Sport.pl

Koszykówka: W środę o nic, w sobotę o wszystko

Ireneusz Klimczak
2010-03-16 , aktualizacja: 16.03.2010 11:25
A A A Drukuj
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Koszykarki za chwilę kończą sezon zasadniczy, a od soboty wielka walka w play-off. W weekend KSSSE AZS PWSZ Gorzów zakończył piękną serię z tego sezonu na 22. zwycięstwach z rzędu. Przegraliśmy po dramatycznym boju z Wisłą Can Pack Kraków 77:78.
SERWISY
Ten mecz, tak jak ostatni w fazie zasadniczej, w środę z Lotosem w Gdyni, nie miał już dla nas żadnego znaczenia, bo gorzowianki kolejkę wcześniej zapewniły sobie start do walki o mistrzostwo Polski z pierwszej pozycji i przewagę własnego boiska we wszystkich rundach, w których zagramy. Oczywiście mamy nadzieję, że z przywileju pole position nasze akademiczki będą korzystać aż do wielkiego finału.

Kibice jak zwykle są niecierpliwi i wymagający. Gdy gorzowianki wygrywały mecz za meczem, wpadli w euforię. Przewidywali, że już nikt nam się nie postawi. Po dwóch porażkach z rzędu - w Pucharze Polski z CCC Polkowice i w lidze z Wisłą - od razu pojawiły się jednak głosy, że lider wpadł w poważny kryzys. Na szczęście nasze koszykarki tym się zupełnie nie przejmują. W pucharze wyszło jak wyszło, a z krakowiankami sprawdziły się, walczyły cały czas na równi, przegrały z finalistą turnieju czterech Euroligi pechowo, po ostatnim rzucie. W głowach pozostała im jednak cała seria wygranych pojedynków o stawkę. Także zupełnie czym innym martwi się trener Dariusz Maciejewski. - Jak najszybciej chciałbym wiedzieć z kim zagramy w pierwszej rundzie play-off - przyznał gorzowski szkoleniowiec. - Właściwie nazajutrz po powrocie z pucharu z Gdyni rozpoczęliśmy najważniejszą operację w sezonie. Na pewno brak przeciwnika i oczekiwanie do ostatniej kolejki, jest trochę utrudnieniem, bo przecież w tym roku, przed kolejną fazą rywalizacji, nie ma żadnej przerwy w rozgrywkach. Dlatego w naszych przygotowaniach bierzemy pod uwagę wszystkich trzech kandydatów. Nie mam swojego faworyta. Jeśli chcemy zagrać wysoko to musimy poradzić sobie z każdym.

Pierwszy gra z ósmym. Ćwierćfinałowa seria będzie się toczyć do dwóch zwycięstw - 20., 24. i ewentualnie 27 marca. Start w Gorzowie w sobotę o godz. 18. Z kim powalczymy? Kandydatów jest trzech (wszyscy po 32 pkt) - Utex ROW Rybnik, Tęcza Leszno oraz beniaminek Lider Pruszków. W ostatniej, środowej kolejce rybniczanki powinny poradzić sobie z Artego Bydgoszcz, a ekipa z Leszna z grającym już o nic - pewne czwarte miejsce - CCC Polkowice. Także Pruszków ma za przeciwnika drużynę już pewną piątej pozycji, ale akurat nie sądzimy, aby Wisła odpuściła Liderowi. Krakowianki świetnie spisują się w Europie, za to w naszej lidze zaliczyły o wiele za dużo wpadek. Po sobotnim zwycięstwie w Gorzowie zapewne zrobią wszystko, aby dalej budować morale zwycięzcy.

W takiej sytuacji w grze pozostają tylko Rybnik i Leszno. Z tej dwójki bardziej "leży" nam ROW. My "leżymy" komuś innemu. - Osobiście wolałbym zagrać w pierwszej rundzie play-off z gorzowiankami, bo na tego rywala mój zespół mobilizuje się na 120 proc. - stwierdził po ostatnim meczu KSSSE AZS PWSZ z Tęczą trener Leszna Jarosław Krysiewicz. - W sezonie zasadniczym oba pojedynki były bardzo zacięte, a więc w tej rywalizacji na pewno nie bylibyśmy bez szans.

Tęcza musi jednak w środę zagrać o całą pulę, bo przy porażce i sensacyjnym zwycięstwie Lidera, wypadnie z czołowej ósemki, a to dla klubu z Leszna były sportowy koniec świata. Dlatego przewidujemy, że nasz zespół w pierwszej rundzie wpadnie na Rybnik (ma gorszy bilans bezpośrednich spotkań z Tęczą). I wtedy wszystko co najważniejsze wydarzy się już w najbliższą sobotę. W domu nie możemy się pomylić, aby w tygodniu jechać do rywalek z komfortem, że ewentualna wpadka nie będzie oznaczać końca rywalizacji. Seria do dwóch zwycięstw jest szczególnie stresująca i w przeszłości niosła za sobą masę niespodzianek. Takie tym razem pewnie też będą, byle nie z udziałem KSSSE AZS PWSZ.

A co wydarzy się w najbliższą środę? - To będzie ostatnia, fajna szansa na próby, eksperymenty - zakończył trener Maciejewski. - Oczywiście nad morzem spowalczymy o zwycięstwo, bo takie mamy charaktery. Proszę jednak pamiętać, że wszystko co najważniejsze i rzeczywiście prestiżowe rozpocznie się dopiero w sobotę.

PROGRAM OSTATNIEJ KOLEJKI:

Lotos Gdynia - KSSSE AZS PWSZ Gorzów (środa, godz. 18), ŁKS Łódź - MUKS Poznań, Wisła Can Pack Kraków - Lider Pruszków, Super Pol Tęcza Leszno - CCC Polkowice, Inea AZS Poznań - Odra Brzeg, Utex ROW Rybnik - Artego Bydgoszcz. Pauzuje Energa Toruń.



TAK GRALIŚMY:

Utex ROW Rybnik - 70:69 (dom), 85:49 (wyjazd);

Super Pol Tęcza Leszno - 87:73 (dom), 62:57 (wyjazd);

Lider Pruszków - 86:76 (dom), 66:62 (wyjazd).

Podziel się

PLKK tabela

lpdrużynampktm.pkt
1Wisła Can-Pack Kraków26512033 - 1499
2CCC Polkowice26482053 - 1525
3Lotos Gdynia26462099 - 1587
4Energa Toruń26432047 - 1795
5KK ROW Rybnik26411747 - 1697
6PTS Lider Pruszków26401740 - 1691
7KSSSE AZS PWSZ Gorzów26401754 - 1732
8ŁKS Siemens AGD Łódź26381745 - 1894
9Artego Bydgoszcz26381736 - 1872
10Widzew Łódź26351633 - 1887
11MKS Tęcza Leszno26341565 - 1798
12MUKS Poznań26321502 - 1886
13Odra Brzeg26311518 - 1803
14INEA AZS Poznań26291306 - 1812

  • lider
  • play-off
  • play-off