Sport.pl

NBA. Gortat lepszy od Bynuma. Suns ograli Lakers

mo
20.02.2012 , aktualizacja: 20.02.2012 07:38
A A A Drukuj
Phoenix Suns przerwali passę czterech porażek z rzędu. W nocy z niedzieli na poniedziałek pokonali Los Angeles Lakers 102:90. Marcin Gortat zagrał bardzo dobre spotkanie, rzucił 21 punktów i miał 15 zbiórek.
Marcin Gortat w akcji
Fot. Mark J. Terrill AP
Marcin Gortat w akcji
Marcin Gortat
Fot. Mark J. Terrill AP
Marcin Gortat
To jego kolejny dobry mecz przeciwko Lakers. Całkiem nieźle radził sobie z wyższym i silniejszym Andrew Bynumem. W trzeciej kwarcie zdobył punkty po dobrym podaniu od Nasha, przed rzutem wykonał zwód, na który nabrał Amerykanina i zdobył łatwe punkty spod kosza. Wykorzystywał także to, że rywale nie do końca jeszcze doceniają jego rzut z półdystansu - Bynum często zostawał pod obręczą, Gortat miał sporo miejsca i starał się z takich momentów korzystać.

Najwięcej punktów Gortat zdobył po wejściach pod kosz po podaniach od Steve'a Nasha. Choć rywale wiedzą, że dwójkowe akcje Polaka z Kanadyjczykiem są najsilniejszą bronią Suns, to zatrzymać ich nie potrafią.

W sumie Gortat w 42 minuty trafił 9 z 15 rzutów z gry, 3 z 5 wolnych, miał 15 zbiórek (trzy w ataku), asystę, przechwyt oraz dwie straty i dwa faule.

Suns zagrali nadspodziewanie dobrze od samego początku. Przeciwko czwartej obronie ligi rzucili w pierwszej połowie aż 63 punkty, momentami prowadzili aż 27 punktami. Lakers mieli problemy ze skutecznością, łatwo tracili piłki w ataku (aż 18 strat), bardzo słabo rzucali z dystansu (3/18). Suns prowadzili 23 punktami po pierwszej połowie, 27 na koniec trzeciej kwarty, ale rezerwowi Lakers na cztery minuty przed końcem zmniejszyli straty nawet do 10 punktów (91:81), ale wtedy ważne rzuty trafili Dudley i Frye, a Suns obronili przewagę.

Najlepszym strzelcem Suns był Jared Dudley, który zdobył 25 punktów, to jego najlepsze osiągnięcie w sezonie. Gortat rzucił 21 punktów, 15 grant Hill. Steve Nash trafił tylko dwa z ośmiu rzutów z gry, zdobył osiem punktów, ale miał aż 14 asyst.

- Wiemy, że Marcin ze Stevem zawsze znajdą sposób na swoje punkty. Dlatego tak ważne jest, by ktoś jeszcze włączył się do ataku i zaskoczył rywali - mówił po meczu Dudley.

Bryant znów rzucił Suns sporo punktów, w niedzielę aż 32 (w dwóch poprzednich meczach 36 i 48), miał też siedem zbiórek i pięć asyst, ale jego statystyki nie wyglądają aż tak dobrze. Przez cały mecz lider Lakers popełnił aż 10 strat, do tego spudłował siedem z ośmiu rzutów z dystansu. W meczu trafił 11 z 24 rzutów. Pau Gasol miał 17 punktów i 12 zbiórek, Andrew Bynum 16 punktów i 10 zbiórek.

- Nie byliśmy mentalnie przygotowani do tego meczu, nasze myśli były gdzie indziej - mówił Gasol.

Lakers poza Bryantem oraz punktami Gasola i Bynuma nie mieli żadnego zawodnika, który włączyłby się w zdobywanie punktów. Czwartym strzelcem drużyny był Troy Murphy z ośmioma punktami.

Był to trzeci mecz Suns z Lakers w sezonie, pierwszy wygrany przez koszykarzy z Arizony. Drużyny spotkają się jeszcze raz - 7 kwietnia.

Dzięki zwycięstwu Suns awansowali w tabeli Konferencji Zachodniej na 12. miejsce, mają bilans 13 zwycięstw i 19 porażek. Przed przerwą na weekend gwiazd, który w tym roku odbędzie się Orlando (24-26 lutego), zespół Marcina Gortata zagra jeszcze dwa mecze, oba przed własną publicznością. W nocy z poniedziałku na wtorek z Washington Wizards, dwa dni później z Golden State Warriors.

Lakers (bilans 18-13) zajmują piąte miejsce na zachodzie. Przed weekendem gwiazd zagrają trzy ciężkie mecze: u siebie z Portland Trail Blazers oraz na wyjazdach z Dallas Mavericks i Oklahomą City Thunder.

Phoenix Suns - Los Angeles Lakers 102:90. Kwarty: 35:19, 28:21, 19:27, 20:23. Suns: Dudley 25 (2), Gortat 21, Grant Hill 15 (1), Frye 13 (3), Nash 8 oraz Morris 10 (1), Redd 6, Brown 2, Lopez 2, Telfair 0. Lakers: Bryant 32 (1), Gasol 17, Bynum 16, World Peace 2, Fisher 0 oraz Murphy 8 (2), Barnes 5, Goudelock 4, Blake 2, Kapono 2, Morris 2, McRoberts 0, Walton 0.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (8)

  • Gość: NBAfan

    Oceniono 2 razy 2

    Nareszcie dobry Gortat i do tego wygrany mecz :) oby tak dalej.

  • Gość: ga

    0

    Niesamowity jest ten gosciu! ;)
    ---
    http://oskfpogon.futbolowo.pl/

  • bukaj22

    Oceniono 2 razy 2

    Brawo Marcin ! Świetny mecz ważne zwycięstwo z mocnym rywalem. Oby tak dalej. :}

  • niemiec2

    Oceniono 6 razy 6

    narzekaja Ci co nie interesuja sie nba ;] brawo Marcin. brawo Durant i Westbrook

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Boston39270.591
New York36300.545
Philadelphia35310.530
New Jersey22440.333
Toronto23430.348
CENTRAL DIVISION
Chicago50160.758
Indiana42240.636
Milwaukee31350.470
Detroit25410.379
Cleveland21450.318
SOUTHEAST DIVISION
Miami46200.697
Atlanta40260.606
Orlando37290.561
Washington20460.303
Charlotte7590.106
WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma47190.712
Denver38280.576
Utah36300.545
Portland28380.424
Minnesota26400.394
PACIFIC DIVISION
LA Lakers41250.621
LA Clippers40260.606
Phoenix33330.500
Golden State23430.333
Sacramento22440.333
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio50160.758
Memphis41250.621
Dallas36300.545
Houston34320.515
New Orleans21450.318