Sport.pl

TBL. Koszykarze Basketu grają w Słupsku. "Oni muszą, my możemy"

- Jeżeli zagramy bez wiary w zwycięstwo, tak jak w dwóch ostatnich meczach, to będzie ciężko o niespodziankę - uważa trener PBG Basket Poznań Milija Bogicević przed sobotnim występem w Słupsku, przeciwko Czarnym.
Najbliższy rywal poznańskich koszykarzy to ścisła czołówka ekstraklasy. Z trzema pozostałymi - Turowem Zgorzelec, Anwilem Włocławek oraz Treflem Sopot - Basket już grał i przegrał wyraźnie. Z sopocianami aż 56:89 i to we własnej hali. - Jeżeli w Słupsku będziemy walczyli na tablicach tak samo źle jak z Treflem, to będziemy mieli jeszcze większe problemy - uważa Milija Bogicević.

Skromnym pocieszeniem dla gości będzie nieobecność w sobotnim meczu Zbigniewa Białka. Były skrzydłowy Basketu przeszedł zabieg kolana i nie zagra przez pięć tygodni. - Mimo to Czarni mają ośmiu-dziewięciu bardzo wyrównanych graczy i na każdego z nich musimy uważać - twierdzi Jacek Sulowski i dodaje: - Nie ciąży na nas presja. Oni muszą wygrać, my możemy.

Faktycznie, Czarni (bilans 5:1) są faworytem pojedynku z Basketem (3:5). Półtora miesiąca temu oba zespoły spotkały się w Memoriale Jacka Ponickiego. Basket przegrał 67:81, ale odrobił w tamtym spotkaniu kilkunastopunktową stratę i w czwartej kwarcie remisował 59:59. - Pokazaliśmy wtedy, że można z nimi powalczyć. Problem w tym, czy moi zawodnicy jeszcze o tym pamiętają - mówi trener Basketu.

Więcej o: