Sport.pl

NBA. Kryzys Magic trwa

mo
07.01.2010 , aktualizacja: 07.01.2010 09:22
A A A Drukuj
Orlando Magic przegrali trzeci mecz z rzędu. W środę ulegli na własnym parkiecie Toronto Raptors 108:103. Marcin Gortat grał krótko, punktów nie zdobył.
Marcin Gortat
Fot. Paul Connors AP
Marcin Gortat
Marcin Gortat
Fot. John Raoux AP
Marcin Gortat
SERWISY
Zobacz pogoń Magic na z czuba.tv »

Po wtorkowej porażce z Pacers trener Stan van Gundy zapowiadał zmiany w rotacji swojej drużyny, ale pierwszą piątkę wystawił identyczną jak w ostatnich meczach, ale znów nie wszystko funkcjonowało. Bardzo słabo grał Vince Carter (tylko siedem punktów), rezerwowi poza J.J. Reddickiem do gry wnosili niewiele, a w czwartej kwarcie Magic przegrywali nawet różnicą 18 punktów (68:86).

Wtedy zerwał się właśnie Reddick. Rzucił 13 ze swoim 22 punktów w ostatniej części meczu, do zdobywania punktów włączyli się też Jameer Nelson i Dwight Howard i przewaga Raptors zaczęła topnieć. 43 sekundy przed końcem meczu goście prowadzili tylko dwoma punktami (103:101), ale Magic nie dogonili. Trójki Reddicka i Lewisa nie wpadały, a Raptors pewnie wykonywali rzuty wolne i wygrali 108:103.

Było to pierwsze zwycięstwo Raptors nad Magic w tym sezonie, wcześniejsze trzy mecze wysoko wygrywała drużyna z Florydy. - Zaczynamy czuć się ze sobą dobrze, każdy wie co ma robić i wszystko zaczyna się układać - mówił po meczu Hedo Turkoglu, który latem przeszedł z Magic do Raptors. To jego pierwsze zwycięstwo z byłą drużyną. W środę rzucił 17 punktów, a pięciu innych zawodników Toronto miało 10 lub więcej punktów.

Najlepszym strzelcem Magic był Rashard Lewis, który zdobył 24 punkty. 20 punktów i 12 zbiórek miał Dwight Howard. Marcin Gortat zagrał sześć minut, wszystkie drugiej kwarcie. Polak oddał jeden niecelny rzut, miał dwie zbiórki i asystę, a trener Van Gundy jako środkowemu dawał pograć także Brandonowi Bassowi. Podkoszowy w 11 minut rzucił osiem punktów, miał cztery zbiórki, ale grał też jako silny skrzydłowy.

Mistrzowie Konferencji Wschodniej przeżywają kryzys. Przegrali trzeci mecz z rzędu. - Tak zmęczonej i bezbarwnej ekipy to jeszcze nigdy w życiu nie widział, jak dzisiaj na meczu. Sami nie wierzyliśmy co się z nami dzieje - napisał na swoim Twitterze Marcin Gortat. Stan Van Gundy uważa, że jego zespół był bez życia.

- Nie gramy zbyt dobrze i przez większość meczu nie gramy twardo. Jeśli to się nie zmieni, to pewnie nadal będzie tak jak jest. Nie dajemy po prostu z siebie wszystkiego w długich momentach - powiedział Van Gundy.

- Musimy zmienić, ale to nie będzie cudowne ozdrowienie w jeden wieczór - dodał Van Gundy. Jego zespół, który w zeszłym sezonie należał do najlepiej broniących w lidze, w tym sezonie ma największe problemy z defensywą. Raptors rzucali ze skutecznością niemal 55 procent, Magic mieli tylko 42 proc. - Problemem są wszyscy - powiedział po meczu o kłopotach swojej drużyny J.J. Reddick.

Po trzech porażkach z rzędu Magic mają bilans 24:11 i zajmują trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej, za Cleveland Cavaliers i Boston Celtics, które w środę wygrały swoje mecze. Raptors z bilansem 18-18 są na szóstym miejscu.

Arenas zawieszony za pistolet w szatni


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Boston39270.591
New York36300.545
Philadelphia35310.530
New Jersey22440.333
Toronto23430.348
CENTRAL DIVISION
Chicago50160.758
Indiana42240.636
Milwaukee31350.470
Detroit25410.379
Cleveland21450.318
SOUTHEAST DIVISION
Miami46200.697
Atlanta40260.606
Orlando37290.561
Washington20460.303
Charlotte7590.106
WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma47190.712
Denver38280.576
Utah36300.545
Portland28380.424
Minnesota26400.394
PACIFIC DIVISION
LA Lakers41250.621
LA Clippers40260.606
Phoenix33330.500
Golden State23430.333
Sacramento22440.333
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio50160.758
Memphis41250.621
Dallas36300.545
Houston34320.515
New Orleans21450.318