Sport.pl

Marcin Gortat: Łatwo nie jest, ale walczę

Rozmawiał Łukasz Cegliński
03.02.2010 , aktualizacja: 02.02.2010 21:56
A A A Drukuj
Marcin Gortat Fot. CHRIS KEANE REUTERS Marcin Gortat
- Frustracji nie czuję, raczej niemoc. Zdarza się, że zagram nieźle, ale nie przekłada się to na dłuższe występy w następnym meczu, czasem nawet w ogóle nie wychodzę na boisko - mówi Marcin Gortat
Gortat i Lewis
Fot. KEVIN KOLCZYNSKI REUTERS
Gortat i Lewis
To jest NBA! Marcin Gortat z Orlando Magic. Polak robi wsad ponad Geraldem Wallace'm z Charlotte Bobcats
Fot. CHRIS KEANE REUTERS
To jest NBA! Marcin Gortat z Orlando Magic. Polak robi wsad ponad Geraldem Wallace'm z Charlotte Bobcats
SERWISY
Rezerwowy środkowy Orlando Magic zagrał w tym sezonie w 47 meczach - opuścił tylko jeden ze względu na grypę. Gortat jest zmiennikiem Dwighta Howarda - rzuca po 3,5 pkt, ma 3,8 zbiórki na mecz, ale gra średnio tylko po 13 min, co go nie zadowala. Polak nie ma jednak szans na zastąpienie Howarda w pierwszej piątce. Jedyną szansą na częstszą grę byłby transfer do innego klubu.

Łukasz Cegliński: 18 lutego kończy się w NBA okres transferowy - będą zmiany w Magic?

Marcin Gortat: Nie zanosi się na żadne transfery, bo jesteśmy zespołem kompletnym. Potrzebujemy tylko czasu, żeby się zgrać, żeby nowi zawodnicy wpasowali się do naszego stylu gry.

Załóżmy, że Magic dążą jednak do wymiany z udziałem Gortata. Pan ma prawo weta i może zastopować w tym sezonie niechciany transfer. Użyłby go pan?

- Szczerze mówiąc, to nie jestem pewny, czy mam takie prawo. Nie sprawdziłem dokładnie kontraktu, wie to na pewno mój agent. Nie byłoby mi łatwo odejść z Magic - zacząłem tu sezon i chciałbym dokończyć niezależnie od tego, czy wygrywamy, czy przegrywamy. Transfer z moim udziałem mógłby jednak przynieść korzyści dla obu stron - ja trafiłbym do zespołu, gdzie grałbym więcej, a Magic pozyskaliby zawodnika, który przydałby się drużynie.

Podpisał pan wielomilionowy kontrakt, ale teoretycznie jest niewolnikiem klubu - zmiennikiem Dwighta Howarda może być pan przez najbliższe pięć lat.

- W pewnym sensie jestem uwięziony, ale mogę przecież walczyć o większą liczbę minut na boisku, mogę starać się przejść na pozycję wysokiego skrzydłowego. W tym sezonie będzie o to ciężko, ale myślę, że w późniejszym czasie szefowie klubu zrozumieją, że mnie blokują i dojdziemy do jakiegoś porozumienia. Teraz najważniejsze dla mnie, żeby Magic zdobyli mistrzostwo.

Kilka tygodni temu wspomniał pan, że chce porozmawiać z trenerem Stanem Van Gundym o swojej roli w zespole.

- Ostatecznie do tego nie doszło. Moja sytuacja zmienia się z meczu na mecz, w kilku ostatnich spotkaniach zastępowałem Howarda na dłużej, ale zdarzają się jednak też takie mecze, w których on gra na bardzo wysokim poziomie, a ja wchodzę na kilka minut. Uważam jednak, że w kilku spotkaniach pokazałem swoje umiejętności. Wiem, czego oczekuje ode mnie trener, i staram się tę funkcję spełniać. Od poprzedniego sezonu nic się nie zmieniło - obrona, zbiórki, bieganie, walka. Rezerwowy Gortat jest od czarnej roboty.

Pański agent miał rozmawiać o pańskiej sytuacji z dyrektorem generalnym Magic Otisem Smithem.

- Zabroniłem mu. To nie jest droga, którą powinniśmy podążać. O minuty na parkiecie będę sam walczył na boisku.

Wyobraża pan sobie, że wzorem np. Allena Iversona, odmawia pan gry w zespole i żąda transferu?

- Nie ma o tym mowy. Niezależnie od sytuacji mojej czy klubu nigdy nie odmówię gry. Nie zostałem wychowany na koszykarza, który zachowuje się w ten sposób.

Na początku sezonu grał pan średnio po 20 min w meczu, ale nie był tak efektywny jak w poprzednich rozgrywkach. Dlaczego?

- Byłem trochę zmęczony mentalnie, a graliśmy z drużynami, z którymi zawsze idzie mi ciężko. Nie szukam jednak wymówek, miałem mniej energii i byłem po prostu słabszy. Sezon jest bardzo długi - wzloty i upadki będą się zdarzać.

Traktuje pan ten nieudany początek w kategoriach niewykorzystanej szansy?

- Nie, bo i tak było pewne, że kiedy Rashard Lewis wróci z zawieszenia, to zajmie swoją pozycję.

Finał NBA, treningi z dziećmi w Polsce, zgrupowanie kadry, EuroBasket, przygotowania do sezonu - miał pan w pewnym momencie dosyć koszykówki?

- Miałem momenty, w których nie było mi łatwo. Wstawanie na treningi i mecze, ta cała rutyna - trochę mnie to dobijało, miałem dosyć. Zmieniałem sposób treningu, próbowałem robić inne rzeczy, aby się ożywić. Kto wie, może to miało wpływ na to, że słabiej prezentowałem się na boisku? Ten okres zmęczenia mentalnego już jednak minął.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Marcin Gortat: Łatwo nie jest, ale walczę pawlan 03.02.10, 10:57

    Widzę że Marcin znowu zaczyna mówić z sensem. Nie ma się co szarpać i stawiać- jak będzie robić to co do niego należy SvG da mu szansę. Sam z resztąpowiedział, że myśli o odejściu od »

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Boston39270.591
New York36300.545
Philadelphia35310.530
New Jersey22440.333
Toronto23430.348
CENTRAL DIVISION
Chicago50160.758
Indiana42240.636
Milwaukee31350.470
Detroit25410.379
Cleveland21450.318
SOUTHEAST DIVISION
Miami46200.697
Atlanta40260.606
Orlando37290.561
Washington20460.303
Charlotte7590.106
WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma47190.712
Denver38280.576
Utah36300.545
Portland28380.424
Minnesota26400.394
PACIFIC DIVISION
LA Lakers41250.621
LA Clippers40260.606
Phoenix33330.500
Golden State23430.333
Sacramento22440.333
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio50160.758
Memphis41250.621
Dallas36300.545
Houston34320.515
New Orleans21450.318