Sport.pl

NBA. W Phoenix już nie tęsknią za Gortatem [WIDEO]

Phoenix Suns zrobili świetny interes, oddając Marcina Gortata do Washington Wizards. Na pozycji centra zastąpił go bowiem cztery lata młodszy Miles Plumlee, który gra podobnie do Polaka, a zarabia siedem razy mniej. Drugoroczniak jest jednak bardziej dynamiczny pod koszem, a jego wsady raz za razem znajdują się w zestawieniach najbardziej efektownych akcji NBA.
Gdy pod koniec października ubiegłego roku Suns przeprowadzili wymianę z udziałem Gortata, doskonale wiedzieli, co robią. W zamian za Polaka, Shannona Browna oraz dwóch innych żółtodziobów otrzymali Emekę Okafora (wciąż leczy przewlekłą kontuzję), a także wybór w pierwszej rundzie przyszłorocznego draftu.

Decydujący o transferach Phoenix trener Jeff Hornacek oraz dyrektor generalny Ryan McDonough pozbyli się w ten sposób Gortata, który zarabiał około 7,73 mln dol., a po zakończeniu obecnego sezonu mogliby z nim podpisać nowy i najprawdopodobniej wyższy kontrakt. Strata Polaka nie była dla ekipy z Arizony bolesna - w rezerwie mieli już bowiem gracza, który sposobem gry bardzo przypomina Gortata, a dodatkowo zarabia od niego znacznie mniej. Za ten sezon gry dostanie on w Arizonie około 1,12 mln dol.

Nikt nie spodziewał się jednak, że rozgrywający swój drugi sezon na parkietach NBA Plumlee będzie się prezentował aż tak przyzwoicie. Center, który w swoim debiutanckim sezonie grał incydentalnie w Indiana Pacers, trafił do Phoenix w lipcu wraz z Geraldem Greenem w zamian za Luisa Scolę. Na swój debiut w nowym zespole musiał jednak czekać aż do odejścia Gortata, ale z pewnością nie spodziewał się aż TAKIEGO DEBIUTU.

Najlepszy debiutant w historii Suns

30 października ubiegłego roku, czyli zaledwie pięć dni po odejściu Gortata, Plumlee wyszedł na parkiet w meczu z jedną z najlepszych w tym sezonie drużyn na zachodzie - Portland Trail Blazers. Suns wygrali 104:91, a Plumlee już po pierwszej połowie miał na swoim koncie 16 pkt (więcej niż w całym poprzednim sezonie w Pacers) i dziesięć zbiórek.

Mecz zakończył z 18 pkt, 15 zbiórkami i trzema blokami na koncie. Było to jego pierwsze double-double w karierze, a także pierwsze double-double debiutanta w meczu w Suns od czasu Shawna Mariona w 1999 r. Grający obecnie w Dallas skrzydłowy zanotował jednak wówczas po 14 pkt i zbiórek. Oznacza to, że Plumlee był najlepszym debiutantem w całej 46-letniej historii klubu. Czy będzie takim również po zakończonym sezonie? To się oczywiście jeszcze okaże.

Jak na razie radzi sobie całkiem nieźle - po kilku meczach został już podstawowym centrem Suns wychodzącym w pierwszej piątce. 23 grudnia w wygranym meczu z Lakers zanotował 20 zbiórek (!) oraz 17 pkt. Swój punktowy rekord pobił w meczu z Filadelfią, gdy zdobył 22 pkt.

(Prawie) kopia Gortata

Średnio Plumlee zdobywa w meczu 9,7 pkt (przy skuteczności 51 proc.) i notuje 8,7 zbiórki. Ma także 1,6 bloku na mecz i czyni to, spędzając przeciętnie na parkiecie 27,9 minuty. Gortat gra w Wizards średnio cztery i pół minuty więcej, jednak pozostałe statystyki ma już zbliżone do swojego następcy w Suns. Trafiając 52,1 proc. swoich rzutów, notuje na mecz 12 pkt, 8,8 zbiórki i 1,6 bloku.

Co ciekawe, obaj zawodnicy mają identyczny wzrost (211 cm), jednak Plumlee jest o blisko 7 kg cięższy. Zadziwiająco podobny jest także sposób gry obu środkowych. Opierają się oni głównie na swojej sile fizycznej, często przepychając się pod tablicami i oddając rzuty, przeważnie gdy znajdują się blisko kosza. Plumlee jest jednak wyraźnie bardziej dynamiczny od Gortata, częściej niż Polak próbuje w efektowny sposób wsadzić piłkę do kosza, co zresztą dość często mu się udaje.

Bohater akcji z YouTube

Z tego powodu center Suns częściej niż jego poprzednik znajduje się w różnych oficjalnych zestawieniach NBA prezentujących najlepsze akcje. Plumlee ma już na swoim koncie wsad wieczoru, gdy zaprezentował "reverse alley oop" po kontrze i podaniu od Gorana Dragicia:



Środkowy z Arizony, który jest wychowankiem trenera Mike'a Krzyzewskiego ze słynnej uczelni Duke, ma na swoim koncie także dwa bloki uznane przez NBA za bloki wieczoru. Jeden z nich miał miejsce w meczu z Oklahoma City Thunder, a drugi podczas starcia z Sacramento Kings:



Plumlee jest jednak specjalistą od "alley oop'ów", a na oficjalnym kanale NBA na YouTubie można znaleźć mnóstwo powtórek z jego akcjami. Szczególnie warta uwagi jest ta z meczu z Lakers, gdy po podaniu od Erica Bledsoe'a zapakował piłkę do kosza jedną ręką:



Gortat takie wsady notuje oczywiście rzadziej, szczególnie od czasu gdy nie gra już w Phoenix. Pozostaje mu jednak życzyć, by postawa jego młodszego następcy w Phoenix zmotywowała go do jeszcze lepszej gry w Waszyngtonie. Choć nawet Milesowi Plumlee brakuje jeszcze trochę do tego, co Gortat prezentował np. w 2011 r., gdy regularnie notował ponad 20 pkt i był podstawową opcją w ataku Suns.



Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Orlando42400.512
Charlotte39430.476
Miami39430.476
Washington32500.390
Atlanta29530.354
ATLANTIC DIVISION
Toronto58240.707
Philadelphia51310.622
Boston49330.598
Brooklyn42400.512
New York17650.207
CENTRAL
Milwaukee60220.732
Indiana48340.585
Detroit41410.500
Chicago22600.268
Cleveland19630.232
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Houston53290.646
San Antonio48340.585
Memphis33490.402
New Orleans33490.402
Dallas33490.402
PACIFIC
Golden State57250.695
L.A. Clippers48340.585
Sacramento39430.476
L.A. Lakers37450.451
Phoenix19630.232
NORTHWEST
Denver54280.659
Portland53290.646
Utah50320.610
Oklahoma City49330.598
Minnesota36460.439

Komentarze (11)
NBA. W Phoenix już nie tęsknią za Gortatem [WIDEO]
Zaloguj się
  • koszykarz18

    Oceniono 60 razy 56

    Słyszałem ,że w GW mają już młodszą i tańszą wersję Bartosza Orzechowskiego który będzie pisał takie same artykuły , a może nawet lepsze za 1/10 ceny.

  • geraltriviaa

    Oceniono 34 razy 26

    "Zadziwiająco podobny jest także sposób gry obu środkowych. Opierają się oni głównie na swojej sile fizycznej, często przepychając się pod tablicami i oddając rzuty, przeważnie gdy znajdują się blisko kosza."

    Lol, kto to pisal? Ogolnie to center musi byc silny fizycznie i pracowac pod tablicami. Ale tak to calkowicie inni gracze. Gortat potrafi znakomicie grac pick and roll i ma swoj patentowany rzut hakiem (hook shot - nie wiem jak jest po polsku). Plumlee to specjalista od wsadów i alley-oops (co opisaliscie), ma o wiele wyzszy wyskok od Gortata.
    Wiec zadziwiajaco podobni to chyba dlatego ze sa biali i graja na pozycji srodkowego.

  • kieja

    Oceniono 15 razy 13

    W zamian za Polaka, Shannona Browna oraz dwóch innych żółtodziobów <- niezle jedziecie po Gortacie :(

  • leoleo

    Oceniono 5 razy 5

    plumlee, człowiek z warsaw, a jeszcze ze szkoły krzyżewskiego nie mógł wyrosnąć na coś słabszego od gortata:)

  • b.golik

    Oceniono 4 razy 4

    mała poprawka do tego artykuliku zespół z oklahoma city to thunder nie wizards ...

  • wynss

    Oceniono 2 razy 0

    Ma ktoś jakieś oficjalne źródło, gdzie mógłbym przeczytać że 'tęsknią'?

  • syndromsztokholmski

    Oceniono 11 razy -1

    No pewnie że nie tęsknią, Plumlee jest młodym, energicznym, rozwijającym sie zawodnikiem, tańszym, amerykanin, nie gwiazdorzy i nie ciągnie za sobą bandy psychofanów z polski robiący wszędzie obore... Gortat pasował tylko do gry Nasza a bez niego się nie sprawdził, na dodatek to już prawie weteran

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX