Sport.pl

Pszczółki pod zimnym prysznicem. Porażka ze Ślęzą Wrocław

W IV kolejce rozgrywek Basket Ligi Kobiet zdobywczynie Pucharu Polski koszykarki Pszczółki AZS UMCS nie sprostały na własnym parkiecie brązowym medalistkom mistrzostw kraju - wrocławskiej Ślęzie. Lublinianki przegrały różnicą 23 punktów.
Gospodynie przystąpiły do tego spotkania po dwóch wygranych z rzędu. Najpierw pokonały na wyjeździe mistrza Polski Wisłę Can-Pack Kraków, a w ostatniej kolejce gładko odprawiły na własnym parkiecie MKK Siedlce. Z kolei wrocławianki w poprzedniej serii spotkań uległy na własnym parkiecie Wiśle Can-Pack i przyjechały do Lublina z nastawieniem na powetowanie strat. Mecze Ślęzy z akademiczkami zwykle są bardzo zacięte. W minionym sezonie Ślęza ograła lublinianki w

ćwierćfinale fazy play-off, ale z kolei w finale Pucharu Polski triumfowała Pszczółka.

Mimo wszystko tym razem faworyta należało upatrywać w drużynie lubelskiej, która ostatnio spisywała się całkiem przyzwoicie, choć przystąpiła do meczu osłabiona brakiem Amerykanki Aliyyah Handford, a na samym początku spotkania urazu doznała Dominika Owczarzak i zagrała niespełna minutę. Z kolei w zespole gości zabrakło kontuzjowanych Kourtney Treffers i Agnieszki Majewskiej.

Początek meczu wskazywał, że rzeczywiście spotkanie będzie się toczyło pod dyktando zespołu trenera Krzysztofa Szewczyka. W czwartej minucie po trafieniu Uju Ugoki Pszczółka prowadziła 11:1. Ślęza jednak przystąpiła do odrabiania strat, w czym też pomagały jej gospodynie, które zaczęły popełniać proste błędy. Skrzętnie wykorzystywały to wrocławianki i po dwóch wolnych Nikki Greene zespół gości wygrywał 15:13. Ostatecznie ta część meczu zakończyła się remisem 19:19.

W drugiej kwarcie gra była wyrównana, ale to lublinianki goniły wynik. Na niespełna dwie minuty przed przerwą - po trafieniu Ugoki - Pszczółka wygrywała 36:35 i było to jej ostatnie prowadzenie w tym meczu. Końcówka należała do Ślęzy i po pierwszej połowie wrocławianki wygrywały 39:36.

Początek trzeciej kwarty był zupełnie nieudany w wykonaniu gospodyń. Mnożyły się proste straty i niecelne rzuty. W 25. minucie trafiła Sharnee Zoll i zespół z Wrocławia prowadził 50:38. Ostatecznie przed ostatnią odsłoną akademiczki miały do odrobienia aż 15 punktów, co wprawdzie w spotkaniach tych drużyn kończyło się czasem powodzeniem, ale tym razem lublinianki nie były w stanie zniwelować tej straty, a w czwartej kwarcie nawet ona wzrosła i Pszczółka przegrała 47:70.

W następnej kolejce drużyna lubelska spotka się w niedzielę 23 października w Basketem 90 w Gdyni.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Pszczółka AZS UMCS 47

Ślęza Wrocław 70

Kwarty: 19:19, 17:20, 4:16, 7:15.

Pszczółka AZS UMCS: Dorogobuzowa 18 (1), Madgen 10 (2), Ugoka 10, Mistygacz, Owczarzak, oraz Jujka 6, Szumełda-Krzycka 3 (1), Dobrowolska.

Ślęza: Greene 17, Zoll 12, Kastanek 11 (2), Kaczmarczyk 7, Skobel 4 oraz Rymarenko 13 (1), Śnieżek 6, Siemienas, Sklepowicz.