Sport.pl

NBA. Kobe Bryant pożegnał się z NBA. Rzucił 60 punktów na "do widzenia"

Kobe Bryant rzucił 60 punktów i poprowadził Los Angeles Lakers do zwycięstwa nad Utah Jazz (101:96). To był ostatni mecz w karierze trzeciego strzelca wszech czasów w NBA.
Pożegnanie Bryanta trwało od dobrych czterech miesięcy, gdy ogłosił, że ten sezon będzie jego ostatnim. Wiele osób było już zmęczonych oglądaniem kiepskich Lakers i grającego nieco już na siłę Bryanta, ale w ostatnim meczu wszyscy jakby o tym zapomnieli. Chcieli zobaczyć godne pożegnanie jednego z najlepszych koszykarzy w historii NBA. I zobaczyli.

Bryant swoją 20-letnią karierę w NBA i Los Angeles Lakers zakończył po swojemu i na swoich warunkach. W meczu oddał aż 50 rzutów, trafił 22 z nich. Rzucił w sumie 60 punktów - co jest rekordem NBA w tym sezonie i najlepszym wynikiem koszykarza w swoim ostatnim meczu w karierze. Miał cztery asysty i cztery zbiórki. Co ważniejsze, odchodzi z NBA jako zwycięzca - w swoim ostatnim meczu poprowadził, dosłownie, Lakers do wygranej. W końcówce czwartej kwarty po jego rzutach Lakers odrobili kilkupunktową stratę do Jazz, a potem wyszli na prowadzenie. Lepszego finału kariery wyobrazić sobie nie mógł.

-Przez całą moją karierę wszyscy krzyczeli, żebym podawał. Dziś mówili, żebym podawać się nawet nie ważył - zażartował Bryant po meczu na środku parkietu, który zakończył asystą do Jordana Clarksona.

To szalone, jak szybko minęło te 20 lat. Były lepsze i gorsze chwile, ale najważniejsze, że przez ten czas pozostaliśmy razem. Jestem bardziej dumny z tych lat, kiedy byliśmy w dołku niż z mistrzostw. Bo nikt z nas nie uciekł, przetrwaliśmy to. Dziękuję wam - mówił wzruszony, a potem podziękował jeszcze swojej żonie i dzieciom.

Cały wieczór w Staples Center był skupiony wokół Bryanta. Na mecz przyjechali jego dawni koledzy jak Rick Fox, Lamar Odom czy Shaquille O'Neal. Na trybunach były też gwiazdy Hollywood z Jackiem Nicholsonem. Ten mecz chciał zobaczyć każdy. Bilety kosztowały w odsprzedaży nawet blisko 30 tys. dolarów, a telewizyjna transmisja przyciągnęła miliony widzów. Pożegnanie Bryanta odciągnęło, czy wręcz przyćmiło, historyczny wyczyn Golden State Warriors, którzy pobili rekord zwycięstw w sezonie zasadniczym. W środę wygrali swój 73 mecz w sezonie.

W Los Angeles nikogo to nie obchodziło. Liczył się tylko Bryant. Przed meczem przemowę wygłosił inny wielki gracz Lakers - Ervin "Magic" Johnson. - Kobe grał z kontuzjami, zawsze dawał z siebie wszystko, nigdy nie odpuszczał. Był największą gwiazdą przez ostatnich 20 lat i to dzięki niemu pod kopułą wisi pięć kolejny mistrzowskich banerów. Jest nie tylko największym w ostatnich latach, ale i największym zawodnikiem Lakers w historii - stwierdził.

Na pożegnalnym wideo wypowiedzieli się najlepsi koszykarze NBA ostatnich lat. Bryanta żegnali O'Neal, Dwayne Wade, Kevin Durant, Dirk Nowitzki, Kevin Garnett, Carmelo Anthony, Stephen Curry, LeBron James, Pau Gasol, Lamar Odom.

-Zrobiłeś to we właściwy sposób, robiłeś po swojemu to, o czym inni tylko marzyli - powiedział trener San Antonio Spurs Gregg Popovich.

Z parkietu zszedł na 4,1 sekundy przed końcem meczu. Dostał owację na stojącą. Kolejną tego wieczoru. Pomeczową przemowę zakończył w swoim stylu, mówiąc: Mamba out!

Rozpoznasz gwiazdę NBA po butach? [QUIZ]




Czy Kobe Bryant powinien po tym sezonie zakończyć karierę?
Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Orlando42400.512
Charlotte39430.476
Miami39430.476
Washington32500.390
Atlanta29530.354
ATLANTIC DIVISION
Toronto58240.707
Philadelphia51310.622
Boston49330.598
Brooklyn42400.512
New York17650.207
CENTRAL
Milwaukee60220.732
Indiana48340.585
Detroit41410.500
Chicago22600.268
Cleveland19630.232
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Houston53290.646
San Antonio48340.585
Memphis33490.402
New Orleans33490.402
Dallas33490.402
PACIFIC
Golden State57250.695
L.A. Clippers48340.585
Sacramento39430.476
L.A. Lakers37450.451
Phoenix19630.232
NORTHWEST
Denver54280.659
Portland53290.646
Utah50320.610
Oklahoma City49330.598
Minnesota36460.439

Komentarze (26)
NBA. Kobe Bryant pożegnał się z NBA. Rzucił 60 punktów na "do widzenia"
Zaloguj się
  • dadelog

    Oceniono 16 razy 12

    Odszedł ostatni z wielkich złotej ery NBA, ale zrobił to w naprawdę wielkim stylu i właśnie takiego Bryanta będę pamiętać.

  • timbwolf3

    Oceniono 15 razy 7

    Przed meczem bylo wiadomo ze Kobo ma zagrac cala pierwsza i trzecia, oraz po polowie drugiej i czwartej, lacznie 36 minut. Pierwsze 5 rzutow sknocil, potem zaczelo siedziec, i juz po pierwszej kwarcie komentatorzy ESPN postawili za cel 50 pts. Do tej granicy bylo to lekko rezyserowane, wszsytkie pilki do Kobe, cisnal ponad 20 trojek. Kiedy dobrnal do 50pts Utah byli na prowadzeniu. W ostatnim crunch time w karierze Kobe tym razem stanal na wysokosci zadania ( zmazal w ten sposob nieudane decydujace momenty meczow z ostatnich sezonow). Odchodzi na pewno legenda, jeden z najlepszych . Na koniec Hubie Brown sie zastanawial czy Kobe ma miejsce wsrod 4 najlepszych 'guards' w historii NBA...
    Kobe powiedzial ze bardziej jest dumny z ostatnich lat, kiedy lejkers byli czerwona latarnia NBA. dosc kontrowersyjne, poniewaz glownie on sie do tego przyczynil - widzac ze jego organizm juz nie podobala roli lidera nieudolnie ja odgrywal zmierzajac do pierwszej trojki strzelcow wszechczasow, zupelnie nie przejmujac sie bilansem druzyny. Jego kontrakt i ego blokowaly jakiekolwiek sensowne transfery zawodnikow z nazwiskiem. A pozegnalne tour, ktore sie rozgrywalo od grudnia bylo tylko dowodem jego egoizmu.
    Swoje osiagnal, jego ostatni mecz przycmil pobicie rekordu przez GSW.

  • bruna5

    Oceniono 9 razy 5

    Podniecanie się tym meczem w kategorii ilości rzucenia punktów przez głównego bohatera, to lekki kabaret. Typowe spotkanie towarzysko - pokazowe.

  • mer-llink

    Oceniono 14 razy 4

    Panie Owczarek Michale, od początku byłą to ustawka. Nie tylko ze strony Lakersów: "Dajemy Kobemu". ALe i ze strony gości z Utah: "Nie przeszkadzamy Kobemu". To było wyreżyserowane. Zreszta: koszykówkę tak samo łatwo reżyserować, jak wrestling, sitakówkę, hokej czy piłkarski poker...:

    P.S> A ponadto nie połapałam się w Pana opisach. Najpierw podaje Pan: "Na mecz przyjechali jego dawni koledzy jak Rick Fox, Lamar Odom czy Shaquille O'Neal."
    Ale potem: "Na pożegnalnym wideo wypowiedzieli się najlepsi koszykarze NBA ostatnich lat. Bryanta żegnali O'Neal, Dwayne Wade, Kevin Durant, Dirk Nowitzki, Kevin Garnett, Carmelo Anthony, Stephen Curry, LeBron James, Pau Gasol, Lamar Odom." Czyli przyjechali osobiście, ale wypowiadali się z video? Gdzie sens, gdzie logika? A może pokręcił Pan z tłumaczeniem, co?
    ALe niech Pan się nie zasmuca. To znana taktyka Redakcyj: co najlepszych Żurnalistów zsyłają do pisania o sporcie (i modzie), aby nie narobili wstydu w poważniejszych dziedzinach.

  • kriskris22

    Oceniono 15 razy 1

    "Rzucił w sumie 60 punktów - co jest (...) najlepszym wynikiem koszykarza w swoim ostatnim meczu w karierze."
    Trudno, zeby zagral wiecej niz jeden mecz, ktory jest ostatni. Trudno tez osiagnac dwa rozne wyniki w ostatnim meczu.

  • badziewiak66

    Oceniono 12 razy -4

    Przed meczem było wiadomo dla kogo maja zagrać obie drużyny. Jak Kobe był przy piłce reszta szukała żon i kochanek na trybunach. Nawet kosze sie przesuwały żeby mistrz nie musiał biegać. Organizatorzy meczu użyli nowej rewolucyjnej technologii. Namagnesowna obręcz kosza i magnesy w środku piłki. Dzięki tej technologii już mają gotowe zastępy Jordanów i Kobów. Kolejny zawodnik pokona barierę 150 punktów w jednym meczu ( w tym czasie ONi wyciągną z FED kolejne 500 mld USD ).

  • z1946b

    Oceniono 6 razy -4

    Kobe zakończył karierę z przytupem - teraz przed nim być może wzorem Jordana - jeszcze lepsze czasy.
    "Umarł król - niech żyje król" - zapewne pojawi się kolejny Jordan lub Kobe - oby jak najszybciej bo bez takich perełek NBA traci swoją magię.

  • stach_79

    Oceniono 14 razy -6

    Dzieki KOBE! Gadali ze bedziesz nastepnym Jordanem - i byles!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX