Przed rozgrywkami wydawało się, że w grupie C ton rywalizacji powinny nadawać francuski Bourges Basket (wygraliśmy z nim w Gorzowie 49:39) i właśnie węgierski Euroleasing Sopron - dwie najbardziej utytułowane firmy. Finalista ostatniego Final Four Euroligi (spotykają się w nim cztery najlepsze zespoły sezonu) i środowy rywal KSSSE AZS PWSZ - początek spotkania w hali PWSZ przy ul. Chopina o godz. 18 - zaczął znakomicie. Pokonał zespół z Koszyc, spokojnie ograł także 78:64 gorzowianki. I w następnych czterech pojedynkach nie miał za wiele do powiedzenia. Trzy z nich wyraźnie przegrał na wyjazdach. Wygląda więc na to, że w naszej hali też nie będzie faworytem. - Cały czas musimy mieć w głowie myśl, że tutaj nie ma łatwych przeciwników - stwierdził nasz trener Dariusz Maciejewski. - Euroleasing to drużyna pełna młodych, ambitnych, bardzo dobrze wyszkolonych koszykarek. Swoje boisko to jednak w tych rozgrywkach ogromny, wręcz decydujący atut. Zabierają go tylko znakomite Hiszpanki [poradziły sobie ostatnio w Gorzowie 82:79 - przyp. red.] i niech tak wygrywają do końca, bo w ten sposób pomogą nam pójść w Europie dalej. Wygrane z Krakowem oraz Gdynią, bardzo dobre, choć przegrane spotkanie z Rivas na pewno zabrały nam siły, ale i mocno podbudowały. Granie co trzy dni naprawdę wyczerpuje. Sami jednak tego chcieliśmy. Widać jak zespół podczas tych lekcji koszykówki na najwyższym poziomie dojrzewa. Przed nami dwa pojedynki, które zdecydują o przyszłości. Bardzo chcielibyśmy zwyciężyć i być dalej w grze o minimum czwarte miejsce w grupie, także premiowane awansem dalej - dodał szkoleniowiec akademiczek.
Prawdziwą przyjemnością będzie podziwianie w akcji 20-letniej Serbki Jeleny Milovanović. Ta jedna z najbardziej utalentowanych koszykarek w Europie kandyduje w konkursie FIBA do miana młodzieżowej zawodniczki 2009 r. (trochę żal, że wśród nominowanych nie znalazła się gorzowianka Agnieszka Kaczmarczyk). Poprzedni sezon miała rewelacyjny. Była najlepszym strzelcem Sopronu w Eurolidze, błyszczała w reprezentacji swojego kraju. Teraz dopadły ją kłopoty zdrowotne, dlatego Euroleasingowi dotychczas pomogła tylko w trzech pojedynkach. W meczu z KSSSE AZS PWSZ na Węgrzech również miała nie zagrać. W ostatniej chwili wypisała się jednak ze szpitala i w 27 min zdobyła 21 pkt, pozostałe statystki też miała znakomite. Jelena to silny skrzydłowy o wzroście 190 cm.
Gorzowianki na pewno wyciągną wnioski z pierwszej konfrontacji i zwrócą uwagę na najsilniejsze punkty ekipy z Sopronu. Przede wszystkim losy spotkania będą chciały rozstrzygnąć w obronie. Jeśli stracimy ok. 60 pkt to powinno być dobrze, bo nasz atak ostatnio z meczu na mecz funkcjonuje coraz lepiej. Kluczowa znów będzie zbiórka - Sopron najgroźniejszych i najskuteczniejszych ma właśnie graczy podkoszowych. - Na Węgrzech cieszyliśmy się, że możemy zagrać z tak utytułowaną firmą - zakończyła kapitan KSSSE AZS PWSZ Justyna Żurowska. - Teraz już nie ma co podziwiać, tylko trzeba pójść krok dalej. Wygrać z finalistą Final Four.