29-latka Marta Fernandez nigdy nie była mistrzynią rzutów z dystansu. W tym sezonie Hiszpanka przed sobotą miała na koncie 14 trafień za "trzy". To był 45. wynik w ekstraklasie. W Wiśle znacznie skuteczniejsze w tym elemencie są trzy jej koleżanki. Lepiej było w poprzednich latach (Fernandez gra w Polsce trzeci sezon)? Ależ skąd! Dużo prób, mało celnych trafień. W naszej hali ta koszykarka od zawsze wynajduje jednak dobre fluidy. Wzrok się wyostrza, ręka mniej drży, a KSSSE AZS PWSZ ma straszne kłopoty. To nie było pierwsze spotkanie w historii, w którym pogrążyła nas właśnie Fernandez. W samej końcówce sobotniego pojedynku Wisła odrobiła straty. Po rzucie Eweliny Kobryn objęła prowadzenie 75:74, ale natychmiast za 3 pkt odpowiedziała nasza Justyna Żurowska - 77:75. Do końca meczu pozostało kilka sekund. Zespół gości wykorzystał przerwę w grze na żądanie i piłka trafiła do Fernandez. Hiszpanka chwilę pokozłowała piłkę, pobiegła do rogu boiska. Rzut przez ręce Żurowskiej oraz Agnieszki Kaczmarczyk był zabójczy. Mieliśmy chwilę na akcję rozpaczy, ale jej nie wykorzystaliśmy - pomyliła się słabsza w sobotę Samantha Richards. - Marta pokazała w decydującym momencie klasę - stwierdził z uznaniem gorzowski szkoleniowiec Dariusz Maciejewski. - Zapytałem ją, czy w ogóle w tej akcji widziała kosz. Stwierdziła, że tak. Było trudno, ale wiedziała co robi. Trafić przez ręce dwóch wysokich graczy można tylko, gdy ma się swój szczególny dzień, a Hiszpanka akurat takie wyjątkowe chwile odnajduje właśnie podczas wizyt w Gorzowie.
Mimo braku stawki - gorzowianki już wcześniej zapewniły sobie pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym, a Wisła musi zadowolić się piątą lokatą - mecz był naprawdę przedni. Nasz zespół długo demonstrował wielką klasę, w drugiej połowie rywalki obnażyły również nasze słabsze strony. Wiemy co trzeba poprawić, czyją formą jeszcze budować przed ćwierćfinałem i półfinałem play-off. Na drugim szczeblu walki o mistrzostwo Polski być może zagramy właśnie z Wisłą, jeśli ta w serii do dwóch zwycięstw (początek rywalizacji w najbliższą sobotę) pokona CCC Polkowice. - To będzie prawdziwa wojna - podsumował Maciejewski. - Niezapomniane boje, które tak jak sobotni mecz obejrzy komplet widzów. Serii zwycięstw trochę szkoda, ale prawdziwe, najbardziej prestiżowe, najtrudniejsze do wygrania cele są dopiero przed nami. Dopiero tam, po takim rzucie Marty, będziemy naprawdę cierpieć. Mam jednak nadzieję, że w play-off wszystkie przeciwniczki pomylą się ten jeden rzut częściej niż my.
W ostatnim meczu sezonu zasadniczego KSSSE AZS PWSZ zmierzy się w środę z Lotosem w Gdyni.
KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - WISŁA CAN PACK KRAKÓW 77:78 KWARTY: 26:19, 25:21, 11:16, 15:22.
KSSSE AZS PWSZ: Sapowa 19 (3x3), Żurowska 18 (3), Anosike 7, Dureika 4, Dźwigalska 0 oraz Piekarska 11, Spencer 10, Richards 4, Kaczmarczyk 4.
Wisła: Fernandez (3x3), Castro Marques 16 (1), Burse 15, Kobryn 6, Pawlak 5 (1) oraz Cohen 7 (2), Majewska 6, Gburczyk 2, Wielebnowska 1, Zohnova 0.
WYNIKI Z 25. KOLEJKI: KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Wisła Can Pack Kraków 77:78, Odra Brzeg - Utex ROW Rybnik 68:66, CCC Polkowice - Inea AZS Poznań 73:67, Lider Pruszków - Super Pol Tęcza Leszno 62:53, MUKS Poznań - Lotos Gdynia 66:54, Energa Toruń - ŁKS Łódź 67:46. Pauzował Artego Bydgoszcz.
EKSTRAKLASA KOSZYKAREK | 1. KSSSE AZS PWSZ Gorzów | 23 | 45 | 1838:1419 |
| 2. Lotos Gdynia | 23 | 42 | 1696:1368 |
| 3. Energa Toruń | 24 | 42 | 1858:1597 |
| 4. CCC Polkowice | 23 | 40 | 1622:1397 |
| 5. Wisła Can Pack Kraków | 23 | 39 | 1768:1501 |
| 6. Odra Brzeg | 23 | 35 | 1576:1597d |
| 7. Utex ROW Rybnik | 23 | 32 | 1553:1642 |
| 8. Super Pol Tęcza Leszno | 23 | 32 | 1486:1611 |
| 9. Lider Pruszków | 23 | 32 | 1547:1674 |
| 10. Inea AZS Poznań | 23 | 29 | 1568:1850 |
| 11. Artego Bydgoszcz | 23 | 28 | 1498:1812 |
| 12. MUKS Poznań | 23 | 27 | 1339:1600 |
| 13. ŁKS Łódź | 23 | 27 | 1324:1605 |
Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o mistrzostwo Polski, pięć pozostałych będzie bronić się przed spadkiem.