Sport.pl

Komentator chińskiej telewizji popłakał się na wizji po porażce z Polską [WIDEO]

Wang Shipeng, były koszykarz reprezentacji Chin, a obecnie komentator telewizyjny popłakał się na wizji po meczu z Polską. Przypomnijmy, że w poniedziałek reprezentacja Mike'a Taylora pokonała 79:76 Chiny, czyli gospodarzy mistrzostw świata w koszykówce.

Cezary Trybański w "Wilkowicz Sam na Sam": Cieszę się, że mogłem na własne oczy oglądać, jak Polska awansuje do mistrzostw świata. Za moich czasów w kadrze nie było atmosfery

"Pogrążyły nas dwa niecelne rzuty wolne", "Zawiodły wszystkie ofensywne taktyki" - piszą chińskie media o meczu z Polską, która w poniedziałek w Pekinie - w obecności 19 tysięcy kibiców - pokonała po dogrywce (79:76) faworyzowanych gospodarzy mistrzostw świata. Ten wynik to niespodzianka. Ale także szok i ogromny smutek. Oczywiście dla Chińczyków, którzy po wylosowaniu rywali w grupie (Wybrzeże Kości Słoniowej, Wenezuela, Polska) liczyli na trzy zwycięstwa. O tym, jak bardzo się przeliczyli, świadczy reakcja chińskiego komentatora, który po spotkaniu z Polską po prostu popłakał się na wizji. Nie był w stanie kontynuować rozmowy ze swoimi komentatorami.

Ten komentator to Wang Shipeng. Były gracz chińskiej ligi CBA (ośmiokrotny mistrz), a także były reprezentant kraju, uczestnik igrzysk olimpijskich w Pekinie (2008) i Londynie (2012). - Chińska koszykówka naprawdę potrzebowała tego zwycięstwa. To pomogłoby jej w rozwoju. Nasi koszykarze walczą dla kraju. Wszyscy dali z siebie wszystko. Turniej się jeszcze dla nas nie skończył. Potrzebujemy wsparcia od fanów w kolejnym spotkaniu - napisał później Shipeng w mediach społecznościowych.

Reprezentacja Chin, by awansować do kolejnej rundy turnieju, musi w środę pokonać Wenezuelę. Początek meczu o 14 czasu polskiego. Wcześniej, bo o 10, Polacy zagrają z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Drużyna Mike'a Taylora bez względu na wynik tego spotkania, jest już pewna wyjścia z grupy.

Pierwszy taki turniej

Pierwszy raz w historii mistrzostw świata w koszykówce występują 32 reprezentacje (wcześniej 24). Turniej odbywa się w formacie z dwiema fazami grupowymi, po których nastąpią ćwierćfinały, półfinały, mecz o trzecie miejsce oraz finał. Łącznie rozegranych zostanie 96 meczów. W pierwszej fazie zespoły są podzielone na osiem grup (A-H) po cztery zespoły, z której awans wywalczą po dwie najlepsze reprezentacje. W drugiej fazie nowe grupy (I-L) stworzą ekipy z sąsiadujących ze sobą grup. Czyli nasza grupa A pomiesza się z grupą B, gdzie mierzą się ze sobą Korea Południowa, Nigeria, Rosja i Argentyna. I już wiadomo, że w kolejnej fazie zagramy z Rosją i Argentyną, które wygrały swoje dwa pierwsze mecze.

Więcej o:
Komentarze (33)
Komentator chińskiej telewizji popłakał się na wizji po porażce z Polską [WIDEO]
Zaloguj się
  • jonek666

    Oceniono 10 razy 10

    Sorry Chiny ale my Polacy bylismy lepsi i nawet sedziwie wam nie pomogli a bardzo sie starali

  • majacywszystkogdzies

    Oceniono 13 razy 7

    Skurw...ielom sędziowie drukowali tylko pomyslów zabrakło. Parchate kmioty.

  • ref-lex

    Oceniono 8 razy 6

    Zwykla i serdeczna ludzka reakcja. Po ludzku, przytulilbym faceta do serca.

  • pardonsik

    Oceniono 8 razy 6

    Ja tak płakałem jak widziałem polskich kopaczy na mundialu w Rosji jak grali ost 20min chodzonego i symulowali kontuzje aby zrobić zmiany żeby wpisać kolegom występ na mundialu - to był ból i wstyd.

  • wojtekkowalczyk4

    Oceniono 10 razy 6

    Orzeł zadziobał smoka

  • drzef

    Oceniono 5 razy 5

    Wielki szacun dla tego faceta.obysmy się doczekali takich kibiców kosza jak mamy w siatkę

  • franclajn

    Oceniono 23 razy 5

    W rankingu dziwnych zachowań gatunku homo sapiens nic nie przebije kartofla pieniącego się na mównicy i wymyślającego bogu ducha winnym ludziom od kanalii i morderców.

  • drdr2

    Oceniono 4 razy 4

    nie wszystko jednak da się kupić

  • gordogringo

    Oceniono 12 razy 4

    Chińczycy mają ogromne poczucie jedności. Z tym co robią, kochają, czy uwielbiają łączą się i mocno to przeżywają i chcą jak najlepiej.
    Jeżeli miałbym do wyboru czy w firmie zatrudnić Polaka czy Chińczyka zawsze wybrałabym chińczyka. Kto ich zna to zrozumie, że ciężko pracują, bo są trybem maszyny i jak maszyna działa to wszystkim jest dobrze. Polak wiecznie się opiernicza i kombinuje jak zrobić najmniej

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX