Sport.pl

Znamy pierwszego finalistę koszykarskich MŚ! Horror z dwiema dogrywkami

W pierwszym półfinale koszykarskich mistrzostw świata reprezentacja Hiszpanii po niezwykle emocjonującym meczu pokonała Australię (95:88). Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były aż dwie dogrywki.

Do piątkowego spotkania w roli faworytów podchodziła reprezentacja Hiszpanii. Obecność Australijczyków w tak dalekiej fazie turnieju była bowiem duża niespodzianką. Pogromcy Polaków (Hiszpanie pokonali biało-czerwonych w ćwierćfinale turnieju) z rywalami mieli jednak problemy od początku starcia. Pierwszą kwartę co prawda wygrali, ale tylko jednym punktem. W drugiej stracili już do rywali aż sześć punktów. 

Drugą połowę Hiszpanie rozpoczęli lepiej. Trzecia kwarta należała do nich, ale wygrali ją tylko 19:18, odrabiając zaledwie jeden, z pięciu punktów straty. W ostatnich 10 minutach musieli więc nadrobić sporo. I rzeczywiście nadrabiać zaczęli, bo przez całą kwartę dominowali. Długo prowadzili jednak w niej tylko trzema punktami, co w głównym wyniku spotkania oznaczało jeden punkt straty. Na 8,7 s przed końcem meczu Australijczycy prowadzili 70:69, ale wtedy, w jednej z ostatnich akcji spotkania pod koszem przeciwnika sfaulowany został Marc Gasol. Hiszpański gwiazdor stanął przed szansą wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenia po dwóch rzutach osobistych, i obydwa te rzuty wykorzystał. Australia miała jednak wciąż czas na przynajmniej jedną akcję, w której indywidualnym rajdem popisał się Patty Mills. Zawodnik na co dzień występujący w San Antonio Spurs, podobnie jak Gasol, wywalczył dwa rzuty osobiste, wykorzystując jeden z nich i doprowadzając do dogrywki. Choć tej dogrywki mogło nie być, bo w ostatniej akcji podstawowego czasu gry Ricky Rubio rzucił z własnej połowy boiska tak dobrze, że piłka zatańczyła na obręczy. Po chwili jednak wypadła z kosza.

Dogrywkę - jak się później okazało pierwszą z dwóch - znakomicie rozpoczęli Hiszpanie. Błyskawicznie wyszli na prowadzenie i odskoczyli rywalom na pięć punktów. Ci, głównie za sprawą Millsa szybko doprowadzili jednak do wyrównania. Obydwa zespoły w kilkadziesiąt sekund zdobyły po pięć punktów, ale później raziły nieskutecznością. Przez długi czas dołożyły bowiem tylko po dwa pkt. Na 14,2 s przed końcem Australijczycy wywalczyli jednak dwa rzuty osobiste, które ponownie wykonywał Mills. Tym razem nie pomylił się on jednak ani razu i w końcówce dał swojej drużynie prowadzenie. Po chwili przed szansą wyrównania po faulu stanął jednak Gasol. Doświadczony zawodnik 4,6 s przed końcem dogrywki trafił dwa razy doprowadzając do wyniku 80:80 i drugiej dogrywki.

Drugie dodatkowe pięć minut lepiej rozpoczęła Australia, dla której kolejne punkty wywalczył Mills. Hiszpanie odpowiedzieli jednak błyskawicznie, nie tracąc dystansu do rywali. Mills w kolejnej akcji się jednak pomylił, co okazało się tragiczne w skutkach. Rubio szybko rozegrał bowiem kontratak, podając do Sergio Llulla, który trafił za trzy punkty. Po chwili Australijczycy popełnili kolejny błąd, który wykorzystał Gasol. 

Zawodnicy Andreja Lemanisa z minuty na minutę wyglądali coraz gorzej i zaczęli nie trafiać nawet w obręcz, a doświadczeni Hiszpanie spokojnie zbierali piłki po niecelnych rzutach przeciwników. Na nieco ponad dwie minuty przed końcem Llull trafił drugą trójkę z rzędu, wyprowadzając Hiszpanów na ośmiopunktowe prowadzenie. Do końca meczu Hiszpanie nie pozwolili już rywalem na wyrównanie, dzięki czemu awansowali do finału, w którym zmierzą się z Argentyną.

Gasol poprowadził Hiszpanię do drugiego finału w historii

Reprezentacja Hiszpanii, która w swojej historii trzykrotnie zdobywała mistrzostwo Europy, w finale mistrzostw świata zagra dopiero po raz drugi. Pierwszy raz tak daleko doszła w 2006 roku w Japonii, gdzie zdobyła złoty medal po tym, jak rozgromiła Grecję 70:47. Tegoroczny awans drużyna Sergio Scariolo zawdzięcza głownie Marcowi Gasolowi, który w półfinałowym spotkaniu zdobył aż 33 pkt.

Więcej o:
Komentarze (19)
Znamy pierwszego finalistę koszykarskich MŚ! Horror z dwiema dogrywkami
Zaloguj się
  • sir.fred

    Oceniono 5 razy 5

    Przecież Australia od początku była kandydatem do medalu. To nie jest niespodzianka, że tak daleko zaszli.

  • rolnikspodlublina

    Oceniono 1 raz 1

    Przepiękny, dramatyczny mecz.

  • obywatel_trojmiasta

    Oceniono 5 razy 1

    A Gasolowi wliczyli do statystyk te 2 punkty, które zdobył dla przeciwnika? ;)

  • cyberagent008

    0

    Marc Gasol gra w Toronto Raptors.

  • donarturos1

    Oceniono 4 razy 0

    Hiszpania będzie mistrzem, wygra z Francją w finale.

  • eiran

    Oceniono 12 razy 0

    Umiejętności najlepszych europejskich koszykarzy nie ustępują Lebronowi, Kevinovi, Stephenowi, Kawhiemu itp. Nie są takimi atletami jak tamci, ale nie ą gorsi.

    Jordan, Olajuwon, Magic, Byrd, Malone, Stockton, Pippen i in., byli po prostu lepsi niż ich ówcześni rywale, teraz Amerykanie są gorsi, a Europejczycy lepsi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX