Ten mecz, tak jak ostatni w fazie zasadniczej, w środę z Lotosem w Gdyni, nie miał już dla nas żadnego znaczenia, bo gorzowianki kolejkę wcześniej zapewniły sobie start do walki o mistrzostwo Polski z pierwszej pozycji i przewagę własnego boiska we wszystkich rundach, w których zagramy. Oczywiście mamy nadzieję, że z przywileju pole position nasze akademiczki będą korzystać aż do wielkiego finału.
Kibice jak zwykle są niecierpliwi i wymagający. Gdy gorzowianki wygrywały mecz za meczem, wpadli w euforię. Przewidywali, że już nikt nam się nie postawi. Po dwóch porażkach z rzędu - w Pucharze Polski z CCC Polkowice i w lidze z Wisłą - od razu pojawiły się jednak głosy, że lider wpadł w poważny kryzys. Na szczęście nasze koszykarki tym się zupełnie nie przejmują. W pucharze wyszło jak wyszło, a z krakowiankami sprawdziły się, walczyły cały czas na równi, przegrały z finalistą turnieju czterech Euroligi pechowo, po ostatnim rzucie. W głowach pozostała im jednak cała seria wygranych pojedynków o stawkę. Także zupełnie czym innym martwi się trener Dariusz Maciejewski. - Jak najszybciej chciałbym wiedzieć z kim zagramy w pierwszej rundzie play-off - przyznał gorzowski szkoleniowiec. - Właściwie nazajutrz po powrocie z pucharu z Gdyni rozpoczęliśmy najważniejszą operację w sezonie. Na pewno brak przeciwnika i oczekiwanie do ostatniej kolejki, jest trochę utrudnieniem, bo przecież w tym roku, przed kolejną fazą rywalizacji, nie ma żadnej przerwy w rozgrywkach. Dlatego w naszych przygotowaniach bierzemy pod uwagę wszystkich trzech kandydatów. Nie mam swojego faworyta. Jeśli chcemy zagrać wysoko to musimy poradzić sobie z każdym.
Pierwszy gra z ósmym. Ćwierćfinałowa seria będzie się toczyć do dwóch zwycięstw - 20., 24. i ewentualnie 27 marca. Start w Gorzowie w sobotę o godz. 18. Z kim powalczymy? Kandydatów jest trzech (wszyscy po 32 pkt) - Utex ROW Rybnik, Tęcza Leszno oraz beniaminek Lider Pruszków. W ostatniej, środowej kolejce rybniczanki powinny poradzić sobie z Artego Bydgoszcz, a ekipa z Leszna z grającym już o nic - pewne czwarte miejsce - CCC Polkowice. Także Pruszków ma za przeciwnika drużynę już pewną piątej pozycji, ale akurat nie sądzimy, aby Wisła odpuściła Liderowi. Krakowianki świetnie spisują się w Europie, za to w naszej lidze zaliczyły o wiele za dużo wpadek. Po sobotnim zwycięstwie w Gorzowie zapewne zrobią wszystko, aby dalej budować morale zwycięzcy.
W takiej sytuacji w grze pozostają tylko Rybnik i Leszno. Z tej dwójki bardziej "leży" nam ROW. My "leżymy" komuś innemu. - Osobiście wolałbym zagrać w pierwszej rundzie play-off z gorzowiankami, bo na tego rywala mój zespół mobilizuje się na 120 proc. - stwierdził po ostatnim meczu KSSSE AZS PWSZ z Tęczą trener Leszna Jarosław Krysiewicz. - W sezonie zasadniczym oba pojedynki były bardzo zacięte, a więc w tej rywalizacji na pewno nie bylibyśmy bez szans.
Tęcza musi jednak w środę zagrać o całą pulę, bo przy porażce i sensacyjnym zwycięstwie Lidera, wypadnie z czołowej ósemki, a to dla klubu z Leszna były sportowy koniec świata. Dlatego przewidujemy, że nasz zespół w pierwszej rundzie wpadnie na Rybnik (ma gorszy bilans bezpośrednich spotkań z Tęczą). I wtedy wszystko co najważniejsze wydarzy się już w najbliższą sobotę. W domu nie możemy się pomylić, aby w tygodniu jechać do rywalek z komfortem, że ewentualna wpadka nie będzie oznaczać końca rywalizacji. Seria do dwóch zwycięstw jest szczególnie stresująca i w przeszłości niosła za sobą masę niespodzianek. Takie tym razem pewnie też będą, byle nie z udziałem KSSSE AZS PWSZ.
A co wydarzy się w najbliższą środę? - To będzie ostatnia, fajna szansa na próby, eksperymenty - zakończył trener Maciejewski. - Oczywiście nad morzem spowalczymy o zwycięstwo, bo takie mamy charaktery. Proszę jednak pamiętać, że wszystko co najważniejsze i rzeczywiście prestiżowe rozpocznie się dopiero w sobotę.
PROGRAM OSTATNIEJ KOLEJKI:
Lotos Gdynia - KSSSE AZS PWSZ Gorzów (środa, godz. 18), ŁKS Łódź - MUKS Poznań, Wisła Can Pack Kraków - Lider Pruszków, Super Pol Tęcza Leszno - CCC Polkowice, Inea AZS Poznań - Odra Brzeg, Utex ROW Rybnik - Artego Bydgoszcz. Pauzuje Energa Toruń.
TAK GRALIŚMY:
Utex ROW Rybnik - 70:69 (dom), 85:49 (wyjazd);
Super Pol Tęcza Leszno - 87:73 (dom), 62:57 (wyjazd);
Lider Pruszków - 86:76 (dom), 66:62 (wyjazd).