Sport.pl

Karnowski, Krystkowiak, Krzyzewski. Polskie nazwiska przekleństwem bohaterów NCAA

Trener Duke Mike Krzyzewski awansował do 12. w karierze Final Four, Larry Krystkowiak (prowadzi Utah) przegrał z nim walkę w Sweet 16, a środkowy Przemysław Karnowski (Gonzaga) odpadł w Elite Eight. Amerykański komentatorzy głowią się: Jak to powiedzieć?
Przez ostatnie dni komentatorzy turnieju NCAA łatwo nie mieli. Najpierw w fazie Sweet 16 (odpowiednik 1/8 finału) Duke trenera Mike Krzyzewskiego mierzyło się z Utah Larry'ego Krystkowiaka i zwyciężyło 63:57. W kolejnej rundzie rywalem Duke była Gonzaga z polskim środkowym Przemysławem Karnowskim. Dla amerykańskich komentatorów to prawdziwy językowy koszmar. Dziennikarze łamią sobie języki na polskich nazwiskach bohaterów NCAA.

Na niespełna 22-letnim Karnowskim polegli niemal od razu i od trzech lat postęp poczynili nieznaczny. Imienia "Przemysław" wymówić w USA nie sposób, ochrzcili go Przemek, choć tak naprawdę mówią o nim Shem lub Shemek. Nazwisko "Karnowski" wymawiają, jeśli im się to uda, jako "Karnałski".

Niewiele lepiej jest z trenerem Krzyzewskim, choć to w USA człowiek instytucja. Właśnie poprowadził Duke do 12. awansu do Final Four NCAA, jest też trenerem seniorskiej reprezentacji USA, z którą zdobył m.in. po dwa złote medale olimpijskie i MŚ, w 1992 roku był asystentem trenera legendarnego "Dream Teamu" na igrzyskach w Barcelonie. Urodził się w Chicago w rodzinie o polskich korzeniach. Do USA z Polski wyemigrowali jego dziadkowie, on wychowywany był w duchu pamięci o przodkach i pochodzeniu. Choć w USA zna go każdy fan koszykówki od dziesięcioleci, to jego nazwisko łamie języki nie tylko komentatorom, ale i jego współpracownikom. Stąd zamiast dukać "Krzyzewski", mówi się o nim "Coach K".

W zeszłym roku ESPN poprosił o przeliterowanie nazwiska Krzyzewskiego przez czołowych graczy NCAA. Polegli wszyscy łącznie z Tylerem Thorntonem, graczem prowadzonego przez Krzyzewskiego Duke. W tym roku o to samo poproszony został Przemysław Karnowski. Też poległ. Według relacji "Duke Chronicle" przeliterował je tak: "K-R-Z-Y-W-S-K-I". Krzyżewski próby przeliterowania nazwiska Karnowskiego się nie podjął.

Nie mniej problemów sprawia nazwisko Larry'ego Krystkowiaka - wszystko przez niemożliwy do wymówienia natłok spółgłosek. Dlatego do niego też zwracają się "Coach K". - Dobrze wiem, kto jest prawdziwym Coachem K - powiedział dziennikarzom Krystkowiak przed piątkowym starciem z Duke Krzyzewskiego.

Larry, syn emigranta, urodził się w Missoula w stanie Montana, w koszykówkę grał na lokalnej uczelni, w 1986 roku trafił do NBA. W drugiej rundzie draftu wybrali go Chicago Bulls, ale w lidze debiutował jako gracz San Antonio Spurs. W sumie w NBA zagrał dziewięć sezonów, najwięcej sukcesów odnosił w Milwaukee Bucks. Od ponad 15 lat jest trenerem, w sezonie 2007-2008 prowadził w NBA, niezbyt udanie, Bucks, od 2011 roku jest szkoleniowcem koszykarskiej drużyny uczelni Utah.

Gdy sportowcy z krwi i kości poznają swoje woskowe podobizny [ZDJĘCIA]




Więcej o:
Komentarze (11)
Karnowski, Krystkowiak, Krzyzewski. Polskie nazwiska przekleństwem bohaterów NCAA
Zaloguj się
  • mk30553

    Oceniono 19 razy 11

    pan napisze jak sobie dają radę z Gortatem, to też pewnie jakaś niebywała historia

  • siwywaldi

    Oceniono 12 razy 10

    Przyjdzie pora, że i Brzęczyszczykiewicz trafi do amerykańskiej ligi. A jak jeszcze będzie iał na imię Świętopełk?
    :-)))

  • another_messiah

    Oceniono 8 razy 8

    Taka sama sensacja jak piłkarz "Marszczerano" w wykonaniu jednego z rodzimych komentatorów.

  • augenthaler

    Oceniono 9 razy 7

    Dlaczego Karnowski, urodzony w Polsce i znający język polski, nie potrafił wymówić nazwiska Krzyzewskiego?

  • Pawel Brzana

    Oceniono 8 razy 2

    Ale pieprzenie, bo tylko Polacy mają dla Amerykanów obcobrzmiące nazwiska a gracze z innych państw to co?! Szukacie dziury w całym tam gdzie jej nie ma

  • tomtg123

    Oceniono 1 raz 1

    Larry Krystkowiak był cenionym skrzydłowym w NBA 20-30 lat temu. Typowy 'zadaniowiec' na pozycji PF, nigdy nie był gwiazdą, ale grał w lidze długo i dobrze.

  • prefisso

    Oceniono 21 razy 1

    Bełkoczesz żałosny pismaku gazeciany.

  • johntheweirdest

    Oceniono 2 razy 0

    Bez przesady. Kaułnołski akurat łatwo wymówić

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX