Sport.pl

EuroBasket 2011. Polacy rozbici przez Litwę

77 : 97
Informacje
Eurobasket 2011 - Grupa A
Czwartek 01.09.2011 godzina 20:00
Wyniki szczegółowe
1 Kw
2 Kw
3 Kw
4 Kw
Wynik
Polska
20
18
14
25
77
Litwa
25
28
23
21
97
Składy i szczegóły
Polska
Kelati 16 (2), Berisha 10 (2), Szewczyk 10 (1), Koszarek 6 (1), Hrycaniuk 5 oraz Łapeta 8, Pamuła 6 (2), Wiśniewski 6, , Skibniewski 4, Leończyk 4, Szczotka 2, Waczyński 0.
Litwa
Kalnietis 19 (2), Kaukenas 11, Pocius 10 (1), Jankunas 6, Javtokas 1 oraz Songaila 14, Jasikevicius 8 (2), Delininkaitis 7 91), Valanciunas 7, Ławrynowicz 6, Petravicius 0.
Fatalna obrona Polaków sprawiła, że od połowy drugiej kwarty Litwini trafiali z łatwością i wygrali 97:77 mecz grupy A w drugim dniu mistrzostw Europy na Litwie. Gospodarze mieli aż 69 proc. skuteczności z gry, a w polskim, chaotycznym ataku, wyróżnić można tylko Thomasa Kelatiego.
Amerykanin z polskim paszportem zdobył najwięcej, 16 punktów dla biało-czerwonych, ale i jemu ciężko grało się przeciwko bardzo dobrej defensywie Litwinów - polski atak często ograniczał się do długiego kozłowania piłki i braku ruchu pozostałych graczy, co w konsekwencji prowadziło do rzutów z trudnych, nieprzygotowanych pozycji.

Litwinom grało się o wiele łatwiej, bo gospodarze konsekwentnie wykorzystywali słabe założenia defensywy, m.in. podczas przejmowania graczy po zasłonach. Po takich akcjach Litwini bardzo łatwo dochodzili do pozycji, z których trafiali bez problemu - kluczowy moment meczu miał miejsce w połowie drugiej kwarty, kiedy od stanu 25:22 dla Litwy Darius Songaila zdobył 10 punktów z rzędu, kolejnych 10 dodali jego koledzy, a że Polacy w ciągu pięciu minut najczęściej bezradnie się szamotali, to gospodarze wyszli na prowadzenie 45:30.

Drugą połowę biało-czerwoni zaczęli od zrywu 7:0, co pozwoliło zmniejszyć stratę do ośmiu punktów (45:53), ale sytuacja szybko wróciła do stanu sprzed przerwy.

W całym meczu Litwini trafili aż 69 rzutów z gry (36/52), a do tego zdominowali Polaków w walce o zbiórki - rywalizację na tablicach wygrali aż 41:19. Gospodarze mieli kilku graczy, którzy świetnie grali w ataku - m.in. Mantasa Kalnietisa, który zdobył 19 punktów (8/8 z gry), miał sześć zbiórek i sześć asyst, Dariusa Songailę (14 punktów), Rimantasa Kaukenasa (11) czy Martynasa Pociusa (10 punktów, cztery asysty). Litwini grali płynnie, często z kontrataków i wiele punktów zdobywali po asystach (aż 24 w całym meczu).

Atutów Polaków w tym spotkaniu trudno się doszukać - chwile bezradności przełamywał czasem Kelati, więcej punktów niż w środowym spotkaniu z Hiszpanią zdobyli rezerwowi, nieźle spisali się ci, którzy w pierwszym meczu zawiedli. 10 punktów zdobył Dardan Berisha, osiem i sześć zbiórek dodał Adam Łapeta, sześć punktów zdobył najmłodszy w składzie Piotr Pamuła, tyle samo dodał głęboki rezerwowy Łukasz Wiśniewski. Większość skutecznych akcji tych zawodników miała jednak miejsce w czwartej kwarcie, kiedy wynik był rozstrzygnięty, a przeciwnik rozluźniony.

W polskim zespole zawiedli wyróżniający się w pierwszym spotkaniu Łukasz Koszarek (tylko sześć punktów, 2/8 z gry), Szymon Szewczyk (10 punktów, ale tylko jedna zbiórka) i Adam Hrycaniuk (pięć punktów, 2/9 z gry i dwie zbiórki. Polacy trafili 41 proc. rzutów z gry - 29/71.

W piątek Polacy zagrają z Portugalią (TVP 2, 16.45) - to kluczowy mecz dla obu drużyn w walce o awans do drugiej fazy mistrzostw. Przegrany traci szanse na znalezienie się w czołowej trójce grupy A.

Więcej o:
Komentarze (6)
EuroBasket 2011. Polacy rozbici przez Litwę
Zaloguj się
  • Gość: kosz jest najepszy

    0

    Szkoda tej przegranej i to w słabym stylu, ale tak bywa. Nie ma co tego przezywać. Szkoda również, że nie grają ci zawodnicy, którzy potrafią dużo wnieść do drużyny, a nie ma ich na tym mistrzostwach. Dopóki w polskiej lidze, to pierwsze skrzypce będą grać zawodnicy zagraniczni nie ma co liczyć, na sukcesy międzynarodowe, ale w PZKosz, chyba nikt tego nie rozumie. Po dwóch grających obcokrajowców w klubach w zupełności by wystarczyło, a tak nasi koszykarze nie są przyzwyczajeni do brania odpowiedzialności z a wynik na siebie.

  • bukaj22

    0

    Ciężko mieć pretensje do drużyny , która trenuje ze sobą kilka miesięcy. Zagrali na tyle na ile umieli i trzeba , to mimo wszystko docenić. Różnica klas była widoczna , ale nie powinna nikogo dziwić. Nasza koszykówka pikuje w dół od ponad dekady i niestety są tego efekty. Ogromny żal , ze tak piękna dyscyplina jak koszykówka , która była bardzo popularna w tej chwili przędzie bardzo słabo. Coś się zaczęło ruszać w juniorskim roczniku i miejmy nadzieję , ze ten rocznik wejdzie do seniorskiego kosza. Jednak trzeba pracować już nad następnymi rocznikami i miejmy nadzieję , że za kilka lat pod rządami nowego zarządu dochowamy się solidnych koszykarzy. Na chwilę obecna jesteśmy bardzo słabi w kosza i takie wyniki trzeba przyjąć z pokorą , bo pokazują realnie w , którym miejscu jest nasza koszykówka. Miejmy nadzieję , że za kilka lat będzie lepiej...

  • basketbalista

    0

    proponuję zmianę kalendarza kościelnego i przeniesienie Wielkiego Postu na okresy wystepów naszych reprezentacji co przypomina udział w drodze krzyżowej lub misterium męki panskiej

  • badziewiak66

    0

    W Polsce jest tylko jedna metoda osiągnięcia sukcesu w czymkolwiek - "krótko i za mordę" . Była czas polskiej siatki, pojawiła się zaraz ekipa , nachapali się i w nogi. Był czas polskiego pływania, pojawiła się ekipa nachapali się i w nogi. Był czas polskiego skakania i ten sam scenariusz. Tam gdzie pojawi się ktoś zdolny zaraz roi się ob byznesmanów , którzy robią wokół talentu sioł by wycisnąć ile się da. W żadnej , powtarzam w żadnej dyscyplinie nie stworzono szkolenia, normalności, awansu przez umiejętności i profesjonalizmu. W żadnej nie zadbano o dobre imię Polski , o wychowanie w szacunku do kraju, o system rozwijania talentów. KASA MISIU KASA.

  • Gość: volo

    0

    Ludzie jak chcecie być zdrowi na umyśle, to zdecydowanie odpuście sobie oglądanie polskich reprezentacji w cokolwiek. Zresztą koszykarze jadąc na te ME, to wiadomo było od początku, ze dupa blada. Nie rozumiem zawiedzionych kibiców. Na ME siatkarzy tez radze się przygotować na wp0ierdol, to potem mniejsze rozczarowanie będzie.

  • Gość: wks

    0

    zero w obronie... inaczej tego skomentowac po prostu nie mozna, a atak? za malo ruchu, to byly pojedyncze,rwane,indywidualne akcje kelatiego albo wbiegniecie pod kosz rozgrywajka i proba podania do kogos tyle, ze wysocy stali i patrzyli jak kukly, Szewczyk i Hrycaniuk przeszli obok meczy a Łapeta jak to Łapeta, wielki nieruchawy gosc, ktory jak dostanie pilke pod samym koszem na 1 na 1 to czasem ja wlozy do kosza ale poza tym to cieniutko, Wiśniewski pokazal sie dobrze, Leończyk może cos pokazać

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX