Koszykówka. Czy trener Turowa celowo chciał zniszczyć zdrowie jednego ze swoich koszykarzy?

12.12.2013 20:04
Łukasz Wichniarz (z numerem 14)

Łukasz Wichniarz (z numerem 14) (Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta)

- Miodrag Rajković chciał, żebym zniszczył kolana naszego zawodnika - mówi o swoim byłym szefie trener przygotowania fizycznego Turowa Zgorzelec. Oskarżony szkoleniowiec z Serbii milczy, klub go broni.
- W marcu drużyna jechała na mecz wyjazdowy, a trener poprosił mnie, żebym został w Zgorzelcu i trenował z Łukaszem Wichniarzem. Dodał, że klub chce z nim rozwiązać kontrakt, i zasugerował, abym tak poprowadził trening, żeby zniszczyć kolana Łukasza, z którymi miał drobne problemy. Kazał, by zawodnik biegał po betonie i schodach - opowiada Sport.pl Adrian Markowski, były asystent Rajkovicia i trener przygotowania fizycznego Turowa.

Prawnik: To przestępstwo

- Byłem zaskoczony i zniesmaczony - kontynuuje Markowski. - Pierwszy raz się z czymś takim spotkałem, sam byłem sportowcem. Zapytałem Rajkovicia, czy jest pewien, że trening ma tak wyglądać. Potwierdził. Opowiedziałem o wszystkim koszykarzowi i wbrew sugestii trenera przeprowadziłem z Wichniarzem normalne zajęcia. Zrobiłem zdjęcia, że niby ćwiczenia były ciężkie, i wysłałem je MMS-em pracownikowi klubu, który miał je pokazać trenerowi - opowiada.

- To przestępstwo, podżeganie do uszkodzenia ciała w stopniu średnim - uważa prawnik Jacek Masiota. - Wyobrażam sobie, że z udowodnieniem byłby problem dowodowy, bo słowo byłoby przeciwko słowu. Gdyby jednak winę udowodniono, to skazany poniósłby odpowiedzialność karną i finansową. Oprócz tego w grę wchodzi także kara orzeczona przez federację - trener dostałby zakaz wykonywania zawodu. Gdyby prokuratura miałaby wiedzę na ten temat, to mogła wszcząć dochodzenie z urzędu.

Koszykarz: Bez pośpiechu

Wichniarz nie chce komentować sprawy. - Analizują ją moi prawnicy. W odpowiednim czasie zabiorę głos. Bez pośpiechu - powiedział nam koszykarz. Kilka tygodni po opisanej przez Markowskiego sytuacji Wichniarz odszedł do Kotwicy Kołobrzeg.

Dlaczego Rajkoviciowi miałoby zależeć na kontuzji koszykarza? 31-letni Wichniarz był rezerwowym, grał tylko po 8 minut w meczu, a według naszych informacji zgodnie z umową zarabiał mniej, jeśli był niezdolny do gry. - Mogło być tak, że trener, niszcząc zdrowie Łukasza, miał nadzieję, że go zniechęci i zmusi do rozwiązania kontraktu - mówi nam anonimowo koszykarz ligowy.

Markowski kilka dni temu opisał zdarzenie na forum internetowym. - Długo dojrzewałem do tej decyzji, ale w końcu się zdecydowałem. Dobrze, że to ujawniłem, gdyż dla takich ludzi jak Rajković nie powinno być miejsca w sporcie. Takie zachowania powinno się piętnować. To nienormalne, żeby trener próbował zniszczyć zdrowie swojego zawodnika.

Po ukazaniu się wpisu do Markowskiego zadzwonił dyrektor sportowy Turowa Grzegorz Ardeli. - W ostrych słowach pytał, co chcę osiągnąć. I ostrzegał, że mogę pożałować swojego wpisu - opowiada Markowski.

Klub: Bzdury i kłamstwa

Co na to klub? - Nie będę komentował bzdur i kłamstw - ucina prezes Turowa Waldemar Łuczak. - Turów nie zamierza zabierać oficjalnego stanowiska w tej sprawie, bo nie jesteśmy tu stroną. Rozmawiałem z Rajkoviciem i wiem, że jest w kontakcie ze swoimi prawnikami. Ale nie jestem w stanie przewidzieć, czy zdecyduje się oddać sprawę do sądu.

Łuczaka dziwi, że sprawa wyszła na jaw dopiero po dziewięciu miesiącach. - Przecież Rajković mocno zabiegał, żeby ściągnąć Łukasza do Turowa. Później w trakcie sezonu gracz dostał propozycję z Kotwicy, a my zgodziliśmy się na transfer - kończy Łuczak.

Po zakończeniu sezonu Markowski odszedł z Turowa. Tłumaczy, że nie akceptował metod Rajkovicia, który decyzje dotyczące przygotowania fizycznego często podejmował za jego plecami, konsultując się ze znajomymi z Serbii.

Rajković jest uważany za fachowca. W minionym sezonie wywalczył z Turowem wicemistrzostwo Polski. Ligowi koledzy po fachu uznali go za najlepszego trenera sezonu zasadniczego w TBL.

Jednocześnie osoby ze środowiska twierdzą, że jest bardzo kontrowersyjnym człowiekiem. - Furiat, wariat, despota, zamordysta - tak mówią ci, którzy z nim współpracowali. Ale nikt nie chce wypowiadać się pod nazwiskiem.

- Zawodnicy w Turowie dużo zarabiają i po prostu zaciskają zęby. Nie reagują na inwektywy, zaczepki i szturchnięcia, na jakie czasami pozwala sobie trener. Tylko zawodnicy odgrywający najważniejszą rolę w zespole, mający dobre statystyki, mogą liczyć na ulgowe traktowanie - mówi anonimowo osoba ze środowiska koszykarskiego znająca kulisy funkcjonowania Turowa.

Z trenerem Rajkoviciem nie udało nam się skontaktować. Na maila wysłanego do biura prasowego Turowa z prośbą o jego komentarz nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Komentarze (8)
Koszykówka. Czy trener Turowa celowo chciał zniszczyć zdrowie jednego ze swoich koszykarzy?
Zaloguj się
  • minsect

    Oceniono 31 razy 31

    Błąd Markowskiego, powinien najpierw porozmawiać o tym z trenerem drugi raz, ale już nagrywając rozmowę. Teraz nie ma dowodu i nic nie uzyska.

  • bambetel

    Oceniono 33 razy 19

    Jednak Serbowie w wiekszości są sadystami i furiatami, co pokazują metody i styl pracy trenerów koszykówki w Polsce. Przykłady z historii nie tak odległej to np. Serbscy zbrodniarze wojenni z czasów wojny na Bałkanach (czystki etniczne itp.). Taka dzika nacja

  • safelogica

    Oceniono 55 razy 15

    Niech pan prawnik lekko powściągnie swoje oczekiwania wobec prokuratury i sądu, w ewentualnych procesach. Polski sędzia z pewnością nie odróżnia koszykówki od wiatrówki. Bo dobrze wie, że koszykówka to to robi firma oczyszczania z koszami a wiatrówka to, to co występuje po grochówce

  • iremus

    Oceniono 6 razy 6

    Przepraszam, a czy to ma jakiś związek ze sportem, że znajduje się w dziale sport.pl. Przecież to są opisane działania mafii, która sport obrała sobie jako pole do działania.

  • marcelinio1

    Oceniono 7 razy 3

    więcej ludzi kolego interesuje się zawodowym basketem niż Ci się, tylko półgłówki wciągają tą kopaninę którą im zewsząd imputują!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

PLK 2017/18

lp. Drużyna M Pkt Bilans Zw. Por.
1 Anwil Włocławek 8 15 773:598 7 1
2 Polski Cukier Toruń 9 16 768:684 7 2
3 MKS Dąbrowa Górnicza 8 14 668:623 6 2
4 Polpharma Starogard Gd. 7 12 583:549 5 2
5 Stelmet BC Zielona Góra 9 15 769:680 6 3
6 Trefl Sopot 8 13 685:624 5 3
7 Asseco Gdynia 8 13 679:677 5 3
8 BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 5 8 384:360 3 2
9 PGE Turów Zgorzelec 9 14 779:787 5 4
10 King Szczecin 10 15 856:836 5 5
11 Rosa Radom 7 10 567:574 3 4
12 TBV Start Lublin 8 11 650:673 3 5
13 Miasto Szkła Krosno 9 12 701:786 3 6
14 Czarni Słupsk 10 13 763:859 3 7
15 GTK Gliwice 8 10 638:722 2 6
16 AZS Koszalin 9 11 702:803 2 7
17 Legia Warszawa 8 8 576:706 0 8

  • Awans do play-off

PLK 2017/18

lp. Drużyna M Pkt Bilans Zw. Por.
1 Anwil Włocławek 8 15 773:598 7 1
2 Polski Cukier Toruń 9 16 768:684 7 2
3 MKS Dąbrowa Górnicza 8 14 668:623 6 2
4 Polpharma Starogard Gd. 7 12 583:549 5 2
5 Stelmet BC Zielona Góra 9 15 769:680 6 3
6 Trefl Sopot 8 13 685:624 5 3
7 Asseco Gdynia 8 13 679:677 5 3
8 BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 5 8 384:360 3 2
9 PGE Turów Zgorzelec 9 14 779:787 5 4
10 King Szczecin 10 15 856:836 5 5
11 Rosa Radom 7 10 567:574 3 4
12 TBV Start Lublin 8 11 650:673 3 5
13 Miasto Szkła Krosno 9 12 701:786 3 6
14 Czarni Słupsk 10 13 763:859 3 7
15 GTK Gliwice 8 10 638:722 2 6
16 AZS Koszalin 9 11 702:803 2 7
17 Legia Warszawa 8 8 576:706 0 8

  • Awans do play-off