Koszykówka. Eliminacje mistrzostw świata 2019. Takiego meczu reprezentacja Polski koszykarzy potrzebowała

Nie pękli, gdy rywal zaczął gonić w końcówce. W ostatnich sekundach wykazali się sprytem i wyrachowaniem. Polscy koszykarze pokonali reprezentację Chorwacji z gwiazdami z NBA i awans do mistrzostw świata w Chinach wciąż zależy od nich.

Jeśli coś może scementować drużynę, to właśnie taka wygrana. Bo przygotowania do tego meczu nie układały się tak, jak należy. Bo największe braki w polskiej kadrze były tam, gdzie zespół z Chorwacji miał swoje największe atuty. Bo rozgrywany w piątek mecz z Włochami zakończył się fatalnie - Polacy walczyli przez 35 minut, by w końcówce zwiesić głowy, pozwolić na wysokie zwycięstwo i dać kolejny powód do zwątpienia w koszykarzy.

Od EuroBasketu w 2017 roku zakończonego już po fazie grupowej reprezentacji Polski brakowało przekonywującej wygranej z rywalem z klasy średniej-wyższej. Ba, brakowało solidnej gry z rywalami na swoim poziomie (porażka z Węgrami, która skomplikowała drogę na MŚ). A zwycięstwo z Chorwacją to coś więcej niż dwa punkty w tabeli grupy J.

Trener Mike Taylor nie miał do dyspozycji wszystkich najlepszych koszykarzy. Najwięcej problemów było pod koszem. Marcin Gortat, czyli jedyny Polak w NBA, po EuroBaskecie w 2015 roku kadrę porzucił. Urazy wykluczyły Macieja Lampego, Jakuba Wojciechowskiego, Przemysława Karnowskiego, reprezentacje nie mógł też pomóc Adam Łapeta, a ochoty na bieganie dla kadry nie ma już Damian Kulig. W ostatniej chwili powołano już 28-letniego, ale na tym poziomie nieopierzonego debiutanta, Krzysztofa Sulimę. I to na mecz z rywalem, który blisko obręczy ma graczy z kontraktami z NBA.

I nie pękli. Na zgrupowanie przyjechali zawodnicy, w których nie zawsze się wierzy, ale swoją ambicją, wolą walki, zawziętością i pasją są czasami w stanie przenosić góry. W meczu z Chorwacją brakowało koszykarskiej jakości, ale wysokie noty za styl nie dają przepustki na mistrzostwa świata. Ten awans trzeba sobie wyszarpać. A do tego idealnie pasują tacy gracze jak Kamil Łączyński, Sulima czy Adam Hrycaniuk.

Często niedoceniani i skreślani. Czujący, że mają coś do udowodnienia. Zawsze pracowici, by nadrobić czy to braki fizyczne czy w umiejętnościach. Ale zawsze zostawiający serce na parkiecie. Idealnie uzupełnili liderów - Mateusza Ponitkę, który szarpał się i przepychał od samego początku, Adama Waczyńskiego, który najlepiej czuje się, gdy kosz rywali może dziurawić rzutami z dystansu, czy A.J. Slaughtera.

-Licząc z trenerami było dwudziestu bohaterów - mówił Hrycaniuk, który zagrał jeden z najlepszych meczów kadrze (14 punktów, 9 zbiórek). - Szkoda, że przerwa reprezentacyjna się już kończy. Pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną - dodawał Ponitka. - To zwycięstwo jest nagrodą dla koszykarzy za to, jakim są zespołem. Dorośli do tego wyzwania. Zapracowali na wygraną i cała chwała należy się im - to słowa trenera Taylora.

Bo w zwycięstwo uwierzyć było trudno. Przez 30 minut Chorwaci mieli delikatną kontrolę nad meczem, choć nie odskoczyli ani razu na więcej niż pięć punktów. Gdy Polacy odskoczyli na osiem punktów, rywale prowadzeni przez gwiazdy z NBA rzucili się do odrabiania strat i momentalnie doszli na punkt. Wydawało się, że jest po reprezentacji Polski. Ostatnio pod taką presją się w końcu uginali. Nie tym razem.

To Chorwaci mając 15 sekund do końca meczu i akcję ofensywną, wyrzucili piłkę w aut. To Kamil Łączyński do spółki z A.J. Slaughterem sprytnym wprowadzeniem piłki do gry dali biało-czerwonym przewagę w końcówce. - Nie byliśmy w stanie powstrzymać ich ataków, nie graliśmy sprytnie. Nie wiem co powiedzieć - dukał zrezygnowany Bojan Bogdanović, na co dzień koszykarz Indiana Pacers.

Tego dawno pod polskim koszem nie było. Biało-czerwoni nie pękli, gdy rywal zaczął gonić w końcówce. W ostatnich sekundach wykazali się sprytem i wyrachowaniem. I dlatego to zwycięstwo znaczy tak wiele.

Ale to nie znaczy, że do mistrzostw świata, które w 2019 roku zorganizują Chiny, prowadzi autostrada. Teraz wyzwania będą jeszcze większe. Bo wciąż trzeba unikać wpadek, by na rywali się nie oglądać. Piekielnie ważny będzie listopadowy mecz z Holandią, która w poniedziałek padła dopiero po dwóch dogrywkach z Litwą. To w teorii najsłabszy zespół grupy J, ale to będzie idealny test charakteru tej grupy.

Po wygranej z Chorwacją argumentów by w polskich koszykarzy wątpić jest mniej.

15 słów w języku angielskim, które powinniście znać
1/15W tym quizie podajemy słowo po polsku, Twoim zadaniem jest wybrać angielskie tłumaczenie spośród podanych możliwości.
Zaczynamy: Cicho:
Zobacz także
  • MŚ siatkówka 2018. Daniel Pliński dla Sport.pl #3: Geniusz Kochanowskiego, kunszt Heynena
  • Polska 3-1 Belgia Mistrzostwa świata 2018. Vital Heynen: Przez pierwsze dwa sety nie miałem nic do roboty
  • MŚ siatkówka 2018. Iran - Polska 0:3. Kochanowski? Poezja! Drzyzga lepszy od Maroufa [OCENY]
Komentarze (8)
Eliminacje mistrzostw świata 2019. Takiego meczu reprezentacja Polski koszykarzy potrzebowała
Zaloguj się
  • bobaa

    Oceniono 22 razy 22

    Panie redaktorze, a jaki był wynik tego meczu ? Gdzie są składy drużyn, zdobycze punktowe poszczególnych zawodników ? Czy czegoś nie zauważyłem ?

  • dolegapit

    Oceniono 2 razy 2

    jakim wynikiem zakończył się mecz?

  • kolega303

    Oceniono 6 razy -2

    odkąd Gortat przestał grać dla repry, nie kibicuję mu...ja gdybym tylko mógł, grałbym. Co porabia teraz, dlaczego nie gra w kadrze, 4 miesiące wakacji to dużo czasu na odpoczynek....inna sprawa, że teraz nikt go nie zechce...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Energa Basket Liga 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Bilans Zw. Por.
1 Stelmet Zielona Góra 11 20 1022:877 9 2
2 Polski Cukier Toruń 10 18 871:764 8 2
3 Arka Gdynia 10 18 890:833 8 2
4 BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 10 17 894:769 7 3
5 Anwil Włocławek 10 17 892:807 7 3
6 Polpharma Starogard Gd. 10 17 951:903 7 3
7 MKS Dąbrowa Górnicza 11 17 939:907 6 5
8 King Szczecin 10 15 845:807 5 5
9 Legia Warszawa 10 15 768:794 5 5
10 TBV Start Lublin 10 14 776:804 4 6
11 GTK Gliwice 10 14 841:909 4 6
12 Rosa Radom 10 14 740:816 4 6
13 AZS Koszalin 10 12 755:861 2 8
14 Miasto Szkła Krosno 10 12 752:876 2 8
15 Spójnia Stargard 10 12 704:848 2 8
16 Trefl Sopot 10 11 797:862 1 9

  • Awans do play-off