Sport.pl

NBA. Celtics zepsuli święta Magic

mo
26.12.2009 , aktualizacja: 26.12.2009 11:06
A A A Drukuj
Boston Celtics pokonali Magic w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia 86:77. O triple double otarł się Rajon Rondo z Celtics. Marcin Gortat w cztery minuty zebrał trzy piłki.
Marcin Gortat
Fot. Paul Connors AP
Marcin Gortat
Po pierwszej połowie kibice w Amway Arena mogli być zawiedzeni. Ich ulubieńcy rzucili zaledwie 27 punktów i przegrali do przerwy z Celtics różnicą 11 punktów. Magic nie mieli pomysłu jak zatrzymać Rajona Rondo. Rozgrywający napędzał ataki Bostonu, trafiał ważne rzuty, wyrywał piłki w obronie.

Magic nie radzili sobie w ataku - tylko Vince Carter potrafił przebić się pod kosz Celtics i zdobyć punkty. Jego partnerzy mieli wielkie problemy z trafianiem do kosza. Rashard Lewis, Jameer Nelson i Dwight Howard w pierwszej połowie zdobyli w sumie 2 punkty. Lewis dał o sobie znać dopiero w trzeciej kwarcie, gdy rzucił 14 punktów, a gospodarze doszli rywali na osiem punktów.

Przez cały mecz nie radził sobie Howard. W ataku świetnie pilnowali go Rasheed Wallace i Kendrick Perkins, którzy ani na moment nie zostawiali lidera Magic samego, nie pozwalali mu na łatwe punkty spod kosza. W całym meczu Howard trafił tylko jeden rzut z gry, pomagał dużo na zbiórce (20), ale jego obecności w ataku Magic bardzo brakowało. - Musimy grać więcej piłką! - krzyczał do swoich zawodników trener Stan Van Gundy, ale obrona Celtics na to nie pozwalała.

Dopiero w końcówce czwartej kwarty Magic zaczęły wpadać rzuty. Na minutę przed końcem ważną trójkę trafił Lewis, a przewaga Celtics stopniała do trzech punktów (78:75). Dodatkowo ekipa z Bostonu straciła Kevina Garnetta, który boleśnie upadł na parkiet. Ciężar gry na siebie wziął inny weteran - Ray Allen. Najpierw trafił ważny rzut z półdystansu, chwilę później nie mylił się z linii rzutów wolnych. Magic w ostatnich sekundach nie potrafili przeprowadzić skutecznej akcji, zejść poniżej trzech punktów straty.

Marcin Gortat zagrał z Celtics nieco ponad cztery minuty. Polak zebrał trzy piłki. Po jedynej zbiórce w ataku miał bardzo dobrą szansę na zdobycie punktów spod kosza, ale jego rzut zablokował Perkins. Gortat miał też dwa faule.

Liderem Magic był Carter, który rzucił 27 punktów, ale gwiazdą meczu był Rajon Rondo. Rozgrywający Celtics robił rzeczy niesamowite, był wszędzie. Rzucił 17 punktów, miał 13 zbiórek i 8 asyst (ale też 8 strat) i to głównie dzięki jego dobrej grze Celtics w drugiej kwarcie zaliczyli run 18-2 i wyszli na 11 punktowe prowadzenie po pierwszej połowie.

Celtics zagrali bez kontuzjowanego Paula Pierce'a, ale braku gwiazdy widać nie było. Bardzo dobrze spisał się zastępujący go Tony Allen, który zdobył 16 punktów. Po raz pierwszy w Celtics w tym sezonie zagrał Glen Davies, który opuścił początek rozgrywek z powodu złamanego kciuka.

30 punktów Wade'a w Nowym Jorku

Dwyane Wade rzucił 30 punktów i poprowadził Miami Heat do wyjazdowego zwycięstwa 93:87 nad New York Knicks. Heat przerwali passę sześciu zwycięstw z rzędu Knicks w Madison Square Garden.

Wyniki piątkowych meczów NBA:

New York Knics - Miami Heat 87:93

Orlando Magic - Boston Celtics 77:86

Los Angeles Lakers - Cleveland Cavaliers 87:102

Phoenix Suns - Los Angeles Clippers 124:93

Portland Trail Blazers - Denver Nuggets 107:96

Podziel się

NBA tabela

Dywizja/ZespółZw.Por.bilans
EASTERN CONFERENCE
ATLANTIC DIVISION
Boston39270.591
New York36300.545
Philadelphia35310.530
New Jersey22440.333
Toronto23430.348
CENTRAL DIVISION
Chicago50160.758
Indiana42240.636
Milwaukee31350.470
Detroit25410.379
Cleveland21450.318
SOUTHEAST DIVISION
Miami46200.697
Atlanta40260.606
Orlando37290.561
Washington20460.303
Charlotte7590.106
WESTERN CONFERENCE
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma47190.712
Denver38280.576
Utah36300.545
Portland28380.424
Minnesota26400.394
PACIFIC DIVISION
LA Lakers41250.621
LA Clippers40260.606
Phoenix33330.500
Golden State23430.333
Sacramento22440.333
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio50160.758
Memphis41250.621
Dallas36300.545
Houston34320.515
New Orleans21450.318