Sport.pl

NBA. Koniec sezonu zasadniczego - awans Lakers, dwa hity w play-off

W nocy ze środy na czwartek rozegrane zostały ostatnie mecze sezonu zasadniczego NBA. O awans do samego końca drżeli fani Los Angeles Lakers, jednak pokonanie Houston Rockets pozwoliło im awansować do fazy play-off aż z siódmego miejsca, dzięki czemu zagrają z San Antonio Spurs. Innym hitem pierwszej rundy będzie starcie drugich na wschodzie New York Knicks z Boston Celtics.
Przed ostatnią serią spotkań Lakersi mieli przewagę jednego meczu nad Utah Jazz, którzy zajmowali dziewiąte miejsce. Gdyby koszykarze z Salt Lake City wygrali swój mecz z Memphis Grizzlies, a "Jeziorowcy" przegrali z Rockets, to ekipy z LA zabrakłoby w fazie play-off.

Stało się jednak zupełnie na odwrót - przystępując do swojego meczu w LA podopieczni Mike'a D'Antoniego wiedzieli już o przegranej "Jazzmanów" w Memphis (70:86), ale mimo to dali z siebie wszystko i po dogrywce pokonali ekipę z Houston 99:95. Dzięki temu wyprzedzili ją w tabeli i to oni zajęli siódme miejsce przed fazą play-off.

Pod nieobecność kontuzjowanego Kobego Bryanta Lakersów do zwycięstwa poprowadził Steve Blake - zdobywca 24 punktów. Doskonale zagrali także dwaj środkowki LA - Pau Gasol (17 pkt. i 20 zbiórek) oraz Dwight Howard (16 pkt. i 18 zbiórek). Mecz od początku był bardzo zacięty i jedynie gościom udało się odskoczyć na dziesięć punktów w drugiej kwarcie. W czwartej Lakers odrobili stratę i na 17 sekund przed końcem prowadzili trzema punktami.

W ostatniej sekundzie fantastycznym rzutem za trzy popisał się jednak Chandler Parsons i w ten sposób doprowadził do dogrywki. Ta zakończyła się niskim wynikiem 9:5 na korzyść gospodarzy, którzy ostatecznie wygrali 99:95. Drużynie Rockets nie pomogła świetna dyspozycja Jamesa Hardena, który zdobył 30 punktów. Porażka z LA oznacza, że wyróżniający się charakterystyczną brodą koszykarz zagra w 1. rundzie przeciwko swojej byłej drużynie - Oklahoma City Thunder.

Wszystkie wyniki:

Brooklyn Nets - Detroit 103 - 99 Charlotte - Cleveland 105 - 98 Miami - Orlando 105 - 93 Indiana - Philadelphie 95 - 105 Toronto - Boston 114 - 90 New York Knicks - Atlanta 98 - 92 LA Lakers - Houston 99 - 95 a.p. Sacramento - LA Clippers 108 - 112 Portland - Golden State 88 - 99 Chicago - Washington 95 - 92 Dallas - New Orleans 99 - 87 San Antonio - Minnesota 95 - 108 Oklahoma - Milwaukee 89 - 95 Memphis - Utah 86 - 70 Denver - Phoenix 118 - 98

Pary 1. rundy fazy play-off:

Wschód: Miami - Milwaukee, New York - Boston, Indiana - Atlanta, Brooklyn - Chicago

Zachód: Oklahoma City - Houston, San Antonio - LA Lakers, Denver - Golden State, LA Clippers - Memphis

Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Orlando42400.512
Charlotte39430.476
Miami39430.476
Washington32500.390
Atlanta29530.354
ATLANTIC DIVISION
Toronto58240.707
Philadelphia51310.622
Boston49330.598
Brooklyn42400.512
New York17650.207
CENTRAL
Milwaukee60220.732
Indiana48340.585
Detroit41410.500
Chicago22600.268
Cleveland19630.232
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Houston53290.646
San Antonio48340.585
Memphis33490.402
New Orleans33490.402
Dallas33490.402
PACIFIC
Golden State57250.695
L.A. Clippers48340.585
Sacramento39430.476
L.A. Lakers37450.451
Phoenix19630.232
NORTHWEST
Denver54280.659
Portland53290.646
Utah50320.610
Oklahoma City49330.598
Minnesota36460.439

Komentarze (17)
NBA. Koniec sezonu zasadniczego - awans Lakers, dwa hity w play-off
Zaloguj się
  • lordam

    Oceniono 11 razy 7

    Dawno nie było tak ciekawych PO
    Wschód
    Heat-Bucks - nie ma co się rozpisywać, Heat w 4-5 meczach .
    Knicks-Celtics- Kapitalna para, Defensywa Celtów na przeciwko maszynie pod postacią Melo i prawdopodobnie najlepszsym 6th manem w lidze JR Smithem . Para pewnie na 6-7 meczy a kto wygra? Pewnie Nowojorczycy
    Pacers-Hawks- niezbyt medialna para za to bardzo wyrównana, defensywa Pacers wygra. Indiana w 6 meczach
    Bulls-Nets- Ogromne pieniądze rosyjskiego właściciela kontra geniusz defensywny trenera Bulls. Postać Denga , Butlera i Noah może być kluczowa , Bulls w 6 meczach
    Zachód
    Thunder-Rockets- czyli Harden Vs Oklahoma, jestem ciekawy występu brodacza przeciwko byłym kolegom. Oklahoma w 5 meczach.
    Spurs vs Lakers- Brak Bryanta będzie odczuwalny, jednakże Lakers za sprawą Howarda i Gasola mogą ugrać mecz może dwa. Spurs w 6 meczach.
    Denver-Warriors- czyli najpiękniej grająca drużyna w lidze kontra zespół z liderem pod względem trafionych 3 w sezonie pod postacią Currego. Ultraofensywa Samorodków wygra .Denver w 6 meczach
    Grizz-Clippers - Najciekawsza i najbardziej wyrównana para w tych PO. Grizz są w stanie wygrać z każdym za sprawą swojej kapitalnej defensywy + Z-Bo jednego z najbardziej niedocenianych graczy w lidze. Kunszt Paul'a może być decydujący, jednak grizz w 6 meczach.

  • jack_x

    Oceniono 5 razy -3

    Lakersom wystarczała wygrana z Houston, przed ostatnim meczem mieli bilans 44/37 a Utah 43/38

  • halabalala

    Oceniono 17 razy 17

    "Drużynie Rockets nie pomogła świetna dyspozycja Jamesa Hardena, który zdobył 30 punktów."

    Harden w tym meczu trafił 8 na 25 rzutów. Od kiedy to 8-25 to świetna dyspozycja?

    ...

  • glogowski81

    Oceniono 12 razy -10

    "Gdyby koszykarze z Salt Lake City wygrali swój mecz z Memphis Grizzlies, a "Jeziorowcy" przegrali z Rockets, to ekipy z LA zabrakłoby w fazie play-off."

    Gdyby Utah wygrało z Memphis to Lakersom na nic by się zdała ta wygrana y Houston, bo w bezpośrednich meczach Utah wygrało z Lakersami 3:1. Ale Memphis też nie odpuściło meczu z Utah, bo przede wszystkim też walczzli o lepsze miejsce w tabeli (gdyby Clippersi przegrali z Sacramento, Memphis byłoby wyżej od Clippersów), a poza tym w Memphis gra Marc Gasol, brat Paua Gasola z Lakersów, więc i tak chcieliby sobie pomóc.

  • barex77

    Oceniono 3 razy 1

    "Stało się jednak zupełnie na odwrót". Ciekawi mnie, jak by to było niezupełnie na odwrót, jakoś tak...połowicznie na odwrót...A! I Gasol zaliczył triple-double - taki drobiazg, gdy mówimy o bohaterach meczu:)

  • brulyjon

    Oceniono 8 razy 8

    na moje oko, to od dawien dawna nie było sytuacji, gdzie KAŻDA para na zachodzie to potencjalny hit. i tak przez cały play-off, ktokolwiek przejdzie dalej.

    na wschodzie trochę gorzej, Miami - Bucks to formalność, Atlanta to typowy zespół na 1-2 rundy (od kilku sezonów nie widać wielkich zmian, stagnacja).
    mamy po raz pierwszy Brooklyn (szkoda, że nie wpadną na NY w kolejnej rundzie, byłaby sieczka)
    i rzeźnię NY - Boston.
    ciekawie zacznie się w 2.rundzie.

  • rigel1

    Oceniono 50 razy 48

    Drużynę poprowadził do zwycięstwa Steve Black?? Większej bzdury dawno nie czytałem! Fakt, nastukał trochę punktów (nota bene z fatalną skutecznością: 6/20), ale jego wkład w zwycięstwo był sporo mniejszy od Gasola, który zanotował fantastyczne triple-double: 17pkt, 20 zb., 11 as, a do tego dołożył jeszcze 2 bloki, czy Howarda, który zdobył 16 pkt, miał 18 zb., 3 przechwyty, 4 bloki... Z całym szacunkiem dla Blacka i jego indywidualnego wyniku, na pewno nie on był główną postacią tego meczu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX