Sport.pl

NBA. Człowiek znikąd uratował sezon Houston Rockets

Debiutant, który wcześniej zbyt wielu szans w NBA nie dostał, trafił być może najważniejszy rzut Houston Rockets w sezonie. Troy Daniels trafił "trójkę" na 11 sekund przed końcem dogrywki, a Rockets wygrali z Portland Trail Blazers 121:116. W serii do czterech zwycięstw jest 2-1 dla Blazers.
O play-off NBA tweetuje Michał Owczarek - obserwuj @mikelwwa

W końcówce czwartej kwarty Jeremy Lin fatalnie spudłował do kosza, a w kolejnej akcji trójką mecz przedłużył Nicolas Batum i znów w rywalizacji Blazers z Rockets o wygranej decydowała dogrywka. Początkowo w doliczonym czasie gry odskoczyli Blazers (116:112), ale na niespełna dwie minuty przed końcem do remisu rzutem z półdystansu doprowadził James Harden (116:116). A potem był festiwal pudeł i strat. Przerwał go dopiero nieznany nikomu Troy Daniels.

Harden stracił piłkę, szczęśliwie przejął ją Lin, zrobił dwa kozły w kierunku kosza i oddał za linię rzutów z dystansu, gdzie czekał 22-letni debiutant. Na 11 sekund przed końcem meczu po rzucie Danielsa Rockets odskoczyli na trzy punkty. Blazers strat już nie odrobili - trójkę spudłował Batum, a wynik z linii rzutów wolnych ustalił Harden.



22-letni Daniels to bohater znikąd. Jeśli o nim nie słyszałeś, to nic dziwnego. Większość ekspertów też nie miała o nim do sobotniego poranka pojęcia. W NBA jest debiutantem, ale grał niewiele. Na parkiecie w sezonie pojawił się ledwie pięciokrotnie, błysnął w meczu o nic z New Orleans Pelicans (22 punkty, 6/11 za trzy). Więcej można go było zobaczyć w filialnym dla Rockets zespole z NBA Developement League - Rio Grande Valley. Zespole, który rzuca prawdopodobnie najwięcej razy z dystansu na świecie.

Daniels w Rio Grande Valley trafił w sezonie aż 240 rzutów z dystansu i tym zwrócił uwagę trenera Rockets Kevina McHale'a. Do ekipy z Houston Rockets na stałe dołączył 9 kwietnia. W piątkowym meczu zagrał 20 minut, rzucił dziewięć punktów - wszystkie po rzutach z dystansu, w tym ten najważniejszy.

Jego trójka z końcówki dogrywki może odmienić losy serii. Rockets byli pod ścianą. Przegrali dwa mecze przed własną publicznością. W Portland wygrać musieli, bo zdawali sobie sprawę, że z 0-3 w NBA jeszcze nikt serii nie wyciągnął. Teraz znów wszystko jest możliwe.

Daniels był bohaterem, ale wreszcie dobry mecz zagrał James Harden (37 punktów, 9 zbiórek, 6 asyst), bestią pod koszem był Dwight Howard (24 punkty, 14 zbiórek), a Rockets ograniczyli LaMarcusa Aldrdige'a (23 punkty, w dwóch poprzednich w sumie 89). 30 punktów dla Blazers rzucił Damian Lillard, 26 miał Batum. Obaj jednak w końcówce dogrywki pudłowali.

Wyniki:

Portland Trail Blazers - Houston Rockets 116:121 (po dogrywce). Stan rywalizacji: 2-1.

Washington Wizards - Chicago Bulls 97:100. Stan rywalizacji: 2-1.

Brooklyn Nets - Toronto Raptors 102:98. Stan rywalizacji: 2-1.

Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Orlando42400.512
Charlotte39430.476
Miami39430.476
Washington32500.390
Atlanta29530.354
ATLANTIC DIVISION
Toronto58240.707
Philadelphia51310.622
Boston49330.598
Brooklyn42400.512
New York17650.207
CENTRAL
Milwaukee60220.732
Indiana48340.585
Detroit41410.500
Chicago22600.268
Cleveland19630.232
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Houston53290.646
San Antonio48340.585
Memphis33490.402
New Orleans33490.402
Dallas33490.402
PACIFIC
Golden State57250.695
L.A. Clippers48340.585
Sacramento39430.476
L.A. Lakers37450.451
Phoenix19630.232
NORTHWEST
Denver54280.659
Portland53290.646
Utah50320.610
Oklahoma City49330.598
Minnesota36460.439

Komentarze (1)
NBA. Człowiek znikąd uratował sezon Houston Rockets
Zaloguj się
  • roar

    Oceniono 1 raz 1

    37 punktów z 35 rzutów (+ faule) to nie jest "dobry mecz". Zwłaszcza, jak się w końcówce trwoni przewagę notorycznie cegląc z kijowych pozycji. W tej ostatniej akcji dogrywki pewnie też by próbował heroballa przez ręce dwóch obrońców, na szczęście stracił piłkę, a ta trafiła, do kogo powinna (tj. zawodnika mającego czystą pozycję do rzutu).

    Harden nawala, i to nawet nie jest jego wina, tylko tych osób z ekipy, które mu każą/pozwalają grać kilka akcji z rzędu 1 na 5 z obroną przeciwnika.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX