Sport.pl

Polacy bezradni w meczu o pierwsze miejsce w grupie. Bolesna lekcja od Argentyny

Reprezentacja Polski przegrała z Argentyną 65:91 w drugim meczu grupy I koszykarskich mistrzostw świata. Zespół Mike'a Taylora, mimo porażki, i tak zagra we wtorkowym ćwierćfinale.

Po wygranych z Wenezuelą, Chinami, Wybrzeżem Kości Słoniowej, a nawet Rosją i awansie do ćwierćfinału mistrzostw świata, wszyscy spodziewali się i zapowiadali, że mecz z Argentyną będzie zdecydowanie najtrudniejszym w turnieju. Niestety słowa okazały się prawdziwe i Polacy w niedzielne popołudnie otrzymali bolesną lekcję koszykówki.

Już do przerwy zespół Mike'a Taylora przegrywał 27:42. Nasi koszykarze kompletnie nie radzili sobie z doskonałą obroną Argentyńczyków, którzy co chwila zabierali nam piłkę i zdobywali łatwe punkty z kontrataków lub zmuszali nas do błędów 24 sekund. Doskonale pod koszem radzili sobie Marcos Delia i Luis Scola, którzy bez problemu rozbijali naszą obronę. Tylko niespecjalnej skuteczności Argentyńczyków w rzutach za trzy punkty zawdzięczaliśmy to, że do przerwy nie przegrywaliśmy jeszcze wyżej.

Trzecia kwarta zaczęła się dla nas optymistycznie. Polacy poprawili grę w obronie, wyprowadzali skuteczne kontrataki i w pewnym momencie zmniejszyli stratę nawet do dziewięciu punktów. Trener Argentyńczyków wytrzymał jednak wzrastające lekko ciśnienie, pozwolił swoim zawodnikom obudzić się, co okazało się strzałem w dziesiątkę.

Po dobrym początku trzeciej kwarty gra Polaków zacięła się, Argentyńczycy rozstrzelali się z dystansu, wciąż doskonale grając w obronie. Ostatnie sześć minut tej części gry Polacy przegrali aż 4:24, a wynik meczu niebezpiecznie zaczął ocierać się o wstydliwy.

Ostatecznie Polacy przegrali z Argentyną 65:91, wygrywając ostatnią kwartę trzema punktami, głównie dzięki dobrej grze Karola Gruszeckiego. Największą różnicę w meczu zrobiły straty, których Polacy zaliczyli aż 23 (przy 14 Argentyny). Nasi rywale w szybkim ataku po przechwytach zdobyli aż 32 punkty (przy zaledwie 10 Polaków). Mieliśmy 44 proc. skuteczności rzutów za dwa punkty (przy 70 proc. Argentyny). Bardzo boleśnie przegraliśmy też walkę pod koszem, gdzie zdobyliśmy 26 punktów, a rywale aż 60.

Ćwierćfinał Polacy zagrają już  we wtorek. Naszym rywalem będzie zwycięzca meczu Hiszpania - Serbia.

Więcej o:
Komentarze (29)
Polacy bezradni w meczu o pierwsze miejsce w grupie. Bolesna lekcja od Argentyny
Zaloguj się
  • spectator_zm

    Oceniono 13 razy 9

    Przez kilkanaście dni za sprawą siatkarek i koszykarzy trwał piękny sen zwycięskich polskich reprezentacji. Ale przyszedł piątek i marni kopacze brutalnie nas z tego snu wybudzili. Przegrali w fatalnym stylu ze Słowenią, wczoraj siatkarki też zdecydowanie poległy z Turcją, a dziś koszykarze nie sprostali Argentynie. Za chwilę znów grają siatkarki i aż strach myśleć...
    Ale koszykarze nie musieli wypruwać dziś żył. Szans wielkich nie mieli, a trzeba oszczędzać siły. Przegrali więc spokojnie i czekają na ćwierćfinał. Z Hiszpanią czy Serbią - jeden pies. I tak szanse są takie, jak dziś z Argentyną...

  • info0

    Oceniono 10 razy 6

    No i bum. Sprowadzeni na ziemię, ale i tak zrobili wynik ponad stan.

  • big_chlebowski

    Oceniono 5 razy 5

    To był pojedynek konia pociągowego z koniem wyścigowym.

  • kopernik_byl_akobieta

    Oceniono 3 razy 3

    Chłopaki i tak wielki szacun dla was....

  • boromir195419

    Oceniono 1 raz 1

    Nie wiem z jakiego powodu tyle krytyki po weekendzie .Będę ''pod prąd '' bo z prądem łatwo spływa tylko g... o ! Weekend był ..... udany ! Siatkarki spisały się nieżle bo czwarte miejsce nie jest złym rezultatem . Mają jeszcze szanse na IO gdzie mogą sprawić miłą niespodziankę . Koszykarze spisali się rewelacyjnie bo nikt normalny nie wierzył w ćwierćfinał ! . Z Argentyną nie wyszło bo kiedyś musiało ''ujść powietrze ''. W ćwierćfinale mają prawie zerowe szanse ale na pewno spróbują powalczyć , Kubica i jego partner spisali się nieżle bo .... znowu dojechali do mety i to pozytyw bo żeby się ścigać to trzeba mieć czym . Jedynie piłkarze dali ''ciała '' za co największą winę ponosi trener bo to on ustala skład i taktykę. Jeśli nie wyciągnął właściwych wniosków przed meczem z Austrią to Boniek musi go zmienić. W grupie nie mamy ani jednego zespołu z pierwszej sześcdziesiątki na świecie więc to że prowadzimy niewiele znaczy . Zdrówka wszystkim życzę .

  • policzna

    Oceniono 3 razy 1

    Trener Hernandez na konferencji prasowej powiedział, że poświęcili sporo czasu na przeanalizowanie gry polskiej drużyny, która wygrywała poprzednie mecze defensywą i postanowili nas zaskoczyć w pierwszych minutach grą na Delię żeby rozmontować naszą obronę i zmusić nas do jej przeorganizowania.
    Niestety okazali się w tym skuteczni.
    Taylor z kolei podkreślił, że nacisk argentyńskiej defensywy spowodował wahanie naszych zawodników, a w efekcie straty i niepewną grę.

  • boliver

    Oceniono 5 razy -1

    Bez znaczenia,,
    Powodzenia dalej

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX