Sport.pl

Eurobasket 2011 Defensywnie: Wierzmy w kadrę!

Szczepan Radzki
08.09.2011 , aktualizacja: 08.09.2011 15:13
A A A Drukuj
Polska - Turcja na EuroBaskecie 2011 Fot. Mindaugas Kulbis AP Polska - Turcja na EuroBaskecie 2011
Nie w glorii chwały, ale na pewno nie jako przegrani, wrócili do Polski koszykarze występujący w rozgrywanych na Litwie Mistrzostwach Europy. Smutnym jest jednak fakt uznania walecznego podejścia kadry jako czegoś niezwykłego.
Polska - Turcja na EuroBaskecie 2011
Fot. Mindaugas Kulbis AP
Polska - Turcja na EuroBaskecie 2011
Dardan Berisha (nr 4) przeżywa radość po wygranej z Turcją
Fot. Mindaugas Kulbis AP
Dardan Berisha (nr 4) przeżywa radość po wygranej z Turcją
EuroBasket 2011. Adam Hrycaniuk
Fot. Mindaugas Kulbis AP
EuroBasket 2011. Adam Hrycaniuk
EuroBasket 2011. Łukasz Koszarek
Fot. Mindaugas Kulbis AP
EuroBasket 2011. Łukasz Koszarek
Walka, zaangażowanie, wiara we własne umiejętności i nie poddawanie się choćby po drugiej stronie parkietu stali niezwykle silni Hiszpanie, lub też wybitnie utalentowana kadra wicemistrzów Świata z Turcji. Wymienione powyżej cechy wolicjonalne były głównymi powodami radości, których kibicom i dziennikarzom dostarczali gracze kadry Alesa Pipana. Dowodów na zafascynowanie walczącą Polską jest aż nadto. Wystarczy wejść na Twittera, Facebooka, blogi, fora internetowe czy strony największych redakcji sportowych i w oczy rzuci się nam potwierdzenie powyższej tezy. Kadra walczyła, a my jesteśmy w ekstazie. Bo przecież wcześniej wszyscy skazywaliśmy drużynę narodową na druzgocące porażki.

Smutnym jest jednak to, że wszyscy dookoła cieszymy się czymś, co w sporcie, jest, a przynajmniej powinno być normą. Taką samą, jak dawanie z siebie 100 procent, sumienne i staranne wykonywanie swoich obowiązków jest normą w pracy wykonywanej przez każdego z czytelników tego artykułu.

Bo przecież nikt w sklepie spożywczym nie bije brawa i nie podnieca się tym, że ekspedientka czy też ekspedient, prawidłowo wykonali swoje obowiązki.

Dla nas walka i ambicja jaką pokazali podopieczni Alesa Pipana, jest czymś incydentalnym, do tej pory niespotykanym lub spotykanym nadwyraz rzadko. I rację miał Jerzy Szambelan, który przed Mistrzostwami Europy U18 wprost mówił: - Polskiemu zawodnikowi trzeba zmienić mentalność, nauczyć ich tego, że na parkiet wychodzi się po to by wygrywać, by dawać z siebie zawsze sto procent. Bo w czym jesteśmy gorsi od innych?

Odpowiedź nasuwa się sama. Właśnie w tym, że nie wierzymy, nie walczymy i co gorsze, największymi niedowiarkami zwykle są media i kibice. Namiętnie kalkulujemy, zastanawiamy się gdzie przegrać, gdzie wygrać, zamiast po prostu nastawić się na to, że chcemy wygrać w każdym możliwym spotkaniu. A przecież wystarczy przypomnieć sobie towarzyski mecz piłki nożnej Polska - Niemcy na PGE Arenie, albo poobserwować nieco kadrę naszych zachodnich sąsiadów i przyjrzeć się dokładniej Łukaszowi Podolskiemu. Krótko mówiąc - Polakowi z zachodnią mentalnością sportową, w której pierwszym i najważniejszym elementem jest wiara w zwycięstwo.

I być może brzmi to arogancko, to właśnie ta arogancja, a raczej pewność i wiara w siebie, dostarczyły nam wszystkim radość z oglądania Polski prawie pokonującej hiszpańską armadę i wybuch euforii po pokonaniu wicemistrzów globu. Ales Pipan, Łukasz Koszarek, największy patriota w Polsce, Thomas Kelati, Paweł Leończyk, Szymon Szewczyk, Piotr Pamuła czy Dardan Berisha udowodnili coś czego nie trzeba było udowadniać - waleczność naszego narodu. A przecież historia zaciętości, walki i nieustępliwości Polaków jest ogromna. Wystarczy zapytać jakiegokolwiek nauczyciela historii w szkole podstawowej. W świetle ogromu problemów w polskim sporcie, czy choćby samej koszykówce, jednym z największych i najpoważniejszych, jest brak wiary w siebie, lub w przypadku kibiców w naszych ulubieńców.

Bo taką kadrę jak ta na Litwie, z pewnością wszyscy chcemy oglądać w każdym możliwym meczu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • Gość: ......

    0

    mam pytanie jesli na eurobaskecie na litwie druzyny konćzą z taką samą liczbą punktuw co decyduje kto bedzie wyzej małe punkty czy bezposiredni mecz tych drórzyn czekam na odpowieć .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • Wyniki
  • Tabele