Sport.pl

NBA pod dyktando mistrzów. Warriors ograli Clippers, Curry znów szalał

Z najpoważniejszego sprawdzianu na początku sezonu broniący tytułu koszykarze Golden State Warriors wyszli zwycięsko. U siebie pokonali Los Angeles Clippers 112:108, a Stephen Curry rzucił 31 punktów. W sumie w pierwszych pięciu meczach zdobył 179 punktów - w ostatnich 30 latach więcej na początku sezonu rzucał tylko Michael Jordan.
Warriors zaczęli sezon rewelacyjnie - w czterech pierwszych meczach pokonali rywali różnicą łącznie 100 punktów, co było najlepszym wynikiem w historii. Clippers, którzy latem wzmocnili się, by wreszcie skutecznie powalczyć o mistrzostwo, też wygrali cztery pierwsze mecze. Na starcie dwóch drużyn z Kalifornii czekała cała NBA, tym bardziej, że od dwóch sezonów między zawodnikami obu drużyn iskrzy, a starcia wzbudzają dodatkowe emocje. Podsycają je sami zawodnicy i trenerzy.

Doc Rivers, trener Clippers, wypalił przed sezonem, że Warriors mieli farta, że zdobyli tytuł. Na odpowiedź długo czekać nie musiał. Stehen Curry w sarkastycznym tonie przeprosił, że jego zespół omijały kontuzje, że wygrali najwięcej meczów w sezonie, że dostali wiele wyróżnień indywidualnych i drużynowych. - Jest mi naprawdę bardzo przykro. Poprawimy się w tym roku -mówił Curry.

Takie słowa oznaczały, że pierwszy mecz drużyn w sezonie będzie gorący. I taki właśnie był. Zacięta walka, kosza za kosz, rzut za rzut, blok za blok. Po pierwszej połowie na siedem punktów odskoczyli Warriors (63:56), w czwartej kwarcie dziesięć punktów więcej mieli Clippers (97:87), ale mecz do samego końca trzymał w napięciu. Jeszcze nieco ponad pięć minut przed końcem Clippers mieli dwa punkty zaliczki (99:97) i wtedy zaczął szaleć Stephen Curry.

Najlepszy gracz poprzedniego sezonu teraz jest... jeszcze lepszy. Dla Warriors rzucił 13 z ostatnich 15 punktów, rywali trzykrotnie ukąsił z dystansu. Clippers walczyli do końca - 14 sekund przed końcem po wejściu pod kosz Chrisa Paula przegrywali tylko dwoma punktami, ale meczu mistrzom już nie wyrwali - faulowany taktycznie Klay Thompson dwóch rzutów wolnych nie spudłował, a w ostatniej akcji goście z Los Angeles musieli radzić sobie bez swojego lidera, Paul naciągnął mięsień pachwiny i wkurzony oglądał jak Thompson blokuje rzut za trzy Jamala Crawforda.

-Nie będziemy z każdym wygrywać wysoko. Dla nas to dobrze, że taki dobry zespół zmusił nas do wysiłku, a my sprostaliśmy wyzwaniu - mówił Curry.

Rozgrywający Warriors jest w niesamowitej formie. W środę rzucił 31 punktów, miał pięć zbiórek i cztery asysty. Trafił 7 z 11 rzutów z dystansu. W sumie w pięciu pierwszych meczach rzucił 179 punktów - w ostatnich 30 sezonach więcej punktów pierwszych pięciu spotkaniach rzucał tylko jeden koszykarz - Michael Jordan (trzykrotnie: 182, 189, 197).

17 punktów i dziewięć zbiórek dla Warriors dołożył Harrison Barnes, a 16 punktów miał Thompson. Dla Clippers najwięcej punktów zdobyli Paul - 24 oraz Blake Griffin - 23 (miał też 10 zbiórek i sześć asyst).

Warriors są jedną z dwóch niepokonanych drużyn w całej NBA - taki sam bilans, 5-0, mają koszykarze Toronto Raptors, którzy w środę ograli Oklahomę City Thunder.

Rozpoznasz gwiazdę NBA po butach? [QUIZ]


Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Orlando42400.512
Charlotte39430.476
Miami39430.476
Washington32500.390
Atlanta29530.354
ATLANTIC DIVISION
Toronto58240.707
Philadelphia51310.622
Boston49330.598
Brooklyn42400.512
New York17650.207
CENTRAL
Milwaukee60220.732
Indiana48340.585
Detroit41410.500
Chicago22600.268
Cleveland19630.232
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Houston53290.646
San Antonio48340.585
Memphis33490.402
New Orleans33490.402
Dallas33490.402
PACIFIC
Golden State57250.695
L.A. Clippers48340.585
Sacramento39430.476
L.A. Lakers37450.451
Phoenix19630.232
NORTHWEST
Denver54280.659
Portland53290.646
Utah50320.610
Oklahoma City49330.598
Minnesota36460.439