Sport.pl

NBA. Vince Carter show

mo
09.02.2010 , aktualizacja: 09.02.2010 09:35
A A A Drukuj
Vince Carter w meczu z Hornets Fot. Phelan M. Ebenhack AP Vince Carter w meczu z Hornets
48 punktów rzucił Vince Carter w wygranym przez Orlando Magic meczu z New Orleans Hornets 123:117. To jego najlepszy mecz w barwach drużyny z Florydy. Marcin Gortat w osiem minut zdobył dwa punkty i miał dwie zbiórki.
Vince Carter w meczu z Hornets
Fot. Phelan M. Ebenhack AP
Vince Carter w meczu z Hornets
SERWISY
Początek meczu nie zapowiadał udanego finiszu Magic. Po najlepszej kwarcie sezonu (w meczu z Celtics), przyszedł czas na najgorszą połowę w wykonaniu drużyny Marcina Gortata. 70 - tyle punktów stracili koszykarze z Florydy w pierwszych 24 minutach meczu z New Orleans Hornets. To ich rekord sezonu, tylu punktów na tym etapie meczu nie stracili od grudnia 2004 roku. Stan Van Gundy tylko łapał się za głowę po kolejnych zagraniach defensywnych swoich koszykarzy. W pierwszych 24 minutach aż trzech graczy Hornets rzuciło po 16 - Darren Collison, Peja Stojaković i David West. Magic nie mieli pomysłu jak ich zatrzymać, zwłaszcza pierwszoroczniaka Collisona, który napędzał skuteczne ataki ekipy z Nowego Orleanu. Do przerwy rozdał osiem asyst, a Hornets prowadzili po pierwszej połowie 70:55.

Na trzecią kwartę Magic wyszli zmobilizowani. To Hornets trafili pierwszy kosz w drugiej połowie, ale potem kontrolę przejęli gospodarze. Po 13 punktach Rasharda Lewisa i Vince'a Cartera gospodarze doszli rywali na sześć punktów (68:74). Na tym pogoń Magic się nie skończyła. Kolejne niesamowite akcje prezentował Carter, który w pojedynkę postanowił rozprawić się z rywalem. Przewaga Hornets topniała w mgnieniu oka. Przed końcem trzeciej części meczu było już tylko 83:84 dla gości.

W czwartej kwarcie Hornets szybko odskoczyli na dziesięć punktów i wydawało się, że kontrolują grę. Ale znów znać o sobie dał niesamowity Carter. Po jego trójce Magic doprowadzili do remisu po 106 pięć minut przed końcem meczu, a później wyszli na prowadzenie 108:106. Carter w zasadzie samodzielnie rozprawił się z Hornets, był nie do zatrzymania. W drugiej połowie rzucił 34 ze swoich 48 punktów. To jego najlepszy występ w barwach Magic. Do wyrównania rekordu kariery zabrakło mu trzech punktów.

Dobry mecz w barwach Magic zagrał Dwight Howard, który miał 25 punktów i 12 zbiórek. Marcin Gortat zagrał osiem minut i nie zachwycił. Po jego błędach w obronie w pierwszej połowie z czystych pozycji trafiał Songaila. Van Gundy spróbował jeszcze na początku czwartej kwarty gry z Gortatem i Howardem równocześnie na parkiecie, ale ten manewr nie wypalił. W ataku Polak był niezbyt widoczny, ale swoje jedyne punkty w meczu zdobył w bardzo efektowny sposób - po potężnym wsadzie z podania Vince'a Cartera. W sumie Gortat zaliczył dwa punkty i dwie zbiórki. Dla Hornets najwięcej, 29 punktów rzucił Stojaković, po 27 dołożyli Collison i West.

Magic z bilansem 35-17 zajmują drugie miejsce w konferencji wschodniej, za najlepszymi w całej lidze Cleveland Cavaliers (41-11), z którymi zagrają w czwartek. Hornets (27-25) są na 11. miejscu na zachodzie.

Gortat czeka na absencję Dwighta Howarda »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Philadelphia1880.692
Boston14100.583
New York11150.423
New Jersey8190.296
Toronto8190.296
CENTRAL DIVISION
Chicago2260.786
Indiana1780.680
Milwaukee11140.440
Cleveland10140.417
Detroit7200.259
SOUTHEAST DIVISION
Miami1970.731
Atlanta1790.654
Orlando16100.615
Washington5210.192
Charlotte3220.120
WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma2050.800
Denver15110.577
Utah13110.542
Portland14120.538
Minnesota13130.500
PACIFIC DIVISION
LA Clippers1580.652
LA Lakers14110.560
Phoenix11140.440
Golden State8140.364
Sacramento9160.360
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio1890.667
Dallas15110.577
Houston15110.577
Memphis13130.500
New Orleans4220.154