Sport.pl

NBA. Marcin Gortat z double-double przeciw swojej byłej drużynie

- Jeśli rywale myślą, że się położymy, bo nie mamy Johna, to się mylą - mówi Marcin Gortat. W czwartym meczu bez swojego rozgrywającego Johna Walla Washington Wizards odnieśli czwarte zwycięstwo. Tym razem pokonali na wyjeździe Orlando Magic 115:98. Polski środkowy rzucił 10 punktów i zaliczył 11 zbiórek

Ekip "Czarodziejów" bez większych problemów pokonała jedną z najgorszych drużyn ligi. Magic mają bilans 15 zwycięstw i 36 porażek i zajmują przedostatnie, 14. miejsce w Konferencji Wschodniej. Wizards z 30 wygranymi i 22 przegranymi są w niej na czwartej pozycji.

Zespół z Gortatem w składzie ostatnio radzi sobie bardzo dobrze, mimo że gra bez kontuzjowanego Walla. - Mamy sprytnych zawodników, wzajemnie się wspieramy i to przynosi efekty - uważa Polak. W meczu z Magic każdy koszykarz z wyjściowej "piątki" rzucił co najmniej 10 punktów. Bardzo dobrze spisał się Tomas Satoransky. Czech zastępujący Walla zdobył 19 pkt, to jego rekord kariery.

Nasz środkowy zaliczył double-double, bo do 10 punktów dodał 11 zbiórek (pięć w ataku, sześć w obronie). Gortat spędził na parkiecie w sumie 24 minuty, zagrał z wysoką skutecznością w ofensywie, bo z siedmiu rzutów trafił pięć. Do tego miał dwa bloki, jedną asystę oraz po trzy straty i faule.

Stefan Horngacher w "Wilkowicz Sam na Sam": Idziemy według planu, udaje się nam ta zima

Więcej o: