Sport.pl

EuroBasket 2015. Polacy przegrali w sparingu z Niemcami. Ciężka gra z Marcinem Gortatem

W drugim meczu towarzyskiego turnieju w Hamburgu koszykarze reprezentacji Polski przegrali z Niemcami 69:82. Marcin Gortat rzucił 14 punktów i miał osiem zbiórek, Dirk Nowitzki dał Niemcom odpowiednio 18 i siedem.
Jeśli piątkowa wygrana 83:73 z Turcją mogła podbudować polskich koszykarzy na dwa tygodnie przed EuroBasketem, tak sobotnia porażka z Niemcami przypomniała im, że w ich grze wciąż jest sporo do poprawy. W piątek chwaliliśmy duży progres w defensywie podczas meczu, odwagę i energię rezerwowych oraz świetną skuteczność za trzy punkty, w sobotę narzekaliśmy na kiepską obronę akcji dwójkowych z zasłonami oraz niedopracowaną grę z Marcinem Gortatem.

Najlepszy polski koszykarz w piątek odpoczywał, w sobotę wyszedł w pierwszej piątce. Ale poza końcówką meczu, gdy Polacy wreszcie zaczęli grać z Gortatem akcje dwójkowe, co przyniosło kilka trafień, można było odnieść wrażenie, że środkowy Washington Wizards bardziej reprezentacji ciąży, niż ją napędza.

W sparingach ze Słowenią, Hiszpanią i Angolą Gortat był bardzo skuteczny, więc w naturalny sposób od początku meczu z Niemcami dostawał sporo podań. Ale gdy zaczynał swoje manewry tyłem do kosza, reszta drużyny stawała w miejscu, a większości akcji Gortata - szczególnie na początku meczu - kończyła się pudłami. Może dlatego, że środkowy Wizards zaczynał je daleko od kosza, poza polem trzech sekund?

Spotkanie zaczęło się jednak nieźle - w pierwszej piątce, naprzeciw Dirka Nowitzkiego, zaczął je Aaron Cel, który szybko zabrał gwiazdorowi Dallas Mavericks piłkę sprzed nosa, wymusił jego faul, a po jego trafieniu z półdystansu Polacy prowadzili 14:10. Nowitzki zszedł wtedy z boiska, ale właśnie wtedy Niemcy rozpoczęli zryw 10:0.

Gospodarze wykorzystywali to, co przynosiło im punkty od początku meczu - wejścia lub podania pod kosz po akcjach z zasłonami. Polacy gubili się w ich obronie - byli za mało zdecydowani, agresywni - ani nie zatrzymywali gracza z piłką, ani nie asekurowali podkoszowego. Było sporo nieporozumień, niedokładności. I środkowy Niemiec Tibor Pleiss w pierwszych minutach, w całej pierwszej połowie, przyćmił Gortata - szybko zdobył osiem punktów, do przerwy miał 14 przy ledwie pięciu Polaka.

Po 10 minutach było 19:22, ale zapaść nadeszła w drugiej kwarcie. Po trafieniu Łukasza Koszarka w 13. minucie Polacy przegrywali tylko 25:26, ale potem Niemcy mieli zryw 16:0. Kilka swoich firmowych, niesamowitych rzutów pokazał Nowitzki, obrona Niemców wymusiła kilka strat Polaków, rezerwowi wnieśli niewiele, Mateusz Ponitka (cztery straty w meczu) nie był już tak produktywny jak z Turcją, a A.J. Slaughter (tylko osiem punktów) spudłował w pewnym momencie dwa wolne.

W drugiej połowie Polacy poprawili nieco obronę akcji dwójkowych i zaczęli powoli odrabiać straty. Pod koniec trzeciej kwarty, przy wstawce obrony strefowej biało-czerwonych, przewaga Niemców zmalała do dziewięciu punktów (45:54). Ale po chwili Gortat popełnił błąd kroków, a rywale znaleźli dziury w polskiej defensywie i zdobyli pięć punktów z rzędu.

Ostatni zryw Polaków, wciąż przy obronie strefowej, rozpoczął się na początku czwartej kwarty. Po trzy punkty zdobyli Dardan Berisha i Przemysław Karnowski, było 54:59, ale po przerwie na żądanie Niemcy szybko zdobyli pięć punktów. Znów kilka niesamowitych rzutów trafił Nowitzki.

I dopiero w końcówce meczu Polacy zaczęli grać z Gortatem akcje dwójkowe - udało się do Koszarkowi, Adamowi Waczyńskiemu. Wyglądało na to, że środkowy Wizards się rozkręca, ale było to za późno, by powalczyć jeszcze z Niemcami o wygraną.

Polacy mieli tylko 41 proc. skuteczności z gry (Niemcy - aż 54 proc.), trafili też tylko sześć z 22 rzutów za trzy (z Turcją aż 11 z 21). Biało-czerwoni przegrali też 28:35 walkę o zbiórki, pod względem strat Niemcy "dogonili" ich dopiero w końcówce - obie drużyny miały ich po 18.

W niedzielę Polacy zagrają w Hamburgu z Łotwą (17.30, retransmisja w Polsat Sport Extra ok. 22). Za tydzień w Bydgoszczy biało-czerwoni zagrają od piątku do niedzieli z Islandią (godz. 20), Belgią (20) oraz Libanem (18). 5 września, we francuskim Montpellier, w pierwszym meczu ME spotkają się z Bośnią i Hercegowiną.

Niemcy - Polska 82:69. Kwarty: 22:19, 22:21, 15:17, 23:21.

Niemcy: Nowitzki 18 (2), Pleiss 16, Zipser 12 (2), Schaffartzik 9 (3), Giffey 7 (1), Voigtmann 6, Vargas 3 (1), King 3 (1), Benzing 3 (1), Gavel 3, Lo 2, Tadda 0.

Polska: Gortat 14, Ponitka 10, Slaughter 8, Koszarek 8 (2), Waczyński 7 (1), Cel 7 (1), Zamojski 5 (1), Gruszecki 4, Karnowski 3, Berisha 3 (1), Kulig 0, Czyż 0.

Więcej o:
Komentarze (22)
EuroBasket 2015. Polacy przegrali w sparingu z Niemcami. Ciężka gra z Marcinem Gortatem
Zaloguj się
  • simpson85

    Oceniono 31 razy 19

    Czyli co, koniec gortatomanii i powrót do rozsądku i normalności?

  • fuzzy_quack

    Oceniono 12 razy 10

    O ile Gortat jest dla trenera na tyle duza gwiazda, ze bedzie dostawal pilke kiedy chce, to raczej reprezentacji nie pomoze. Gortat grac tylem do kosza nie potrafi i takie rozwiazanie to podwojna strata: kiepska szansa na punkty i brak Gortata do zbiorki ofensywnej, a akurat zbieranie na tablicy to najmocniejszy element jego gry. W ofensywie nadaje sie do roli 'roll man' w pick'n'rollu i ma niezly rzut wzdluz linii koncowej. Hakeemem albo Duncanem juz raczej sie nie stanie.

  • europejczyk17

    Oceniono 7 razy 3

    Gortat grał jeden ze słabszych meczy w reprezentacji, ale i tak zdobył najwięcej punktów dla nas. Problemem są inni zawodnicy, tacy jak Zamojski, Waczyński, Karnowski, którzy nie wytrzymują presji nawet w czasie meczu towarzyskiego i nieprawdopodobnie pudłują z czystych pozycji. Słabo też grali dzisiaj nasi pozostali koszykarze.
    Podobno M. Taylor przygotował ponad 100 zagrań, które nasi ćwiczyli, ale zarówno dzisiaj jak i wczoraj (pomimo zwycięskiego meczu) trudno się było ich dopatrzeć.

  • ankonta57

    Oceniono 4 razy 2

    Eliminacje graliśmy bez Gortata i awansowaliśmy w dobrym stylu...z Gortatem... gra się tylko na niego, a on regularnie marnuje okazje. Zresztą wystarczy pilnować Marcina i WYSTARCZY !!!

  • tigra72

    Oceniono 6 razy 2

    Chyba Gortat a nie Gorat :-D

  • known2own

    Oceniono 3 razy 1

    A ja myślę, że reprezentacji brak jakiejkolwiek myśli i ustalonych zagrywek (podobno jest ich 100, ale chyba się kurzą gdzieś w magazynie). Pod presją, znowu jest miotanie 3'jek i podawanie do Gortata na nieprzygotowanej pozycji. Jak Niemcy odskoczyli i odpuscili obrone, to 'magicznie' Koszarek zaczął cos grać - ale na ME bedzie Cały Czas presja i obrona.
    Zostało naprawde mało czasu żeby trener to poukładał i nauczył AJ'eja byc rozgrywającym - bo to jedyny gracz któremu piłka nie przeszkadza.

  • strach_sie_bac

    Oceniono 41 razy 1

    Gortat to początek zmian, ten szanowny Pan robi więcej dla polskiej koszykówki niż większość z Was "szanowni " działacze, Połowa dzieciaków na boisku ma koszulki z jego nazwiskiem, to jest gość ... a że mu połowa reprezentacji do pięt nie dorasta to już inna bajka, ten człowiek to NBA, a my ...?

  • cezar85

    Oceniono 25 razy -1

    wystarczy być gamoniem, żeby myśleć, że gortat jest naszym problemem

    ale od czego mamy ceglińskich?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX