Golden State Warriors mistrzami NBA!

97 : 105
Informacje
NBA - 2014/2015 - Wielki finał
Środa 17.06.2015 godzina 03:00
Wyniki szczegółowe
1 Kw
2 Kw
3 Kw
4 Kw
Wynik
Cleveland Cavaliers
15
28
18
36
97
Golden State Warriors
28
17
28
32
105
NBA/

NBA/ (Bob Donnan / USA Today Sports)

Golden State Warriors pokonali we wtorek Cleveland Cavaliers 105:97 i wygrali finałową serię 4-2. To pierwsze mistrzostwo NBA dla Warriors od 40 lat.
Warriors, najlepsza drużyna sezonu zasadniczego (wygrali 67 z 82 meczów), w finale łatwej przeprawy nie mieli, podnieśli się ze stanu 1-2 po trzech meczach i zwyciężyli serię o tytuł 4-2.

Cavaliers do ostatnich sekund nie złożyli broni. Gdy na niespełna dwie minuty przed końcem meczu Stephen Curry zdobył punkty po wejściu pod kosz, Warriors odskoczyli na 13 punktów (98:85), a kamery pokazały LeBrona Jamesa ze zwieszoną głową, wydawało się, że jest po wszystkim. Nie było! Cavs, jak przez całą serię, znaleźli gdzieś resztkę sił, by jeszcze powalczyć. Dellavedova trafił jeden rzut wolny, James trafił spod kosza, a trzy piekielnie szalone trójki trafił J.R. Smith i na 33 sekundy przed końcem spotkania zaliczka Warriors stopniała do czterech punktów. Więcej Cavs nie byli w stanie zrobić - Warriors trafili cztery z sześciu ostatnich rzutów wolnych, gospodarze do kosza już nie trafili, mimo szalonych prób Smitha.

Warriors świętować zaczęli na 10 sekund przed końcem meczu, a LeBron James pośpieszył z gratulacjami do Curry'ego i trenera Steve'a Kerra.

James zagrał kolejny wielki mecz. Rzucił 32 punkty, miał 18 zbiórek i dziewięć asyst, ale po raz kolejny poległ. Był to jego szósty finał NBA, tytuł zdobył jednak tylko dwukrotnie.

W tym sezonie miał trudne zadanie. We wtorek, tak jak przez niemal całą serię finałową, niósł na swoich barkach zespół, któremu szanse dawał mało kto. Cavs stracili przez kontuzję barku podstawowego podkoszowego Kevina Love'a na początku play-off, w pierwszym meczu finałowym poważnie nogę uszkodził Kyrie Irving i było jasne, że losy zespołu z Cleveland będą zależały od dyspozycji Jamesa. A ten nie zawiódł, po prostu przegrał z lepszym zespołem.

W meczu numer sześć 19 punktów dla Cavs rzucił J.R. Smith, 17 punktów i 12 zbiórek miał Timofiej Mozgow, a 15 punktów i 12 zbiórek Tristan Thompson. Zespół z Cleveland we wtorek walczył, prowadził nawet przez moment na początku drugiej połowy, ale poległ w starciu z mocniejszą drużyną.

Warriors od trzech spotkań konsekwentnie zaczynali mecze niską piątką, bez nominalnego środkowego, i we wtorek po raz kolejny zdało to egzamin. Mecz zaczęli od mocnego uderzenia, już po pierwszej kwarcie mieli 13 punktów przewagi. Gdy na przełomie drugiej i trzeciej kwarty Cavs odrobili straty i wyszli na dwupunktowe prowadzenie, Warriors wrzucili drugi bieg. Znów przyspieszyli grę, piłka szybciej zaczęła krążyć pomiędzy zawodnikami i trafiała najczęściej do tego, który stał niekryty. Trójki trafili Harrison Barnes i Draymond Green, a efektownymi wsadami popisywał się Andre Iguodala. Jeszcze w trzeciej kwarcie Warriors odzyskali dwucyfrowe prowadzenie, a w ostatniej części meczu po trzech "trójkach" z rzędu Iguodali, Curry'ego i Thompsona dali sygnał, że Cavs będą potrzebować nadludzkiego wysiłku, by przedłużyć serię. Gospodarze podjęli walkę w ostatnich dwóch minutach, ale strat nie odrobili.

Po 25 punktów dla Warriors rzucili Curry i Iguodala. Curry dołożył do tego osiem asyst, sześć zbiórek i trzy przechwyty, w końcówce dobrze panował nad piłką, gdy Cavs wymuszali faule. Iguodala znów harował w obronie przy LeBronie Jamesie, a do tego dołożył po pięć zbiórek i asyst. 16 punktów, 11 zbiórek i 10 asyst miał Draymond Green.

Na najbardziej wartościowego gracza finałów wybrano Iguodalę, który w głosowaniu pokonał Jamesa 7-4. Skrzydłowy Warriors jest pierwszym graczem w historii, który został wyróżniony tytułem MVP, choć w sezonie zasadniczym wszystkie mecze zaczynał jako rezerwowy. Finałową serię też zaczynał jako zmiennik, od czwartego meczu wrócił do pierwszej piątki.

Dla Golden State Warriors to pierwszy tytuł mistrzowski od 40 lat. Cavaliers na tytuł czekają już 51 lat. Muszą poczekać jeszcze przynajmniej rok.

Na ten triumf czekali 40 lat! Golden State Warriors mistrzami NBA [ZDJĘCIA]






Zdjęcie Legea Strój koszykarski sportowy ChicagoZdjęcie Nike Buty Air Max Darwin 360 511492-106Zdjęcie Piłka do koszykówki Nike Dominate
Legea Strój koszykarski spo... Nike Buty Air Max Darwin 36... Piłka do koszykówki Nike Do...
Sprawdź ceny »Sprawdź ceny »Sprawdź ceny »
źródło:Okazje.info


Zobacz także
  • Lance Stephenson NBA. Lance Stephenson przeszedł do Los Angeles Clippers
  • NBA Finals Cavaliers Warriors Basketball Finał NBA. Warriors faworytem, ale James ostatnim, który się podniósł
  • NBA/ Finał NBA. LeBron James znów genialny, ale to Warriors bliżej tytułu
Komentarze (25)
Golden State Warriors mistrzami NBA!
Zaloguj się
  • brulyjon

    Oceniono 49 razy 37

    MVP finałów dla Iguadali - decyzja mądra, Andre zmienił kurs finałów po przesunięciu go do 1. piątki.

    Ale mądrze przez M byłoby nagrodzenie dwóch zawodników, Andre i LeBrona. James wypruł flaki i statystyki. Choć 6. mecz już na zmęczeniu (% FG), w całych finałach był gigantem.

  • breve

    Oceniono 15 razy 11

    Bardzo się cieszę, że Steve Kerr tym razem jako trener zdobył mistrzowski pierścień :)

  • balon76

    Oceniono 13 razy 9

    No I bylo sie tak chwalic?Nawet zlote buciki nie pomogly.A my dzis swietujemy I SF I Oakland !!!!!!!!!

  • fcukme

    Oceniono 6 razy 4

    i jeszcze jedno. zauważyliście, jak sędziowie zręcznie i dyskretnie wyłączyli Klaya Thompsona? bezszelestnie. a może tylko mi się zdawało? bo to, że za identyczne odepchnięcie nie odgwizdali faulu wiecie komu, to akurat żadna sensacja.

  • fcukme

    Oceniono 7 razy 3

    yay. I'm so happy for lil' Stevie.
    przy okazji - nie, LeBron nie zagrał wielkiego meczu. dobrego też nie zagrał. zagrał natomiast słaby mecz. i nawet nie chodzi mi o tragiczną skuteczność (13/33), bezsensowne jumpshoty i trójki (2/10), ani o straty (6) - chociaż pan dziennikarz mógłby wyświetlić te liczby, skoro już zdecydował się podać inne. James zwyczajnie nie pociągnął ekipy. bez wiary, bez energii. tradycyjnie beznadziejna 4 kwarta. jestem ciekaw, jak by to wyglądało, gdyby odpuścił trochę w ofensywie, bo rotacje pod własnym koszem zawalał regularnie. a jest świetnym obrońcą.

  • brust2

    Oceniono 5 razy 3

    Do nagrody MVP przyczynił się sam David Blatt, który długo trzymał krążownik o nazwie Mozgov na parkiecie, a Iggy nabijał punkty z otwartych pozycji.
    Brak pomysłu na small ball, zirytowany bezradnością zespołu LeBron - te obrazki zapamiętamy. GSW wygrali łatwiej niż przed rokiem SAS. Gdyby na ławce GSW siedział Popovich, finały skończyłyby się na 4 meczach - Kerr potrzebował 3 meczów, żeby ściągnąć Buguta, ale może to i dobrze ze względu na dramaturgię rywalizacji

  • t0tylk0ja

    Oceniono 2 razy 2

    Fajnie, że wygrał zespół grający tak radosną koszykówkę.

  • leoleo

    Oceniono 4 razy 0

    tak, ochraniacz na zęby zwisający z pyska średniego currego to zarówno znak rozpoznawczy, chwyt marketingowy jak powód do mojej niecheci, chwilowej; na szczęście w kluczowych momentach w całości wpada mu do ust:)...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Energa Basket Liga 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Bilans Zw. Por.
1 BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 9 16 821:683 7 2
2 Stelmet Zielona Góra 9 16 841:729 7 2
3 Polski Cukier Toruń 9 16 758:666 7 2
4 MKS Dąbrowa Górnicza 10 16 858:806 6 4
5 Arka Gdynia 9 16 804:760 7 2
6 Anwil Włocławek 9 15 791:726 6 3
7 Polpharma Starogard Gd. 9 15 851:813 6 3
8 Legia Warszawa 9 14 701:704 5 4
9 TBV Start Lublin 9 13 705:724 4 5
10 King Szczecin 8 12 676:640 4 4
11 Rosa Radom 9 12 655:748 3 6
12 GTK Gliwice 8 11 644:700 3 5
13 Miasto Szkła Krosno 9 11 684:791 2 7
14 Spójnia Stargard 9 11 645:763 2 7
15 AZS Koszalin 9 10 665:794 1 8
16 Trefl Sopot 8 9 611:663 1 7

  • Awans do play-off