Sport.pl

Mecz gwiazd TBL. Ponitka szykuje się do konkursu wsadów

- Nie będę skakał przez samochód tak, jak Blake Griffin w NBA, ale na konkurs wsadów chcę przygotować coś specjalnego. Razem z Markiem Popiołkiem, kolegą z drużyny, mamy już trzy pomysły, które można zaprezentować, ale będziemy pracować jeszcze nad dwoma alternatywnymi - mówi Mateusz Ponitka z AZS Politechniki Warszawskiej, który w sobotnim meczu gwiazd Tauron Basket Ligi w Katowicach będzie reprezentował Południe i wystąpi w konkursie wsadów.
Ponitka, 18-letni skrzydłowy, który w tym sezonie debiutuje w TBL, wygrał głosowanie kibiców w dwóch kategoriach - zdobył najwięcej głosów w wyborach do piątek Północy i Południa (drugi był Łukasz Koszarek z Trefla Sopot, a trzeci Walter Hodge z Zastalu Zielona Góra) oraz w wyborach do konkursu wsadów (przed Hodge'em i Davidem Weaverem z Energi Czarnych Słupsk).

- To niesamowite uczucie - mówił Ponitka na poniedziałkowej konferencji prasowej. - To będzie mój pierwszy mecz gwiazd w TBL i nie da się opisać słowami tego, co czuję. Bardzo się cieszę, że kibice zauważyli pracę, którą wkładam w mecze. Jest mi ogromnie miło, chcę podziękować wszystkim na każdy głos.

Na co bardziej szykuje się koszykarz Politechniki - na mecz Północ - Południe czy konkurs wsadów? - Na oba wydarzenia szykuję się po równo, ale trudniejszy dla mnie będzie konkurs wsadów - mówi Ponitka. - Wiem, jak się gra w meczu gwiazd, bo występowałem w takim spotkaniu w I lidze. Wiem, jak trzeba się zachować w danych sytuacjach. Konkurs wsadów to będzie jednak coś nowego, trzeba się do tego przygotować.

Na pytanie o to, czy planuje taki pokaz, jaki w poprzednim sezonie dał w NBA Blake Griffin przeskakując przez samochód, Ponitka odpowiedział: - Aż tak w stronę NBA nie pobiegniemy, ale razem z Markiem Popiołkiem, moim kolegą z drużyny, chcemy przygotować coś specjalnego. Mamy trzy opcje, które będziemy mogli wykorzystać, ale będziemy jeszcze pracować nad dwoma alternatywnymi. Oby się wszystko udało, wtedy będzie ciekawie.

Jak Ponitka ćwiczy wsady? - Często tak jest, że kończymy trening i trener mówi, że jeszcze tylko rozciąganie, okrzyk i można iść do domu, a my z Markiem stoimy pod koszem i katujemy skoki w górę i akrobacje w powietrzu - tłumaczy zawodnik.

Ponitka, który zdobywa średnio 12,4 punktu na mecz, dał się już poznać z efektownych wsadów. W 18 meczach, które rozegrał w TBL, wykonał wiele akcji, które kończył nad obręczą - zarówno w kontrze, jak i z wejść w ataku pozycyjnym. Politechnika niemal w każdym meczu próbuje grać akcję, którą Ponitka ma kończyć wsadem z powietrza.

W Katowicach w konkursie wsadów Polak zmierzy się z Hodge'em, Weaverem i Qa'rraanem Calhounem ze Śląska Wrocław. Jak ocenia rywali? - Są bardzo trudni. Hodge wysoki nie jest, ale skoczny jak najbardziej. Weaver w meczach z nami pokazał kilka ciekawych wsadów, a Calhouna też można zobaczyć w zestawieniach najlepszych akcji - mówi Ponitka.

Skrzydłowy Politechniki to talent nie tylko krajowy, ale także światowy - w 2010 roku Ponitka został wybrany do najlepszej piątki mistrzostw świata do lat 17, gdzie Polacy zdobyli srebrne medale. Potem był MVP kampu NBA dla młodych graczy w Barcelonie, a w kwietniu 2011 roku został najlepszym strzelcem drużyny Reszty Świata podczas Nike Hoop Summit w Portland.

Mecz gwiazd TBL odbędzie się w sobotę 14 stycznia w katowickim Spodku - transmisja w TVP Sport ruszy o 16.45, a jej początkiem będzie koncert Ewy Farnej. Mecz Północ - Południe rozpocznie się o 17.30, finał konkursu wsadów zaplanowano na 18.15.

W sobotę mecz gwiazd TBL  » sprawdź składy


Więcej o: