Sport.pl

NBA. 15 punktów Gortata z Kings

mo
12.02.2012 , aktualizacja: 12.02.2012 10:38
A A A Drukuj
Marcin Gortat Fot. Paul Connors AP Marcin Gortat
Phoenix Suns wygrali cztery z ostatnich pięciu meczów. W sobotę pokonali na wyjeździe Sacramento Kings 98:84. Marcin Gortat rzucił 15 punktów i miał siedem zbiórek.
Marcin Gortat
GETTY IMAGES/Christian Petersen
Marcin Gortat
Polski środkowy zagrał solidnie. Wszystkie punkty zdobył spod samego kosza po podaniach od Steve'a Nasha, Jareda Dudley'a i Granta Hilla. Raz wykorzystał przekazanie pod koszem i ograł niziutkiego (175 cm wzrostu) Isiaha Thomasa. Gortat trafił sześć z dziewięciu rzutów z gry oraz trzy z czterech rzutów wolnych. Miał też siedem zbiórek (jedną w ataku), cztery bloki, asystę oraz stratę i pięć fauli.

Zespół Gortata prowadził od samego początku. Goście przewagę zbudowali w pierwszej kwarcie, gdy odskoczyli na siedem punktów (31:24). W drugiej kwarcie rezerwowi momentami powiększali prowadzenie do kilkunastu punktów. Decydujący cios zadali po przerwie po serii punktowej Gortata. Polak rzucił sześć punktów z rzędu i zablokował rzut Thomasa, a po wsadzie Markieffa Morrisa w kontrze Suns odskoczyli na trzynaście punktów (73:60). Kings strat odrobić nie byli już w stanie.

Najskuteczniejszym graczem Suns był Dudley, który zdobył 20 punktów i miał 10 zbiórek. 18 punktów dorzucił rezerwowy Morris, a 17 Channing Frye. Steve Nash trafił do kosza tylko dwa razy, ale rozdał aż 15 asyst. Przez większość meczu grał ze szwami w wardze, po tym jak przeciskając się na zasłonie pod koniec pierwszej kwarty został uderzony przez jednego z rywali w twarz.

26 punktów dla Kings rzucił DeMarcus Cousins, którego przez większość meczu krył Gortat, 21 punktów dorzucił Isiah Thomas. Najskuteczniejszy zawodnik Kings w tym sezonie Tyreke Evans (średnia 17,4 pkt. na mecz) był bardzo dobrze kryty przez cały mecz przez Granta Hilla. W sobotę trafił jeden z dziewięciu rzutów z gry, ale miał też sześć zbiórek i pięć asyst.

Suns wygrali cztery z ostatnich pięciu meczów, nadal są na 12 miejscu na zachodzie (bilans 12-15), ale mają tylko jedno zwycięstwo mniej od będących jedną pozycję wyżej Timberwolves.

Zespół Marcina Gortata czeka ciężki tydzień. Najpierw mają trzymeczową serię dzień po dniu - w poniedziałek zagrają na wyjeździe z Golden State Warriors, dzień później goszczą w Denver, a w środę u siebie zagrają z Hawks. Następnie w piątek zmierzą się w Los Angeles z Lakers, a dwa dni później zagrają z nimi we własnej hali.

Kings zajmują przedostatnie miejsce na zachodzie (bilans 10-17). Był to ich ostatni mecz we własnej hali przed serią sześciu meczów wyjazdowych, którą rozpoczną we wtorek od starcia z Bulls.

Sacramento Kings - Phoenix Suns 84:98. Kwarty: 24:31, 20:22, 16:22, 24:23. Kings: Cousins 26, Thornton 21 (4), Evans 4, Salmons 4, Thompson 2 oraz Greene 8 (1), Garcia 6 (2), Thomas 5 (1), Hayes 4, Hickson 2, Fredette 2. Suns: Dudley 20 (3), Frye 17 (3), Gortat 15, Hill 7, Nash 4 oraz Morris 18 (1), Redd 9 (1), Price 6, Childress 2, Telfair 0, Lopez 0.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (11)

  • radiradi1

    Oceniono 1 raz 1

    Isiah Thomas skończył karierę w 1994 .
    Zawodnik, który gra obecnie w Kings nazywa się Isaiah Thomas i rzucił 5 a nie 21 pkt.

    sport.pl - jak zwykle pełny profesjonalizm i rzetelność dziennikarska.

  • skorpios

    0

    ogral Isiaha Thomasa... to ten IT z lat 80 i 90 ubieglego wieku?? :P raczej nie, wiec powinni to sprecyzowac :)

  • nawrot

    0

    Isiah Thomas - rzuci 5 a nie 21 pkt, a Gortat miał 7 zbiórek. Niech żyje rzetelne dziennikarstwo

  • Gość: B

    0

    Marcin miał 7 zbiórek, a 21 punktów dla Sacramento miał Thornton, nie Isiah Thomas.

  • Gość: Krog7

    Oceniono 4 razy -4

    Zgadza się Isiah Thomas III. Rookie. Ale warto tez dodać, ze DeMarcus Cousious w ataku osmieszał wiele razy Marcina, który z roku na rok jest zdecydowanie słabszym obrońca. Nie rozumiem tego. Przy takiej grze nie zdobędzie wielkiego szacunku (i kasy) w NBA.

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • Gość: peciomu

      Oceniono 3 razy 3

      @Gość: K
      Tak a 4 bloki to z kieszeni wyciągnął... Jakbyś oglądał mecz to byś widział, że bez Gortata obrona Phoenix nie istnieje.

    • Gość: K

      Oceniono 1 raz 1

      @Gość: peciomu

      Akurat wczorajszego nie, ale wcześniejsze z 4-5 pod rząd.
      W PHX akurat w ogóle niewiele istnieje, szczególnie gdy siada pierwsza piątka...

    • Gość: mym

      0

      @Gość: K
      centrzy z st 5 to inna klasa niż rezerwowi.
      tg

  • Gość: A

    Oceniono 4 razy 4

    To 7 czy 9 zbiórek?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Boston39270.591
New York36300.545
Philadelphia35310.530
New Jersey22440.333
Toronto23430.348
CENTRAL DIVISION
Chicago50160.758
Indiana42240.636
Milwaukee31350.470
Detroit25410.379
Cleveland21450.318
SOUTHEAST DIVISION
Miami46200.697
Atlanta40260.606
Orlando37290.561
Washington20460.303
Charlotte7590.106
WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma47190.712
Denver38280.576
Utah36300.545
Portland28380.424
Minnesota26400.394
PACIFIC DIVISION
LA Lakers41250.621
LA Clippers40260.606
Phoenix33330.500
Golden State23430.333
Sacramento22440.333
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio50160.758
Memphis41250.621
Dallas36300.545
Houston34320.515
New Orleans21450.318