Finał NBA. Tytuł dla San Antonio Spurs. "Tak się powinno grać w koszykówkę"

104 : 87
Informacje
NBA - 2013/2014 - Wielki finał
Poniedziałek 16.06.2014 godzina 02:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
San Antonio Spurs
104
Miami Heat
87
Mistrzowska drużyna san Antonio Spurs

Mistrzowska drużyna san Antonio Spurs (Fot. MIKE STONE)

W niedzielę San Antonio Spurs znów bardzo wyraźnie pokonali Miami Heat 104:87 i wygrali finałową serię 4-1. Zrewanżowali się LeBronowi Jamesowi i spółce za zeszłoroczną porażkę i zdobyli piąty tytuł w historii klubu. Na MVP finałów wybrano Kawhiego Leonarda.


LeBron James dwoił się i troił, ale nie był w stanie zatrzymać fantastycznie funkcjonującej machiny Spurs. W niedzielę Heat zaczęli z animuszem, szybko zyskali przewagę i odskoczyli nawet na 16 punktów po trójce Raya Allena (22:6 w 5. minucie), jednak Spurs jak w poprzednich meczach jeszcze przed przerwą odzyskali kontrolę nad grą.

W drugiej kwarcie Spurs w niespełna pięć minut rzucili 17 punktów, tracąc ledwie dwa, w całej kwarcie pozwolili Heat zdobyć tylko 11 punktów i przed drugą połową mieli siedem punktów zaliczki. Po przerwie dokończyli dzieła zniszczenia Heat - po serii punktów Leonarda, Duncana, Millsa i Ginobiliego mieli 21-punktową przewagę. Heat już się nie podnieśli. Na sześć i pół minuty przed końcem przy 18 punktach różnicy na korzyść Spurs na ławce usiadł LeBron James. Do gry już nie wrócił. Spurs zwyciężyli 104:87 i przypieczętowali swój piąty tytuł w ciągu 15 lat.

- Oni byli od nas znacznie lepszym zespołem. Tak się powinno grać w koszykówkę. Tegoroczną porażkę potraktuję jako motywację do rewanżu - powiedział James, dla którego był to trzeci przegrany finał NBA w karierze (na pięć prób).

W niedzielnym meczu James rzucił 31 punktów, miał 10 zbiórek, 5 asyst i 2 bloki, ale podobnie jak w innych przegranych meczach ze Spurs zabrakło mu wsparcia partnerów. Chris Bosh rzucił tylko 13 punktów, Dwyane Wade miał ich ledwie 11. Nikt więcej z Heat nie zdobył więcej niż 10.

Spurs do niedzielnej wygranej poprowadził Manu Ginobili, który trafiał w najważniejszych momentach drugiej i trzeciej kwarty. W sumie zdobył 19 punktów i miał cztery zbiórki oraz cztery asysty. 16 punktów dołożył Tony Parker, a 14 Tim Duncan.

Na MVP finałów wybrano 22-letniego Kawhiego Leonarda. On w niedzielę znów był najlepszym strzelcem Spurs (22 punkty, do tego 10 zbiórek), we wcześniejszych meczach popisywał się skuteczną i różnorodną grą w ataku, a do tego harował w obronie przeciwko LeBronowi Jamesowi.

Spurs podkreślali, że wyciągnęli wnioski z zeszłorocznej porażki. - Pamiętaliśmy, co się wydarzyło rok temu i jak się wtedy czuliśmy. Wykorzystaliśmy to jako naszą motywację, żeby tu wrócić. To niesamowite uczucie. To sprawia, że 2013 rok był całkiem OK - powiedział Tim Duncan.

- Grali wyrafinowaną koszykówkę w tej serii, zwłaszcza w trzech ostatnich meczach, i to oni byli lepszą drużyną - przyznał Erik Spoelstra, trener Heat.

- Pokazaliście światu, jak piękną grą jest koszykówką - mówił komisarz NBA Adam Silver, wręczając mistrzowski puchar.

Przez ostatnie 15 lat cały czas utrzymują się w czołówce, wywalczyli do tej pory pięć tytułów, tegoroczny finał był ich szóstym w tym okresie. Ogromna zasługa leży po stronie trenera Gregga Popovicha, który umiejętnie reformował swój styl, dostosowując się do zmian przepisów i tego, czego poszukiwali rywale i czym odpowiadali na jego działania. A przy okazji przez lata utrzymał trzon drużyny. Gdy Spurs zdobywali swój pierwszy tytuł w 1999 r., grali głównie pod kosz do 23-letniego wówczas Tima Duncana i jednego z najlepszych środkowych Davida Robinsona. Gdy NBA zmieniła przepisy dotyczące gry w obronie na obwodzie (zakazano trzymania rywali rękoma), Spurs wybrali w drafcie szybkich i zwrotnych Tony'ego Parkera i Emmanuela Ginóbiliego i dzięki nim zdobyli tytuły w 2003, 2005 i 2007 r. Teraz postawili na specjalistów od rzutów z dystansu oraz na bardzo zespołową grę, w której punkty może zdobywać każdy. I znów znaleźli receptę na sukces.

Triumf Duncana i Spurs, Miami zdeklasowane w finale [ZDJĘCIA]


Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live

Zdjęcie Komplet do koszykówki Spalding Assist Zdjęcie NIKE buty ZOOM HYPERCHAOS 536841-102 Zdjęcie Paso Torba koszykarska NBA NBA-198
Komplet do koszykówki Spald... NIKE buty ZOOM HYPERCHAOS 5... Paso Torba koszykarska NBA ...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Zobacz także
  • Czwarty mecz finałów Miami - San Antonio NBA. Spurs znów zdominowali Heat. Są o krok od tytułu
  • Chris Bosh i Tiago Splitter NBA. San Antonio Spurs długowieczni
  • San Antonio Spurs o krok od mistrzostwa NBA NBA. Szalona i rekordowa połowa Spurs
Komentarze (15)
Finał NBA. Tytuł dla San Antonio Spurs. "Tak się powinno grać w koszykówkę"
Zaloguj się
  • senny

    Oceniono 35 razy -27

    Who cares?

  • spursmike

    Oceniono 10 razy 8

    5 święto co wspaniałego !!!

  • michalcyprian

    Oceniono 10 razy 10

    Tony Parker pierwsze punkty zdobył dopiero w 3. kwarcie, nie szło mu, ale tu jest właśnie siła SA - punkty zdobywać może każdy - taki Mills rzucał trójki z Ginobilim jedna za drugą. Pokazywali w 3.kwarcie statystykę: ile rzucili rezerwowi obu drużyn - Heat 2 czy 4 pkt, SA - 35!!!

  • mil_online

    Oceniono 19 razy 15

    "szybko zyskali przewagę i odskoczyli nawet na 16 punktów po trójce Ray'a Allena (26:6 w 5 minucie)"

    Dysleksja, dysortografia to rozumiem... Ale "dyskalkulacja"?

  • alkontent

    Oceniono 29 razy 27

    Gratulacje dla Ostróg!

  • haryjesion

    Oceniono 59 razy 55

    Ogromne gratulacje dla SAS za zespołową grę i pokazanie koszykówki opartej na mądrej, wszechstronnej taktyce, wbrew trendowi: "zbieramy kupę all-starów i jedziemy z leszczami". Mam też nadzieję, że to skromny i pracowity Kawhi Leonard będzie przyszłością Spurs i całej ligi, a nie indywidualności i egoiści brandzlujący się podczas słuchania swojego nazwiska.
    BTW, jaki pomysł mają Heat na 2014/2015? Uzupełnienie składu młodymi, perspektywicznymi zawodnikami oraz wartościowymi weteranami? Nie. Ściągnąć Melo. Rzygać się chce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Energa Basket Liga 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Bilans Zw. Por.
1 Stelmet Zielona Góra 20 37 1803:1546 17 3
2 Arka Gdynia 19 35 1687:1556 16 3
3 Polski Cukier Toruń 19 34 1683:1494 15 4
4 BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 19 32 1626:1476 13 6
5 Anwil Włocławek 18 32 1615:1488 14 4
6 MKS Dąbrowa Górnicza 20 31 1710:1688 11 9
7 Polpharma Starogard Gd. 19 29 1796:1769 10 9
8 TBV Start Lublin 19 28 1543:1548 9 10
9 Legia Warszawa 19 28 1450:1511 9 10
10 King Szczecin 18 27 1553:1489 9 9
11 GTK Gliwice 19 26 1577:1683 7 12
12 HydroTruck Radom 19 24 1460:1645 5 14
13 Spójnia Stargard 19 24 1441:1631 5 14
14 Trefl Sopot 19 23 1590:1689 4 15
15 AZS Koszalin 19 23 1497:1641 4 15
16 Miasto Szkła Krosno 19 23 1510:1687 4 15

  • Awans do play-off