We wtorek od rana na Księżym Młynie słychać było na zmianę: "akcja", "stop", "kamera gotowa?". Na asfaltowym boisku
Marcin Gortat, polski koszarz grający w
NBA, brał udział w kręceniu spotu antydopalaczowego. To element szerszej akcji Urzędu Miasta
Łodzi pod hasłem "Tylko słabi gracze biorą dopalacze". Poza filmem składają się na nią m.in. warsztaty w szkołach (zaczną się we wrześniu) i strona internetowa antydopalacze.lodz.pl, z której można się dowiedzieć, jak groźne są legalne "narkotyki" i co urząd miasta robi, żeby przeciwdziałać ich ekspansji.
- Zawsze chętnie uczestniczę w takich akcjach. Dla mnie ważna jest promocja zdrowego stylu życia, sportu i życia bez używek typu dopalaczy - mówił "Gazecie" Gortat.
Marcin zagrał przed kamerą z nastolatkami wybranymi w castingu. Były wsady, bloki i dynamiczne podania.
Czy granie w filmie jest trudniejsze niż granie w koszykówkę?
- Trudniej grać w kosza - śmiał się Gortat. - Gdy ja miałem kilkanaście lat, nie było problemu z dopalaczami, bo i samych dopalaczy nie było. W Ameryce tego typu substancje też stanowią problem. Dopalacze to droga na skróty, którą nie wolno iść. W niczym nie pomogą, niczego nie rozwiążą. Mogą tylko zniszczyć życie - tłumaczył już poważnie.
Dla chłopców, którzy zagrali w klipie, była to okazja, żeby spotkać swojego idola na żywo.
- A co najlepsze, okazał się normalnym facetem. Żadnych gwiazdorskich zachowań. Atmosfera na planie była bardzo dobra - opowiadał Mariusz Płoszka, jeden z nastolatków, którzy mieli okazję kozłować z najsłynniejszym polskim koszykarzem.
Produkcja spotu będzie kosztowała około 20 tys. zł. Pieniądze dał urząd miasta.
Po zdjęciach na Księżym Młynie plan przeniósł się na pl. Wolności i do parku Poniatowskiego.
- Tam kręciliśmy deskorolkarzy i ewolucje na rowerach. Klip będzie miał pozytywny przekaz. Nie będziemy epatować umierającym z przedawkowania narkomanem. Chcemy pokazać alternatywę dla dopalaczy - mówił Bartosz Warwas, student łódzkiej Filmówki, który reżyserował film.
Pierwsze efekty będzie można obejrzeć w środę rano w programie "Kawa czy herbata" w TVP1. Premiera przewidziana jest na początek sierpnia. Spot zobaczymy w łódzkich telewizjach, na stronie urzędu miasta i w serwisie Youtube.
- Rozmawiamy też z TVN-em. Wierzymy w skuteczność tej kampanii. Marcin Gortat będzie silnym argumentem dla młodych ludzi - mówiła Magda Sosnowska z UMŁ, która opowie w "Kawie czy herbacie" o tym, jak
Łódź walczy z plagą dopalaczy.
Pierwszych kilka ujęć z klipu będzie można zobaczyć w środę na naszej stronie internetowej www.lodz.gazeta.pl.
maciej.stanczyk@lodz.agora.pl