Sport.pl

Polscy koszykarze sprawdzą formę uczestników IO 2012

- Chiny to groźny przeciwnik, z roku na rok coraz lepszy. Mają kilku zawodników, którzy mogliby grać na wysokim poziomie w Europie czy NBA - mówi przed pierwszymi sparingami reprezentacji Polski koszykarzy Marcin Gortat. W sobotę i niedzielę Polacy zagrają z Chinami w Katowicach.
Chińczycy to uczestnicy tegorocznych igrzysk w Londynie. W olimpijskim turnieju w Londynie zagrają w grupie B. O awans do ćwierćfinału powalczą z Australią, Brazylią, Hiszpanią, Rosją i Wielką Brytanią. Eksperci na wyjście z grupy większych szans im nie dają, ale w meczach z Polakami będą groźni. - Trenujemy razem tydzień. Chińczycy są na pewno lepiej przygotowani, bo będą mieli zaledwie kilka dni do igrzysk. Dla nas najważniejsze jest teraz, aby zagrać jak najwięcej sparingów. To dobrze, że aż tyle razy zagramy w Polsce -mówi trener Ales Pipan.

Kadra prowadzona przez trenera Boba Donewalda Jr. rozegrała już 16 sparingów przed olimpijskim turniejem, ale starcia z Polakami będą ich pierwszymi w Europie. Do tej pory wygrali 12 meczów, jednak ich rywale nie grali w najsilniejszych składach.

Największe atuty reprezentacji Chin to wysocy zawodnicy, którzy mogą grać na dwóch-trzech pozycjach i całkiem nieźle rzucają z dystansu. - Chiny to groźny przeciwnik, z roku na rok coraz lepszy. Mają kilku zawodników, którzy mogliby grać na wysokim poziomie w Europie czy NBA - dodaje środkowy Marcin Gortat.

Po zakończeniu kariery przez najsłynniejszego chińskiego koszykarza Yao Minga, Chińczycy przebudowują reprezentację i tak naprawdę czekają na to, aż gotowi do gry na międzynarodowym poziomie będą utalentowani zawodnicy z roczników 1994-1996.



W reprezentacji Chin brakuje zawodników z doświadczeniem międzynarodowym. Aż 11 zawodników na co dzień występuje w lidze krajowej, tylko największa gwiazda reprezentacji, podkoszowy Yi Jianlian, gra w NBA. Ostatni sezon spędził w Dallas Mavericks i nie zachwycał. Zagrał w ledwie 30 meczach, rzucał średnio 2,6 punktu na mecz. Za to w kadrze jest liderem. Podczas zeszłorocznych mistrzostw Azji, wygranych przez Chińczyków, zdobywał średnio 16,6 punktu, miał 10,8 zbiórki na mecz i został wybrany MVP turnieju.

Oprócz niego w kadrze jest jeszcze dwóch zawodników z przeszłością w NBA - skrzydłowy Sun Yue (10 spotkań w barwach Los Angeles Lakers) oraz środkowy Wang ZhiZhi, który w NBA spędził w sumie pięć lat i w trzech klubach (Mavericks, Clippers, Heat) zagrał w sumie 137 meczów.

Sobotni mecz pokaże Polsat Sport Extra (godz. 17), niedzielny Polsat Sport News (godz. 15.30). Relacje na żywo z obu meczów w Sport.pl.

Więcej o: