Sport.pl

TBL. Qyntel Woods, mistrzowie i mecz na szczycie

Rozpędzony AZS Koszalin ma świetnego Qyntela Woodsa i bilans 9-1, mistrz PGE Turów Zgorzelec w lidze jeszcze nie przegrał. - Szukamy sposobu, by ich zatrzymać, ale oni też muszą obawiać się naszej siły - mówi Szymon Szewczyk, podkoszowy AZS.
Takie mecze w Tauron Basket Lidze zdarzają się rzadko - nie dość, że w niedzielę w Koszalinie zagrają czołowe drużyny tabeli, to spotkają się też zespoły w najlepszej formie i zdecydowanie najlepsze w ataku. Gwiazdy? W AZS są Woods, Szewczyk oraz Dante Swanson, w Turowie błyszczą Michał Chyliński, Damian Kulig, Tony Taylor i Vlad Moldoveanu. Ale na wysokim poziomie w obu drużynach może grać więcej zawodników.

Perfekcyjny początek Turowa nie dziwi - etatowy wicemistrz zdobył w końcu mistrzostwo, ale przed debiutem w Eurolidze rewolucji w składzie nie zrobił. Zespół budowany od dwóch lat przez serbskiego trenera Miodraga Rajkovicia wzmocnili Mardy Collins i Chris Wright (obaj z przeszłością w NBA) oraz najlepszy rumuński gracz Moldoveanu. Turów jest lepszy niż rok temu.

Ale zdecydowanie lepszy jest też AZS, dotychczas ligowy średniak, w którym doszło do rewolucji. Z poprzedniej drużyny chorwackiego trenera Igora Milicicia pozostało trzech graczy, a przyszły gwiazdy, które grają zespołowo. - Naszym głównym atutem jest ustalona hierarchia, w której doświadczeni gracze akceptują swoje role - tłumaczy Szewczyk, wieloletni filar reprezentacji, który zdobywa średnio po 15,5 punktu na mecz i zaskakuje znakomitą skutecznością (21/31 za trzy!). Woods rzuca po 21,4 i momentami dominuje nad rywalami, Swanson odpowiedzialnie rozgrywa, a strzelcy Goran Vrbanc i Devon Austin regularnie trafiają do kosza. W obronie harują Artur Mielczarek i Piotr Dąbrowski, po kontuzji wrócił właśnie reprezentant Polski Krzysztof Szubarga.

Turów? - No, u nich to możemy wymienić każdego zawodnika i powiedzieć, że spokojnie może rzucić 20 punktów - przyznaje Szewczyk. - Grają zespołowo, są zgrani, część zna się z reprezentacji - wylicza mocne strony rywali gracz AZS. A Turów gra nie tylko efektywnie, ale też efektownie - w ostatnim zestawieniu 10 najlepszych akcji kolejki aż pięć wykonali zgorzelczanie, a dwie Wright, który lata nad obręczami i wsadami z powietrza kończy podania Taylora.

- To będzie dobry mecz dla kibiców - prognozuje Szewczyk. - My musimy być skoncentrowani na 100 proc., bo Turów w dotychczasowych meczach pokazywał, że jak ktoś zaśpi na momencik, to przegrywa. Ale my też jesteśmy groźni - dodaje.

Niedzielne spotkanie pokaże o 20 Polsat Sport News.

Kto wygra mecz na szczycie TBL?
Więcej o: