Sport.pl

NBA. Lakers odrabiają straty i tracą zawodników

Pokonując we wtorek Brooklyn Nets 92:83, Los Angeles Lakers odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu, szóste w siedmiu ostatnich meczach. Stracili jednak kolejną gwiazdę - Pau Gasol parkiet opuścił na noszach.
Lakers z bilansem 23-26 zajmują 10. miejsce na Zachodzie, są cztery mecze za będącymi na ósmym, ostatnim gwarantującym awans do play-off miejscu, Houston Rockets, ale ich kolejny zryw w tym sezonie mogą zatrzymać kontuzje.

Z Nets nie zagrał Dwight Howard, który od meczu z Phoenix Suns narzeka na uraz barku, a teraz ze składu wypadnie zapewne też Pau Gasol, który w czwartej kwarcie uszkodził stopę i parkiet opuścił na noszach. - Nie wiem, kiedy wrócę do gry. Miałem już kilka kontuzji, nie jest to nic przyjemnego - powiedział Gasol, który w meczu z Nets rzucił 15 punktów, miał cztery zbiórki i dwa bloki.

Lakers, którzy kilka tygodni temu stracili Jordana Hilla, pod koszem mają teraz dziurę, którą może załatać tylko powrót Howarda. Czy środkowy jest gotowy do gry, nie wiadomo. We wtorek siedział na ławce rezerwowych ubrany w garnitur, wcześniej podczas treningu miał bark obłożony lodem. Trener Mike D'Antoni nie powiedział wprost, że Howard zagra. Kobe Bryant zasugerował, by center zacisnął zęby i zaczął grać.

- On chyba nigdy nie grał z kontuzją, boi się, że jego stan się pogorszy. To dla niego coś zupełnie nowego - stwierdził Bryant i dodał: - Ja grałem z kontuzjami od szkoły średniej. Nie były to poważne urazy, ale nauczyłem się, jak radzić sobie z bólem i gdzie są granice. On przez coś takiego nie przechodził.

Lider Lakers, który sam gra z kontuzją łokcia, we wtorek rzucił 21 punktów i miał osiem zbiórek. W czwartej kwarcie przy stanie po 80 popisał się niezwykle efektownym wsadem, gdy zapakował piłkę, wchodząc pomiędzy Geralda Wallace'a i Krisa Humphriesa. - Wszyscy się rozstąpili jak Morze Czerwone, a ja poczułem się jak Mojżesz - powiedział o wsadzie Bryant.

Nets odpowiedzieli trzypunktową akcją najlepszego tego dnia Brooka Lopeza (30 punktów, 11 zbiórek), ale to były ich ostatnie punkty w meczu. Lakers końcówkę wygrali 10:0, a cały mecz 92:83.

Lakers, mimo licznych problemów (z Nets nie mógł zagrać zawieszony na jeden mecz Metta World Peace), bo do zdobywania punktów włączył się Steve Nash (17 punktów, osiem asyst), kolejny solidny mecz rozegrał Earl Clark (14 punktów, 12 zbiórek), przyzwoicie wypadł zastępujący World Peace'a Antawn Jamison (dziewięć punktów, osiem zbiórek). Lakers zatrzymali Nets na ledwie 35-procentowej skuteczności i zwyciężyli mimo że to rywale dominowali w walce o zbiórki - gospodarze zebrali o 12 piłek więcej w całym meczu, mieli aż 20 zbiórek na atakowanej tablicy, ale na punkty nie potrafili tego przełożyć.

Lakers, dla których była to trzecia wyjazdowa wygrana z rzędu, kontynuują swoją podróż. W czwartek zagrają z Boston Celtics, którzy mimo problemów z kontuzjami (stracili Rajona Rondo i Jareda Sullingera) są ostatnio na fali. Podróż po wschodnim wybrzeżu zakończą meczami w Charlotte i Miami (w niedzielę).

Więcej o:

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
SOUTHEAST
Orlando42400.512
Charlotte39430.476
Miami39430.476
Washington32500.390
Atlanta29530.354
ATLANTIC DIVISION
Toronto58240.707
Philadelphia51310.622
Boston49330.598
Brooklyn42400.512
New York17650.207
CENTRAL
Milwaukee60220.732
Indiana48340.585
Detroit41410.500
Chicago22600.268
Cleveland19630.232
WESTERN CONFERENCE
SOUTHWEST
Houston53290.646
San Antonio48340.585
Memphis33490.402
New Orleans33490.402
Dallas33490.402
PACIFIC
Golden State57250.695
L.A. Clippers48340.585
Sacramento39430.476
L.A. Lakers37450.451
Phoenix19630.232
NORTHWEST
Denver54280.659
Portland53290.646
Utah50320.610
Oklahoma City49330.598
Minnesota36460.439