompson, KD, Cousins, Green) są zdecydowanie najmocniejszą ekipą. Gra bez KD przywraca ich na poziom z roku 2016. Tak że sprawiedliwości dziejowej stało się zadość.
    Od niepamiętnych czasów wszystkie mecze finałów ważyły sié do końca czwartej kwarty, nie było garbage time w ogòle.
    A co do sport.pl, to codziennie pojawiały sié informacje o jakiejś rurze która wbiegła na boisko, a o finałach pierwszy raz napisano po finałach. Wstyd.

  • stach_79

    Oceniono 15 razy 11

    Bo tam jest draft! A w Europie rządzi głupota i chciwość - w LM ciągle te same drużyny wygrywają. Niesprawiiedliwość będzie jeszcze większa jak bogacze zamkną drzwi do LM i ograniczą ilość drużyn niżej w rankingu. Porownałem celowo NBA do LM bo ma to ten sam rozmach, udział sponsorób i popularność.

  • eberhard_mock_breslau

    Oceniono 6 razy 6

    Brawo Raptors!

  • onlyobserver

    Oceniono 14 razy 6

    Problem z finalami NBA byl taki, ze z jednej strony gral obronca tytulu Warriors "zdziesiatkowany" kontuzjami swoich najlepszych graczy z rowniez dobra druzyna ktorej te kontuzje calkowicie ominely. Dlatego nie wiem dlaczego to jest sensacyjny mistrz. Druzyna Warriors miala niesamowitego pecha.

  • cxubmsqq1

    Oceniono 4 razy 2

    A wystarczyl jeden telefon......

  • k_kozlowski

    Oceniono 1 raz 1

    GSW i bez tytułu to wielka drużyna....Toronto gratuluję....zasłużyli na tytuł....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX