Głosowanie na pierwsze piątki meczu gwiazd zakończyło się 31 stycznia. 2 lutego ogłoszono, kto w ekipach wschodu i zachodu rozpocznie spotkanie. Gortat w głosowaniu kibiców zajął piąte miejsce wśród środkowych zachodu, zdobył 136 tysięcy głosów, ale liczył na to, że do meczu gwiazd zostanie zaproszony przez trenerów jako zawodnik rezerwowy. Tak się jednak nie stało.
Trenerzy postawili na grającego kolejny bardzo dobry sezon Marka Gasola z Memphis Grizzlies. Co ciekawe, jego starszy brat Pau, zawodnik Los Angeles Lakers, w meczu nie zagra.
Z
Phoenix Suns do udziału w meczu gwiazd został zaproszony
Steve Nash. Kanadyjski rozgrywający wystąpi obok Russella Westbrooka (Thunder), Tony'ego Parkera (Spurs), Kevina Love'a (Timberwolves), LaMarcuca Aldridge'a (Blazers) i Dirka Nowitzkiego (Mavericks). Dla Niemca będzie to 11 kolejny występ w meczu gwiazd. - Jest mi niezmiernie miło, że trenerzy o mnie pomyśleli - powiedział Nowitzki, który kilka dni wcześniej stwierdził, że na grę w meczu gwiazd nie zasłużył.
Na ławce rezerwowych wschodu mecz rozpoczną Paul Pierce (Celtics), dla którego będzie to 10 mecz gwiazd z rzędu, a także Chris Bosh (Heat), Luol Deng (Bulls), Roy Hibbert (Pacers), Andre Iguodala (76ers), Joe Johnson (Hawks) i Deron Williams (Nets).
To, że Gortat nie został wybrany ani przez kibiców, ani przez trenerów, nie znaczy wcale, że w na meczu gwiazd go nie będzie. Polski środkowy, który w Orlando ma dom, w styczniu w aukcji na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ufundował zaproszenie dla jednej osoby na mecz gwiazd w roli reportera Gortat TV. Zwycięzca
licytacji przekazał na konto
WOŚP61 100,00 zł.